: ndz 27 paź 2024, 15:42
"Trzeba przeanalizować przepisy dot. możliwości otwierania starych testamentów bo samo gdybanie, znowu powołując się na Twoją osobę, nic nie da."
Nie rozumiem dlaczego piszesz w formie bezosobowej "trzeba".
Jeśli uważasz, że trzeba - to przeanalizuj. "Moja osoba" najwyraźniej może tylko gdybać.
Ja nie gdybałem w tym zakresie. Tajne nie są i nie jest to gdybanie. Otwarcie nie narusza ustaw dot. niejawności, a formę archiwaliów
Napisałem dlaczego warto - dlatego, że część jest niedostępna, a materiału w ogóle niewiele.
Gdybałem w zakresie obowiązku odnawiania statusu tajności i implikacji poniechania, niewypełnienia tegoż. Na Twoje życzenie rozważań "tajne , nietajne - co to znaczy i jaka różnica pomiędzy "tajne", a "tajemne".
Nie hipotetycznie, a na podstawie sytuacji, która się przydarzyła tzw przykład z życia. Nie znam całości, ale była próba pociągnięcia do odpowiedzialności za wejście w posiadanie i publikację kopii z lat 60 XX wieku jakiegoś fragmentu planu/mapy z naniesionym (w latach 60) "tajne". Archiwum zakładowe trzecia czy czwarta kopia, wyrzucali w ramach brakowania..przełom wieków może początek XXI. Ktoś wziął ,opublikował taki ozalid jako ciekawostkę, jakiś ORMOpodobny napisał do prokuratory "że na innej kopii tego samego odnowili "tajne"w 85? (jakoś tak, o ile pamiętam)
prokuratura obśmiała m.in, dlatego, że nie było aktualnego gryfu
ale to indywidualna decyzja, w konkretnej sprawie
linii orzeczniczej ogólnej nie znam
a na to, że prok. zadziała tak samo w 2024/2025 ja w c.a. 2002 ..raczej trudno liczyć
ot - na marginesie "tajne" można rozważyć..bo miewa wpływ na decyzję o docieraniu i publikacji jakichś materiałów
nie carskich:) tu nie mam żadnych oporów
prawie żadnych - przy protokołach przedślubnych mam.
Nie rozumiem dlaczego piszesz w formie bezosobowej "trzeba".
Jeśli uważasz, że trzeba - to przeanalizuj. "Moja osoba" najwyraźniej może tylko gdybać.
Ja nie gdybałem w tym zakresie. Tajne nie są i nie jest to gdybanie. Otwarcie nie narusza ustaw dot. niejawności, a formę archiwaliów
Napisałem dlaczego warto - dlatego, że część jest niedostępna, a materiału w ogóle niewiele.
Gdybałem w zakresie obowiązku odnawiania statusu tajności i implikacji poniechania, niewypełnienia tegoż. Na Twoje życzenie rozważań "tajne , nietajne - co to znaczy i jaka różnica pomiędzy "tajne", a "tajemne".
Nie hipotetycznie, a na podstawie sytuacji, która się przydarzyła tzw przykład z życia. Nie znam całości, ale była próba pociągnięcia do odpowiedzialności za wejście w posiadanie i publikację kopii z lat 60 XX wieku jakiegoś fragmentu planu/mapy z naniesionym (w latach 60) "tajne". Archiwum zakładowe trzecia czy czwarta kopia, wyrzucali w ramach brakowania..przełom wieków może początek XXI. Ktoś wziął ,opublikował taki ozalid jako ciekawostkę, jakiś ORMOpodobny napisał do prokuratory "że na innej kopii tego samego odnowili "tajne"w 85? (jakoś tak, o ile pamiętam)
prokuratura obśmiała m.in, dlatego, że nie było aktualnego gryfu
ale to indywidualna decyzja, w konkretnej sprawie
linii orzeczniczej ogólnej nie znam
a na to, że prok. zadziała tak samo w 2024/2025 ja w c.a. 2002 ..raczej trudno liczyć
ot - na marginesie "tajne" można rozważyć..bo miewa wpływ na decyzję o docieraniu i publikacji jakichś materiałów
nie carskich:) tu nie mam żadnych oporów
prawie żadnych - przy protokołach przedślubnych mam.