Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Pomoc w poszukiwaniu zasobów i informacji o parafiach i miejscowościach
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

W całym tekście nie ma nic o mikrofilmach "obcych", jest za to o mikrofilmowaniu materiałów również obcych lub znajdujących się w depozycie. Czyli katalogi raczej dotyczą mikrofilmów własnych, choć nie zawsze materiały oryginalne są "własne".
Zresztą o jakich mikrofilmach obcych w kontekście kościelnych materiałów z kresów wschodnich mogłoby chodzić?
Niewiele instytucji ma stację mikrofilmowania, a te co mają, wydają chyba własne katalogi, w końcu lepiej wiedzą co sami mają.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

czy lepiej wiedzą teraz - o tym co było (nawet jeśli u nich) mikrofilmowane "kiedyś"? różnie to chyba bywa
kilka razy odniosłem wrażenie, że wiedzą, że ktoś kiedyś coś robił, sami mikrofilmów nie mają (albo nie wiedzą, że mają -brak zainteresowania może być uzasadniony skoro czytników od jakiegoś czasu nie ma)
a 'KUL' wydaje się wręcz domyślnym miejscem
obojętnie czy robili 'na KUL-u' z ksiąg z AD jakiegoś, czy 'KUL' kopie mikrofilmów robił
tzn chciałbym mieć najbardziej pewne i aktualne źródło informacji "ta księga na pewno nie ma kopii /kopii wystarczającej jakości", żeby ew. nie narażać nikogo na poświęcanie czasu i pieniędzy dla wykonania pracy nie najbardziej potrzebnej
stąd pytanie
bo jak nie "na KULu" i nie w "macierzystym AD" to gdzie:( nawet forumowe wypadałoby zweryfikować..w oparciu o coś
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
kola16

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 524
Rejestracja: pt 11 lis 2011, 21:05

Post autor: kola16 »

Zostawmy wszyskie AP w spokoju,dobrze wiem że w siedlcach mają sprzed 1890. Niech pan pomysli.Jeżeli wiem że w AP mają księgi od 1890,to zrozumiałe jest(tak jak pisałem w 1 poście) że chodzi mi również o AD, które może mieć starsze księgi.To że są spalone to wiem.
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/index. ... A3askarzew
pozdrawiam
Mikołaj Korgol-Sowiński

Poszukuję informacji na temat Angeli Życkiej, urodzonej ok 1798 w Wilnie c. Józefa i Marianny z Gicewiczów
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

kola16 pisze:dobrze wiem że w siedlcach mają sprzed 1890.
Skoro wiesz Mikołaju, to tam startuj, zamiast szukać dziury w całym.
Ksiąg metrykalnych nie produkowano w oszałamiających ilościach egzemplarzy. Skoro cywilne odpadają, bo spłonęły. Pozostają te w parafii (o ile nie zostały przekazane do Archiwum diecezji pod którą podlega(ła) parafia), ewentualne w AD mogą być kopie sporządzane dla kurii (stosunkowo młoda rzecz). Skoro to wszystko wiesz, to o co pytasz? Więcej egzemplarzy nie ma i nie było.
Masz problem ze zlokalizowaniem diecezji pod jakie podlegał teren powiatu garwolińskiego? Podpowiadam, od XIX wieku diecezja siedlecka(kontynuatorka janowskiej czyli podlaskiej) a w okresie jej likwidacji oraz krótko przed powstaniem, diecezja lubelska. Przed rozbiorami była to diecezja poznańska tyle, że wtedy nie praktykowano kopiowania ksiąg dla kurii, ale jak chcesz szukaj w Poznaniu.
Niech pan pomysli.
O! Jesteśmy na pan.
Jeżeli wiem że w AP mają księgi od 1890,to zrozumiałe jest(tak jak pisałem w 1 poście) że chodzi mi również o AD, które może mieć starsze księgi.To że są spalone to wiem.
Nie jest zrozumiałe, bo w pierwszym poście piszesz, że szukasz od sasa do lasa, może i wiesz o tym, że spłonęły, ale wnioski z tego żadne nie wynikają, patrząc na kierunki twoich poszukiwań, o których piszesz.

