Smutne jest w tym to, że u źródeł tych postaw leży czasami odpowiedź jaką otrzymały od innej osoby, zawierającą odmienne opinie w rozpatrywanej sprawie i krytyczne stanowisko. Tak już jest, że niektórzy nie potrafią przyznać się do własnego błędu i z niechęcią patrzą na kogoś, kto w dobrej wierze usiłuje pomóc. Jeśli nie przyklaskujemy i poprawiamy czyjeś potknięcia, musimy się zawsze liczyć nie z podziękowaniami, a często z wrogą postawą. Zaś nasze wypowiedzi, żeby nie wiem jak były merytoryczne i przydatne dla ogółu, to przez te osoby odbierane są jako nic nie wnoszące. Doświadczyło już tego kilku starych forumowiczów zarówno tutaj, jak i na GenPolu. "Dinozaury" pamiętające Polgen, też wiedzą o tym doskonale.Na szczęście jesteśmy do tego przyzwyczajeni i zawsze jesteśmy gotowi wyciągnąć pomocną dłoń nie zważając na takie drobiazgi
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak

