Sawicki_Julian pisze:Witaj Marcinie ; podważasz wszystkie opinie a ja mam takie pytanie ,czy Dzień Zadusznych jest z błędem napisane czy ludzie się dzielą na tych według naukowców na ludzi od małpy i widocznie ci nie maja duszy i na tych z opisu w biblii od stworzenia Adam i Ewy.
A uwaga ogólna ; widzę tu coraz bardziej mądre głowy i ich odpowiedzi nawet na dziwaczne pytania ale nie pojmuje dlaczego ludzie cofają się do XVII wieku , dawniej się niektórzy podpisywali trzema krzyżykami a teraz jakimś skrótem z racji komputera . Albo jestem najmądrzejszy i nie ukrywam jak mi jest z domu albo rżnę cwaniaka i szukam haków by komuś wytknąć błędy choć sam niewiele ma do napisania , to jest niezrozumiale by wstydzić się swojego imienia ; pozdrawiam - Julian
Witaj Julianie!
Miałem zamiar już nie udzielać się w tym wątku, ale wywołałeś mnie do odpowiedzi. Nie było moim celem podważać wszystkich opinii. Tak jak napisałem w pierwszym poście (może niezbyt wyraźnie, więc rozwinę), bawi mnie albo irytuje (w zależności od nastroju), jak co niektórzy czepiają się w wypowiedziach innych (mniejsza o to, czy akurat w danym przypadku maja rację czy nie) jakiegoś drobiazgu, nad którym można przejść do porządku dziennego, a przy okazji sami popełniają błędy, pomyłki itp, itd. I tak się nakręca tak "poważny" wątek, jak ten. Te cytaty miały właśnie to ukazać - w innych wątkach przeszedłbym nad nimi do porządku dziennego. Każdemu zdarza się pomylić (jak widać wyżej, mnie również) lub mylić. Nie ma potrzeby się wymądrzać i od razu krytykować. Myślę, że tu się zgadzamy.
Jestem natomiast wrogiem zakładania z góry, że pisanie na forach, grupach dyskusyjnych - ogólnie na komputerze - rządzi się jakimiś odmiennymi regułami gramatycznymi, ortograficznymi niż, powiedzmy umownie/hasłowo, "w szkole". Chyba, że ktoś jest absolutnym indolentem

(
http://www.sjp.pl/indolent ).
Na koniec konkretnie i całkiem poważnie na Twoje pytanie o
Dzień Zaduszny. Wierzę, że ludzie - niezależnie od biologicznego pochodzenia - mają duszę i szczególnie w tym dniu się modlimy za tych co odeszli z tego świata. Bliskich ale i tych mi nieznanych. A językowo: tak, tam był błąd (którego w innym miejscu nie śmiałbym prostować): powinno być Dzień Zaduszny (czyli ten, w którym modlimy się za dusze zmarłych) , a nie Dzień (jakichś) Zadusznych.