Strona 2 z 2

Re: Czy mamy wpływ na jakość pracy archiwow państwowych?

: czw 19 kwie 2012, 13:59
autor: Nowik_Andrzej
taadek61 pisze:teraz powiem nie o archiwum tylko o parafi co są wszystkie akta a
o mińsku maz.poszedłem rok temu do kościoła siostra dała mi akta które chciałem dałem na tace.po roku poszedłem i koniec
inna siostra nie wiem.była moja krytyka do PTG czy oni nic nie mogą zrobić.przecież po to są aby pogadać nie wie ze Zdrojewskim
innymi osbami .utwożyć jakąś liste z naszym poparciem.
Jako wiceprezes PTG odpowiadam:
Jeżeli księgi metrykalne są dostępne w postaci zdigitalizowanej, nie powinny być udostępniane do badań genealogicznymi poza sytuacjami wyjątkowymi (nieczytelny skan etc.).

Księgi metrykalne z parafii Mińsk Mazowiecki z lat 1596-1945 są dostępne w postaci zdigitalizowanej w Archiwum Diecezjalnym Warszawsko-Praskim.

To, że dawne księgi metrykalne z tej parafii pozostały w archiwum parafialnym, należy do sytuacji wyjątkowej w tej diecezji, a sposób ich udostępniania powinien być taki, jak w przypadku innych parafii. To, że na mocy porozumienia kompetentnych władz kościelnych są one nadal przechowywane w archiwum parafialnym nie znaczy, że nie powinny być odpowiednio chronione.

Proszę zwrócić uwagę, że to przede wszystkim dzięki troskliwości kolejnych proboszczów mińskich nastarsze akta metrykalne z tej parafii zachowały się z końca XVI wieku, a zatem w archiwum parafialnym przetrwały ponad czterysta lat; archiwum to przechowuje księgi ze stosunkowo małymi lukami od czasu ich zaprowadzenia po Soborze Trydenckim.

Andrzej Nowik

Re: Czy mamy wpływ na jakość pracy archiwow państwowych?

: czw 19 kwie 2012, 19:45
autor: Małgorzata_Kulwieć
Muszę pochwalić AP w Suwałkach. Napisałam wstępne zapytanie o "moich". Szybciutko dostałam pismo "co i jak". Wpłaciłam stosowaną zaliczkę i nastawiłam się na dłuuugie czekanie. A tu nic z tego. Po kilkunastu dniach pani z archiwum przysłała mi wynik z kwerendy z określeniem co znaleziono (daty, nazwiska - dla mnie juz bezcenne) i określeniem ile będą kosztowały skany jako całość.
Jako, że było dla mnie zdecydowanie za drogo, zapytałam czy mozna z czegos zrezygnować.
Moje przyjemne zaskoczenie - nastepnego dnia dostałam emaila z uszczegółowieniem (takie krótkie wyciągi z aktów- dla mnie ogromnie pomocne i juz w tej formie odpowiadajace na moje wątpliwości) i pytaniem co z tego chcę i określeniem co i ile będzie kosztowało.
Jestem bardzo zobowiązana Szanownej Pani z AP w Suwałkach za włożona pracę - wyciągów robic nie musiała.
Życzę wszystkim poszukiwaczom aby wszyscy pracownicy archiwuw byli podobni.
Pozdrawiam
Małgorzata

Re: Czy mamy wpływ na jakość pracy archiwow państwowych?

: pt 20 kwie 2012, 01:49
autor: ofski
często dłużej czeka sie na otrzymanie już opłaconych skanów niz na ich odszukanie przez AP - inna sprawa to fakt że jak mam szczegółowe dane o akcie którego skanu od nich wymagam i proszę o to w mailu to AP zamiast zrobić zdjęcie z tego aktu to marnuje swój i mój czas gdyż:

1. otrzymuje maila i na niego nie odpowiada
2. jest w końcu po długim, czasem bardzo długim czasie (oczywiście po mojej interwencji) odpowiedź - znależli, jak chcesz to zapłać
3. płacę - i zaczyna się ponownie droga przez mekę czasem dłuzsza niż wczesniej
4. znów trzeba im przypominac i wreszcie jest uufff....

są archiwa gdzie wiem z góry, że czas oczekiwania będzie oscylował min. od dwóch tygodni do 1,5 miesiąca
ale sa tez archiwa jak np. piotrkowskie gdzie na maila odpowiedx czy odnaleziono jest góra po trzech dniach a skany przysyłają do dwóch dni od zapłacenia za nie.
Są to Instytucje państwowe które mają nas klientów w "nosie" a do których ja jako klient/petent nie mam zaufania i nie mam zamiaru głaskać ich pracowników za to że nie potrafia sobie usprawnic pracy a nam klientom zaoszczędzic czasu i zdenerwowania z niemocy.