Strona 2 z 3

Re: zapowiedzi w dwoch kosciolach - prosba o interpretacje

: pt 16 wrz 2011, 23:55
autor: Tomek1973
@Włodek
Gdyby Ci się chciało wpisać w google 'Wielgomłyny Chełm' (choć chodzi o Chełmo, nie Chełm), to mimo wrzucenia błędnych danych odpowiedź miałbyś natychmiast.
Gdyby Ci się chciało po prostu spojrzeć na mapę, to odpowiedź miałbyś po kilkudziesięciu sekundach.
A gdyby Ci się zamiast tego chciało zajrzeć do "Skorowidza miejscowości KP", to odpowiedź miałbyś po kilku minutach.

A Ty mnie chciałeś czerwonym w czarnym... Ech...
W moim kapowniku jesteś na zielono. Tuż obok jest John Stuart Mill i jego słowa:
"Gramatyka jest najbardziej elementarną częścią logiki, ponieważ stanowi początek analizy myślenia." :wink:

pozdrawiam serdecznie - tomek

Re: zapowiedzi w dwoch kosciolach - prosba o interpretacje

: sob 17 wrz 2011, 00:00
autor: kasiek
ahhh Alicja :) dziekuje,

wiec slub sie odbyl w Krzetowie, w parafii panny mlodej, tam tez byl zrobiony zapis zgonu pana mlodego i wyslany do wojta Maslowic, parafia Chelmo, do korej tenze nalezal :)
no i wszystko sie zgadza a moja Imielnica nic do tego nie ma, ufff

zamowilam kilka filmow z Chelma i Wielgomlyn, pare juz przyszlo, na reszte czekam
jak potrzebujesz jakies akty to Ci chetnie pomoge :)

Re: zapowiedzi w dwoch kosciolach - prosba o interpretacje

: sob 17 wrz 2011, 00:06
autor: kasiek
Tomek1973 pisze:@Włodek
Gdyby Ci się chciało
oj dobrze, ze to nie do mnie :wink:
bo mi sie chcialo, tylko ze zasugerowalam sie ta Imielnica, a to juz nie lenistwo tylko ignoracja do ktorej sie przyznaje...teraz juz wiem, ze slubow do prafii urodzenia sie nie wysylalo

Re: zapowiedzi w dwoch kosciolach - prosba o interpretacje

: sob 17 wrz 2011, 00:27
autor: Skrzypczak_Bogumiła
nie do końca - ja w aktach urodzenia z parafii Obryte,Długosiodło /mazowieckie/ mam wpisy o ślubach.

: sob 17 wrz 2011, 00:29
autor: Sroczyński_Włodzimierz
...za branie pod włos i na ambicję.. na czerwono i z podkreśleniem..ale nie znalazłem czarnego kapownika
zresztą lepiej na czerwono w czarnej książeczce niż odwrotnie

Mili moi ..najgorsze, że ja i teraz nie wiem o co chodzi:( tak do końca ...
tu wstawka - bo zapomnę
Darku: ale jeśli (co niekatulane bo kopia aktu wyjaśnia -Śląsk jest) zapis "Prusy" to jest chyba więcej niż jeden Chełm/Chełmo w eks-Prusiech jak mi się zdaje..w tym poza Śląskiem -znaczy się koncepcja"Chełm, ale nie ten na Śląsku"
stąd pytanie czy Prusy czy Śląsk
bo że Śląsk to Prusy to nie znaczy że Prusy to Śląsk
koniec wstawki i do tematu..zresztą bez naczenia

albo "złośliwy" (i dopytuję czy aby na pewno piszący chciał napisać co napisał "jesli Tomasz "nalezal" do parafii w Chelmnie to dlaczego akt zgonu ma z parafii w Wielgomlynach")
albo "idiota":) dobrego wyboru nie ma
rak ryba, rybarak

