Nikt w rodzinie nie robił z tego tajemnicy jak zginęła matka tegoż człowieka, ale ponieważ nie ma jej na liście pasażerów Titanika, więc aby wątek zakończyć załóżmy, że zatonęła na innym, mniej słynnym statku.
Drogi Jurku,
Jedyny powód dalszego drążenia tej sprawy to, wątła być może, szansa na to, że dziewczyna tak na prawdę nie zatonęła ale po prostu założyła za oceanem rodzinę. Trochę poszukiwań w manifestach statków na, n.p. Ancestry.com mogłoby odkryć nieznaną gałąż Twojej rodziny, albo udokumentować rodzinną historię. Ale to oczywiście jest to Twoja rodzina i Twoje wybory.
Przepraszam jeśli uraziłem Cię moim poprzednim sceptycyzmem.
Serdecznie pozdrawiam,
Roman