Szczęścia życzę.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Piotr_Juszczyk

Sympatyk
Ekspert
Posty: 684
Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07

Post autor: Piotr_Juszczyk »

Liczyłbym jeszcze na alegaty. Często pozwalają odtworzyć wyrywkowo ok. 20 lat wstecz ale znajdują się w różnych parafiach. Tak samo akty w innych parafiach często odnoszą się do zdarzeń i osób z danej parafii.
Sprawa nie jest więc stracona.
Jeśli chodzi o lata <1890 to jeszcze ludzie także potrafią powtórzyć wiele rzeczy lub posiadają dokumenty z tamtego okresu.
Ja, telefonicznie, zdołałem od ludzi żyjących pozyskać dane z okresu od ok. 1860.
I jeszcze jedna droga, wiele ksiąg meldunkowych trzymanych jest prywatnie w domach dawnych sołtysów.
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:czy lepiej wiedzą teraz - o tym co było (nawet jeśli u nich) mikrofilmowane "kiedyś"? różnie to chyba bywa
Bosze, Włodku o czym ty piszesz? Kto rozsądny wydaje katalog mikrofilmów, tylko na podstawie informacji że ktoś gdzieś kiedyś coś sfotografował? Katalog wydaje się opisując zasób własny. Inaczej będzie niepełny (nie wiadomo co dokładnie było zmikrofilmowane), nieaktualny (nie wiadomo co się do dziś zachowało), a także bezużyteczny (nie wiadomo gdzie materiał jest przechowywany) nie wiadomo jakie numery zostały nadane mikrofilmom itd.
Dlatego właśnie napisałem to co napisałem:
"te co mają, wydają chyba własne katalogi, w końcu lepiej wiedzą co sami mają."
Przypominam, instytut wydaje katalog mikrofilmów, a nie sprawozdanie typu: "wicie panie u nas to i tamto było kiedyś zmikrofilmowane przez tego czy tamtego".
Ktoś kto mikrofilmował i posiada mikrofilmy powinien mieć również katalog swoich mikrofilmów. Np. mormoni taki katalog mają, bo inaczej nic by nie znaleźli w śród milionów rolek.
kilka razy odniosłem wrażenie, że wiedzą, że ktoś kiedyś coś robił, sami mikrofilmów nie mają (albo nie wiedzą, że mają -brak zainteresowania może być uzasadniony skoro czytników od jakiegoś czasu nie ma)
Taka wiedza, to za mało, aby wydać katalog, o czym napisałem wyżej.
tzn chciałbym mieć najbardziej pewne i aktualne źródło informacji "ta księga na pewno nie ma kopii /kopii wystarczającej jakości", żeby ew. nie narażać nikogo na poświęcanie czasu i pieniędzy dla wykonania pracy nie najbardziej potrzebnej
Najpewniejsze źródło informacji jest u źródła, zajrzyj w mojego linka i poszukaj sobie kontaktu do instytutu, będziesz miał informacje z pierwszej ręki.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a jak myślisz o czym piszę?
o tym, że Twoje "chyba" to opis z krainy marzeń:)
no nie wiem czy Panie wicie rozumicie
to była "centrala" i mikrofilmowania i przechowywania mikrofilmów
spis tego co było robione był jednocześnie spisem tego co jest dostępne (mikrofilmy zostawały- wszystkie? niestety chyba nie)
jak jest katalog mikrofilmów to zawierać winien wszystkie mikrofilmy przechowywane, banał nie?:) ale nie zawsze tak jest..nie wiem dlaczego, czasem nie wygląda to na kwestie aktualności, a jakiegoś innego kryterium niż "stan na 31/12/1985"- bardziej "to o czym mogliśmy napisać 31 grudnia 1985 roku?"

co do tego, że najlepiej u źródła - zapewne racja, więc gdyby ktoś miał katalog 'KULu' i zerknął czy jest tam spis własnych czy też 'obcych' -np na powyższym przykładzie drohiczyńskich, ale niekoniecznie to byłoby u źródła
bardziej niż telefonicznie
ale nie jest to takie palące z mojego punktu widzenia
a okazja, żeby wspomnieć o tych zasobach przy okazji zdania "mają/nie mają w Lublinie" tj rozszerzyć "Lublin" o coś więcej niż AP była
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
mario12
Posty: 3
Rejestracja: pn 04 cze 2012, 13:37

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: mario12 »

kola16 pisze:"gdzie te metryki??"

Witam,
Mam problem.
cały czas jestem odsyłany.
CZy ktoś mi może powiedzieć gdzie znajde akta metrykalne z miejscowości z powiatu Garwolińskiego???
Pytałem w AP Siedlce,Lublin,odsyłają do AD Drohiczyn a oni nic nie wiedzą....


pozdrawiam
Mikołaj
Drogi Mikołaju,
Przeglądam forum już od jakiegoś czasu jako gość, ale dopiero teraz sprowokowany jestem do napisania kilku słów. Przyjrzałem się Twojej osobie i postom i wydaje mi się, że jako genealog nie nauczyłeś się kilku rzeczy - pokory i cierpliwości. Większość Twoich postów jest albo roszczeniowych, albo chcących czegoś, w zamian nie dając niczego. Same akta do tłumaczenia, same nazwiska do sprawdzenia, same posty oczekujące pomocy. Co w zamian od Ciebie może dostać pomagający? Dziękuję w zupełności wystarcza, ale dostaje kolejne prośby.