znaczy się kolejny argument za "porządkiem w aktach" nie po nazwach a po współrzędnych geograficznych i za inwentarzem elektronicznym nie zeskanowym papierowym
z mapami, indeksami, hypertekstem

a że nie wiem do teraz o co chodzi to pewnie dlatego, że problemu nie zidentyfikowałem - Imielnica mnie najbardziej i że "alegaty niepotrzebne bo bez wstawania w minutę"...ale nie znaleźć akt urodzenia z Imielnicy -tak? nie o to chodziło w sekwencji

kasiek "nie mogłam znaleźć Imielnicy, ale zamówiłam księgi ze Śląska Opolskiego"
Włodek: trzeba było sprawdzić alegaty -odpis aktu urodzenia/chrztu może będzie, alegaty są..(namiary, pieczęcie, nazwisko księdza od biedy samo imię i nazwisko - przez schematyzmy można będzie ew. dojść gdzie rezydował)
Tomek: nie trzeba żadnych alegat -to żłobek ..zajrzyj pod klawiaturę czy za monitor..nie wstawaj od kompa...szukaj"
Włodek:...myśli...myśli..myśli... zdigitalizowane i opublikowane? nie ma tych urodzeń...jak w minutę znaleźć akt urodzenia...myśli..myśli..i głupiej coraz bardziej..i spocił się...i zaczął co innego robić zestresowany

: sob 17 wrz 2011, 00:31
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"śluby się wysyłało"..ale na ogół później i rzadko przez granicę
spójrz na dopiski w księgach z lat 1900-1930 z dostępnych w metryki.genealodzy.pl
i zgony się wysyłało..

: sob 17 wrz 2011, 00:50
autor: Tomek1973
Włodku,
wszystkie te miejscowości są położone nad Pilicą, koło Przedborza. Jedna czwarta mojej rodziny pochodzi z tamtych terenów, więc niejako znam je "jak własną kieszeń".
Wszystko rozbiło sie o pomieszanie dwóch zupełnie różnych spraw, jakimi są:
- przynależność gminna
- przynależność parafialna
Przyjechał facet do gminy Wielgomłyny ze Śląska. I w owej gminie, miejscu nowego zamieszkania, jest notowany w KLS-ach. Konkretnie we wsi Rudka. Ale to, że wieś Rudka należała do gminy Wielgomłyny, nie oznacza, że należała do parafii Wielgomłyny (żłobek).
Facet żeni się z panną ze wsi Krzętów. To i gmina i parafia Wielgomłyny.
A co robi ksiądz? A ogłasza zapowiedzi i Wielgomłynach i "kościele chełmskim". Bo owa Rudka, gdzie mieszkał on, należała do parafii Chełmo sąsiadującej z Wielgomłynami.
Wystarczy google, mapa lub "SMKP", żeby to sprawdzić. Żłobek do sześcianu, Włodku :)
Zupełnie inną kwestią jest akt zgonu. zmarł w Sokolej Górze. A Sokola Góra to już gmina Masłowice (sąsiadująca z Wielgomłynami) i jednocześnie parafia Chełmo.
Włodku - czy naprawdę "Skorowidz miejscowości KP" + wspólczesna mapa, to naprawdę jakieś genealogiczne Himalaje? Wyobrażasz sobie jakieś poszukiwania na nieznanym ci terenie bez tych dwóch protez?

Nie stresuj się Włodku. Jeszcze raz zacytuje Milla, który twierdził, że przyczyną połowy ludzkich błędów jest kiepska tendencja do zaprzestania myślenia o sprawach oczywistych.

pozdrawiam serdecznie - tomek

I na koniec: "służbowe" relacje na linii wójt gminy - proboszcz parafii były naprawdę bardzo czytelne.

