Strona 2 z 2

Re: RE: Re: Proces rehabilitacji volksdeutschów, poszukiwani

: wt 25 lut 2025, 11:06
autor: Tomasz_Lenczewski
W pierwszych dniach po wyzwoleniu kiedy złapano kogoś obojętne czy Niemca czy VD albo żołnierza AK to zatrzymany, zwłaszcza przez sowieckie służby trafiał do obozów zbiorczych czy filtracyjnych. Stamtąd jechał np. do Donbasu. Przykładowo ziemianin spod Różana Kazimierz Korybut Woroniecki zatrzymany w bryczce niedaleko frontu był przetrzymywany kilka miesięcy i przesłuchiwany przez sowieckie słuźby. Widać nie miał Korybuta w dokumentach, bo podał, źe jest chłop, a nie daj Boże ksiąźę, więc go po przesłuchaniach zwolniono ostatecznie do domu.

: wt 25 lut 2025, 11:10
autor: Sroczyński_Włodzimierz
I Bóg z nim, ale przykład zwolnionego spod Różana jako przesłankę na "nie ma w dokumentach w specjalnych sądach karnych w Lublinie kogoś kto VL podpisał" takie sobie
Tak., dziesiątki , a może setki tysięcy wybywało już w VII. Co w żaden sposób nie oznacza "nieważne, obojętne". Nie, nie obojętne.