@ Łukasz (Nie umiem dobrze podpiąć, a idzie mi o to, by dodać argumentów do Twego komenta)
W samym tekscie rozporządzenia europejskiego (tego RODO) napisano, że ochrona dotyczy danych osób FIZYCZNYCH. Zmarły NIE jest osobą fizyczną. Owszem, pozostaje tajemnica medyczna, tajemnica handlowa (jak miał firmę), tajemnica służbowa (zdarza się), ale RODO już go nie chroni. NIe mam tekstu pod ręką, przytaczam ww. stanowisko: z praktyki, ze szkolenia (w pracy) i z pamięci z lektury tekstu tego przepisu, o którym wszycy słyszeli, a mało kto czytał.
Czy rodzinne odkrycia zmieniły Wasze spojrzenie na historię rodziny?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
bezkropki

- Posty: 172
- Rejestracja: czw 11 gru 2014, 19:46
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 4 times
Re: Czy rodzinne odkrycia zmieniły Wasze spojrzenie na historię rodziny?
Anna
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
szukam: Owczarski, Wesołowski, Zaparucha, Bzdyl, Muzyczuk, Jasiecka/Jasicka, Panfil - Rzeszowszczyzna, Kujawy, Roztocze, Małopolska
-
AdamML

- Posty: 184
- Rejestracja: sob 25 paź 2025, 21:11
- Lokalizacja: Grodno
- Podziękował: 23 times
- Otrzymał podziękowania: 6 times
Re: Czy rodzinne odkrycia zmieniły Wasze spojrzenie na historię rodziny?
U mnie historia jest bardzo typowa, rzekł bym, podręcznikowa.
Babka, już po 90-tce, lubiła opowiadać jak to nasze korzenie (Lewoniewscy) są spokrewnieni ze słynnymi lotnikami, Józefem i Zygmuntem Lewoniewskimi. Postanowiłem nieco poszperać i zapytać o zdanie członków tego forum. Co się okazało?
Lewoniewscy spokrewnieni ze mną nie mieli wspólnych przodków z lotnikami od co najmniej 1799 roku. Dodatkowo nie ma nawet żadnych dowodów by w tym okresie byli nobilitowani. Co prawda wspomniano gdzieś o nobilitacji niejakiego Antoniego Lewoniewskiego w roku 1799 (miałem wtedy takiego przodka, w tym roku brał ślub w Odelsku, żył w latach 1775-1842) ale jego dzieci statusu szlacheckiego nie posiadały, więc to dwaj różni Antoniowie.
Tak więc, moi przodkowie nie tylko nie są krewniakami słynnych postaci, ale też zapewne szlachtą w ogóle.
Babka, już po 90-tce, lubiła opowiadać jak to nasze korzenie (Lewoniewscy) są spokrewnieni ze słynnymi lotnikami, Józefem i Zygmuntem Lewoniewskimi. Postanowiłem nieco poszperać i zapytać o zdanie członków tego forum. Co się okazało?
Lewoniewscy spokrewnieni ze mną nie mieli wspólnych przodków z lotnikami od co najmniej 1799 roku. Dodatkowo nie ma nawet żadnych dowodów by w tym okresie byli nobilitowani. Co prawda wspomniano gdzieś o nobilitacji niejakiego Antoniego Lewoniewskiego w roku 1799 (miałem wtedy takiego przodka, w tym roku brał ślub w Odelsku, żył w latach 1775-1842) ale jego dzieci statusu szlacheckiego nie posiadały, więc to dwaj różni Antoniowie.
Tak więc, moi przodkowie nie tylko nie są krewniakami słynnych postaci, ale też zapewne szlachtą w ogóle.
Pozdrawiam,
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
AdamM
Poszukuję informacji o rodzinach: Lewoniewski, Tołkin (Białoruś, Podlasie), Jakubczyk, Ninard, Paliksza, Charuk, Bobryk (par. Wołkowysk), Kępka (par. Łunno, okolice Węgrowa i par. Belsk Duży)
- Grudzmar

- Posty: 149
- Rejestracja: śr 07 sty 2026, 22:24
- Lokalizacja: Łódzkie
- Podziękował: 7 times
- Otrzymał podziękowania: 32 times
Re: Czy rodzinne odkrycia zmieniły Wasze spojrzenie na historię rodziny?
Dzień dobry
Moja historia, jest podobna do historii Adama, jako dziecko przebywając w domu dziadków wielokrotnie słyszałem, od mojej cioci, że w naszej rodzinie mamy księżną. Co prawda dziadkowie wyraźnie się wtedy uśmiechali..., a w domu brak było jakichkolwiek pamiątek "szlacheckich" nawet guzów do żupana.... Minęły lata, aż wreszcie zacząłem szukać swoich korzeni.
Wniosek po poszukiwaniach taki, że moja rodzina ma typowo chłopskie pochodzenie, a nazwisko, które obecnie nosimy mamy dopiero od ponad 200 lat - mój przodek zmienił wtedy nazwisko na kojarzące się ze szlachtą. Stąd też po latach z uwagi na zbieżność nazwisk pojawił się "sen" o księżnej w rodzinie....
Moja historia, jest podobna do historii Adama, jako dziecko przebywając w domu dziadków wielokrotnie słyszałem, od mojej cioci, że w naszej rodzinie mamy księżną. Co prawda dziadkowie wyraźnie się wtedy uśmiechali..., a w domu brak było jakichkolwiek pamiątek "szlacheckich" nawet guzów do żupana.... Minęły lata, aż wreszcie zacząłem szukać swoich korzeni.
Wniosek po poszukiwaniach taki, że moja rodzina ma typowo chłopskie pochodzenie, a nazwisko, które obecnie nosimy mamy dopiero od ponad 200 lat - mój przodek zmienił wtedy nazwisko na kojarzące się ze szlachtą. Stąd też po latach z uwagi na zbieżność nazwisk pojawił się "sen" o księżnej w rodzinie....
Pozdrawiam
Mariusz
Mariusz