: sob 17 wrz 2011, 01:01
autor: Sroczyński_Włodzimierz
nt zgonów to nawet myśleć nie zacząłem
ale było tak (pomijam teraz wypowiedzi Darka)
19:07 kasiek:
"aktu urodzenia nie ma w ksiegach Chelma Slaskiego, bo ksiegi kompletne, sprawdzalam i nie ma
jezeli wczesniej widziales moje posty o Imielnicy to dotyczyly one tego samego aktu i tej samej Imielnicy, ktorej do tej pory nie udalo mi sie ustalic; pewnie bym nie pytala jakbym "juz wiedziala"
ksiegi z Jemielnicy, dawnej Imielnicy na Slasku Opolskim zamowilam 3 tyg temu i czekam"
19:50 ja
zapowiedzi nie były (i nie są? wygłaszane w miejscu urodzenia/chrztu, a w "stałego pobytu"
często się pokrywa co wprowadza w błąd sugerując, że zawsze tak (urodzenia) powinno być
dostarczał coś do ślubu?
link do alegat
znaczy się dokument, odpis etc
[czyli dot. jak znaleźć urodzenie/chrzest w miarę prosto..a minimum namiar na urodzenie]
20:07 Ty
"Włodku,
nawet Tobie - nie znającemu tego terenu - rozwiązanie tej "zagadki" powinno zając od 30 sekund do 10 minut bez wstawania od komputera
Po co sięgać po alegata, skoro wystarcza znajomość "genealogicznego żłobka"

toż założyłem, że mówisz (ach ta gramatyka? składnia?:) o tym co i ja - jak to urodzenie wykopać najmniejszym kosztem

zgon, kls-y etc..to inna sprawa..sądziłem, że prawie cały czas "nam" idzie o ten chrzest (tak jak i dalej -Śląsk/Prusy etc

teraz widzisz qui pro quo? nie o podział rozdział parafia/gmina/USC się rozbiło a o to o czym mówimy

: sob 17 wrz 2011, 01:05
autor: Tomek1973
Rozumiem, rozumiem...
Tylko dla mnie "żłobek", to spojrzenie na mapę, google i SMKP.
Przecież od tego się zaczyna. Najpierw zweryfikuj to, co ktoś tu wysmażył na forum :) Nie bądź taki ufny i łatwowierny :)

tomek

I nie opowiadaj, że ja Cię stresuję...

: sob 17 wrz 2011, 01:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tresuje?:)
Śląsk to nawet Skorowidza Królestwa nie miałem zamiaru otwierać:)

ale tak mi się skojarzyła rozmowa..choć nie niedawna
para Leszno-Powązki
- no tak niedaleko, może leżeć na Powązkowskim - z Leszna niedaleko z 5-6kilometrów
- ile???? 2 kilometry góra
etc etc
nie to Leszno, nie te Powązki

: sob 17 wrz 2011, 01:27
autor: Tomek1973
Ty się zasugerowałeś tym Chełmem na Śląsku i tym Imielinem. Dla Ciebie priorytetem był akt urodzenia.
Dla mnie najważniejsze było rozplatanie tego wezła gordyjskiego związanego z błędnym zidentyfikowaniem Chełma. To Chełmo nie jest tu nikomu do niczego potrzebne. Metryka (lub akt znania) są w alegatach wielgomłyńskich.
Gdybyś rozpoczął od sprawdzenia, gdzie sa te Wielgomłyny, Rudka, krzetów, to w mig bys wiedział, gdzie to Chełmo. A wtedy prosta droga do poszukiwań aktu urodzenia stoi otworem.
Masz rację, z tymi alegatami - to najprostszy sposób, żeby ten akt urodzenia trafić. Ale obstawiam, że jeśli pan młody trafił do KP jako dzieciak, to wykpił się aktem znania.