Zgadzam się z D. Pawlakiem, że nic o Tobie nie wiemy. Kola16 nie wiem czy to jest marka nowego napoju o smaku koli, czy to od nazwiska czy od nazwy ulubionego psa lub bohatera kreskówki. Byłem z genealogią od początku i wiele dałem z siebie byś mógł korzystać z dobrodziejstw genealogii za pośrednictwem internetu.

Ruch genealogiczny jest wielkim ruchem, ale dla biorących i dających od siebie. Mam wrażenie, że niektórzy nawet jeśli mieliby interesujące dla Ciebie dane to się z Tobą nie podzielą, nie z zawiści, nie z pazerności ale z braku zaufania do anonima - do biorcy. Jakie to proste - w internet wbić hasło i pach: ktoś coś ma - daj, nie wiem czegoś - muszą mi wyjaśnić, powiedzieć.

Kiedy widzę Twój login czy to na forgenie czy genealogach z miejsca wiem, że będzie to prośba. "Prosze o przetłumaczenie", "Proszę o wytłumaczenie", "Proszę o wyjaśnienie", "Prosze o wskazanie".

Chciałem powiedzieć, że mam mieszane uczucia do osób postępujących w taki sposób jak Ty i domyślam się również, że wiele osób też jest zmęczonych tym, tylko nie chce się im odzywać.

Genealogia uczy cierpliwości, nie wszystko jest tak prostolinijne jak Ci się wydaje. Jeszcze jedna prośba na którymkolwiek forum i chyba mi się nie dobrze zrobi - innym pewnie też.

To jest nowy problem genealogii, kiedyś był nim brak informacji w internecie - teraz jest roszczeniowe postawy internautów.

Pozdrawiam serdecznie
anonimowy użytkownik, który zbudował login tak tajemniczy jak Ty

PS. Ufam, że się poprawisz.
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1866
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: Łucja »

Spokojnie, Kola ma po prostu -naście, było już o tym. Ja też śledzę od początku jego poczynania i muszę powiedzieć, że odczucia mam przeciwne - on ciekawie zadaje pytania, będąc przedstawicielem młodzieży, która dopiero wchodzi w genealogię i dobrze, że nie ma oporów przed pytaniem jak nie wie. I jak widzę teraz posty Koli (nie zaglądam bo ostatnio mało czasu), to myślę tak - o jednak wytrwał przy genealogii i dalej drąży. Dobrze pytać to też sztuka! Kola to zdrobnienie od Mikołaja, a jego rodowe nazwisko rozgryzaliśmy tu kilka miesięcy temu i kilka nazwisk innych też, ja się ... dużo nauczyłam przy okazji. Wiem też, że osoby starsze, nie zawsze mają taką śmiałość w pytaniu o te oczywiste dla wytrawnych genealogów sprawy, Kola pyta też za nich, tak myślę.

Łucja
mario12
Posty: 3
Rejestracja: pn 04 cze 2012, 13:37

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: mario12 »

rzeczywiście, to nieco usprawiedliwia Mikołaja, nie mniej jednak niech się uczy cierpliwości. Ja na pewne genealogiczne zwroty akcji czekałem i po 7 lat i się udało. Pozdr.
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: slawek_krakow »

mario12 pisze:rzeczywiście, to nieco usprawiedliwia Mikołaja, nie mniej jednak niech się uczy cierpliwości. Ja na pewne genealogiczne zwroty akcji czekałem i po 7 lat i się udało. Pozdr.
Szczerze mówiąc dość osobliwe to co piszesz na temat Mikołaja. Zarzuty, że ma nick nieodpowiedni (odwołania do napoju??) w ustach kogoś kto występuje jako mario12 (fascynacja grą komputerową??) brzmią cokolwiek dziwacznie. Tak samo zresztą jak te, że "bierze nie dając", jednocześnie przyznając, że sam(a) czytasz od dłuższego czasu (a więc bierzesz), ale zalogowałeś(aś) się dopiero teraz i to wyłącznie w celu wycieczki personalnej jak widzę :D Jak to mawiali dawniej? Przyganiał kocioł garnkowi?