temat chyba wyczerpany. pomarudziliśmy i idziemy spać :)

tomek

: sob 17 wrz 2011, 02:11
autor: kasiek
hmm, sama nie wiem od czego zaczac...od tego "zlobka" bo najglupszy z komentarzy? od "idioty" bo chamski?
czy po prostu podziekowac Panom kulturalnie za kulturalna, fachowa pomoc? :oops:

przejrzalam mape Panie Tomku, "przegooglowalam" Imielnice, Jemielnice, wszystkie Chelmy-Chelmny, mapy Prus i Slaska, Rudki, Wielgomlyny, parafie i przynaleznosc itd i strasznie sie ciesze, ze udalo sie Panu tak szybko rozwiazac moja "zagadke"...hmm, a moze jednak nie? bo dalej nie wiadomo gdzie moj Tomasz sie urodzil, prawda? no ze w Jemielnicy to bylo wiadomo juz dawno i bez Pana "pomocy" ...ale dziekuje bardzo za wklad wlasny, bezowocny ale coz, bywa...checi sie licza! checi!!!

Aa, i jeszcze jedno: „Facet nie przyjechal ze Slaska” ale zeby to zauwazyc to musialby sie Pan przylozyc i przestudiowac dokumety zamiast tracic czas na wytykanie glupoty, niewiedzy, bledow w mysleniu itd... a Panu sie przecie nie chce...dzielic wiedza tez sie Panu nie chce... osobowoscia narcystyczna mi pachnie, zeby nie powiedziec „zalatuje”
Tomek1973 pisze:czy naprawdę "Skorowidz miejscowości KP" + wspólczesna mapa, to naprawdę jakieś genealogiczne Himalaje?
nie, skad, jakie Himalaje? a na ktorej stronie "SMKP" mozna znalezc Slask i jego miejscowosci? :roll:

moje kojarzenie Imielnicy z Chelmem Slaskim, bo tylko w tamtych okolicach lezy sobie Imielnica kolo Chelma (to z map wiem, Panie Tomku i z googlowania) wcale nie bylo takie idiotyczne, (*Wlodku) jak pisze Bogusia bywalo
ksiegi z Imielnicy/Jemielnicy w Opolskim tez zamowilam bo innej Imielnicy nie ma i nie bylo (a ta kolo Plocka odpada); a ze na Slaku, to kto wie, moze akurat...
Sroczyński_Włodzimierz pisze:
albo "złośliwy" (i dopytuję czy aby na pewno piszący chciał napisać co napisał "jesli Tomasz "nalezal" do parafii w Chelmnie to dlaczego akt zgonu ma z parafii w Wielgomlynach")
albo "idiota":) dobrego wyboru nie ma
rak ryba, rybarak
?? jesli Tomasz mieszkal w Sokolej Gorze i tam umarl to dlaczego jego akt zgonu jest zapisany w parafii Wielgomlyny? a nie Chelmo?
cos nie tak z pytaniem?

a zaczelo sie tak niewinnie...prosba o pomoc; kto by przypuszczal??? No, na pewno nie ja
a wystarczylo powiedziec: nie wysylano akt zgonow to parafii urodzenia a raczej do parafii ostatniego zamieszkania...i byloby po sprawie

moglby mi Pan, Panie Tomku te alegaty przejrzec w ramach - "przepraszam, zagalopowalem sie"....wybaczylabym z wielka checia
albo
bladzi ciemniak, trzeba pomoc...tez przyjme i jeszcze ladnie podziekuje

wsystkim serdecznie dziekuje :) za wklad taki czy owaki

: sob 17 wrz 2011, 09:28
autor: Sroczyński_Włodzimierz
pierwsze słyszę, że nazwanie siebie idiotą chamskie może być
o temperówki morowe!

: sob 17 wrz 2011, 10:35
autor: Tomek1973
- pan mlody zamieszkaly we wsi Rudka (gmina Wielgomlyny); urodzony we wsi Imielnica "na Slasku"
To pani słowa z pierwszego postu w temacie. Urodzony na Śląsku. Sprawdziłem w akcie ślubu. Jest napisane "w Silezii".
Aa, i jeszcze jedno: „Facet nie przyjechal ze Slaska” ale zeby to zauwazyc to musialby sie Pan przylozyc i przestudiowac dokumety zamiast tracic czas na wytykanie glupoty, niewiedzy, bledow w mysleniu itd... a Panu sie przecie nie chce...dzielic wiedza tez sie Panu nie chce... osobowoscia narcystyczna mi pachnie, zeby nie powiedziec „zalatuje”
Tu się okazuje, że nie przyjechał ze Śląska? To znaczy między urodzeniem w Imielnicy a ślubem w Wielgomłynach gdzieś wojażował. To ja zapytam - jakie to ma znaczenie dla poszukiwań? Co to zmienia? Czego nowego bym się dowiedział, gdybym przestudiował dokumenty? Jeśli bym się dowiedział, że między urodzeniem a ślubem mieszkał w pięciu różnych wsiach - jakie miałoby to znaczenie dla poszukiwań aktu urodzenia?
jesli Tomasz mieszkal w Sokolej Gorze i tam umarl to dlaczego jego akt zgonu jest zapisany w parafii Wielgomlyny? a nie Chelmo?
A jeśli to ja się pomyliłem i Sokola Góra należała do parafii Wielgomłyny i jednocześnie gminy Masłowice? Gdyby zerknęła Pani do "Skorowidza miejscowości...", zobaczyłaby Pani, że właśnie tak jest.

Podsumujmy - gdyby skorzystała Pani z mapy i zidentyfikowała Chełmo (leżące ok. 10 km. od Wielgomłynów), odpadłoby sporo wątpliwości i pytań. A gdyby sięgnęła Pani do SMKP, to odpadłyby następne. W zasadzie - nic by z nich nie zostało. Wtedy zwróciłaby się Pani na forum z pytaniem o Imielnicę.
Oczywiście - dalej się może Pani wyzłośliwiać na mój temat. Gdyby jednak spojrzała Pani na sprawę obiektywnie, doszłaby Pani do wniosku, że nikt tu nie chciał zrobić Pani krzywdy, obrazić (zwłaszcza Włodek, który słowa "idiota" użył żartobliwie w stosunku do samego siebie) czy uznać za głupią. Mnie kompletnie nie interesuje czy zechce Pani wyciągnąć jakieś poztywy z tej dyskusji czy też woli Pani doszukiwać się urojonej niechęci wobec Pani osoby. Nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem genealogicznej łopatologii. Z racji braku dostępu do źródeł, może Pani nie mieć wiedzy o wielu kwestiach związnych z prowadzeniem zapisów w księgach ludności i księgach metrykalnych. I tu trzeba Pani pomóc, bo nie ma Pani możliwości na nabranie genealogicznego doświadczenia. Ale zwykła mapa i "SMKP"? No bez żartów...

Imielnic na Śląsku jest sporo w google books:
http://www.google.pl/search?q=imielnica ... =bks&tbo=1
Może zalożenie tematu " Szukam Imielnicy na Śląsku" byłoby jeszcze bardziej skuteczne?

I już zupełnie na koniec - nie przypominam sobie, żeby użył wobec Pani słowa "głupota". To znaczy: bardzo dobrze sobie przypominam - nie użyłem. Proszę nie pisać, że było inaczej, bo łatwo to sprawdzić. Podręczyłem i zestresowałem kolegę Włodka i to wszystko.
A co do kwestii czym ja Pani "pachnę" czy "wręcz zalatuję", to obiecuję przy najblizszej okazji podzielić się swoimi impresjami węchowymi dotyczącymi Pani osoby.

tomek

: sob 17 wrz 2011, 11:16
autor: Sroczyński_Włodzimierz
idiota..tak literacko ze skojarzeń i w zbitce z "pożyteczny" - nie wie o co chodzi i zdziwiony efektem
a debil to medycznie, grubo bardzo


już zmykam;)