pozdrawiam


sławomir bochenek
mario12
Posty: 3
Rejestracja: pn 04 cze 2012, 13:37

Post autor: mario12 »

To nie jest wycieczka personalna a wskazanie problemu.
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

mario12 pisze:To nie jest wycieczka personalna a wskazanie problemu.
Który również Ciebie dotyczy moim zdaniem, więc?
kola16

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 524
Rejestracja: pt 11 lis 2011, 21:05

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: kola16 »

mario12,myslisz że jest mi tak łatwo? ja akurat nie znam nikogo kto by się interesował genealogia w mojej rodzinie,znajomych Jak do kogoś pojdę,do zaraz marudzą,co on chce?? nikt się nie ineteresuje tym , to po co on się do tego miesza?? Gdy nie widze braku jakiegokolwiek odzewu wśród najbliższych, piszę w internecie, bo co mam zrobic?? czekac aż mi jakiś akt przetłumaczy duch święty?? a co ja moge zaoferowac?? Odkąd tu jestem, ani razu nie widziałem postu na temat moich okolic(oprócz moich) jak bym mógł pomóc to był pomógł
Jeżeli ktoś chce metryki z USC np. z mojej okolicy,już załatwiam, jakieś inne informacje?? proszę bardzo aAle czy ktoś napisał kiedyś że coś takiego potrzebuje?? Kazdy pomamga tak jak może, pan może ma większy zasięg pomocy, mój niestety jest jeszcze bardzo mały

pozdrawiam
Mikołaj
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Re: Garwoliński pow. -gdzie metryki?

Post autor: dpawlak »

Kochani nie wylewajcie dziecka z kąpielą.
Teren, którym Mikołaj się interesuje jest bardzo ciężki.
9 IX 1939 r. spaliły się akta cywilne przechowywane w Sądzie Grodzkim (dawniej sąd pokoju) w Garwolinie. To co ma AP czy USC z lat 1890-1945, to księgi pozabierane z parafii. Personel AD Siedlce najlepiej nie wpuszczałby żadnych petentów, tak dla świętego spokoju, to moja subiektywna opinia oparta na korespondencji z AD. Proboszczowie w parafiach z reguły odmawiają wglądu do ksiąg powołując się na instrukcję biskupa siedleckiego. W dodatku na tych parafiach niewiele się zachowało, a to jest ginie, jak donoszą szczęśliwcy, którzy zasoby widzieli, a później widzieli powiększające się w nich braki. Niejeden by się załamał. Brak dokumentów i dostępu do nich powoduje że mało kto osiąga tu sukcesy genealogiczne na tyle duże by chodzić po forach i odpowiadać na pytania takie jak Mikołaja.
Moja uwaga o wyjściu w teren nie dotyczyła ksiąg metrykalnych, a poznania historii regionu, to pomaga w poszukiwaniu ksiąg i w zrozumieniu, czy są szanse na to, że zachowały się one i gdzie mogą być przechowywane.
Szkoda, że mnie interesują południowe rubieże dawnego powiatu garwolińskiego, czyli dzisiejszy powiat rycki. Podlega on pod AP Lublin stąd w Siedlcach praktycznie nie bywam. Gdyby nie to, moglibyśmy sobie pomóc. Dotyczy nas ta sama sytuacja, bo akta które pochodziły z Garwolina i z Ryk płonęły w tym samym budynku.
Jedyny plus mojej sytuacji jest taki, że w kancelarii parafii ryckiej są starsze księgi i kiedyś, mam nadzieję, będą udostępnione. Do tego czasu moja stopka nie wydłuży się ani o jedno imię, a nie jest specjalnie długa.
Ja widzę po prostu przemożną chęć odnalezienia 4 kopii ksiąg przez Mikołaja, nie dopuszcza do siebie myśli, że 4 kopii nie ma. Stąd jakiekolwiek najbardziej niewiarygodne kierunki poszukiwań jak w AD Drohiczyńskiej.
Poszukuję wszelkich książek dotyczących historii regionu dawnej Ziemi Stężyckiej czyli generalnie pomiędzy Garwolinem, a rzeką Wieprz. Łaskarzew się tu łapie, Garwolin już nie, a np. okolice Żelechowa już nie tylko historycznie ale i genealogicznie. W szczególności teren dzisiejszego powiatu ryckiego, gdzie mam już dość spory zbiorek, którym chętnie się podzielę. Jeśli coś w tej ofercie znajdziesz dla siebie Mikołaju, zapraszam.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję parafii, miejscowości”