No to pan Darek ma pecha. Niestety podobne luki mają metryki z parafii Sokal - znajduję że są metryki chrztów i ślubów z lat 1735-1763 i potem od 1780 (w AGAD), więc jest luka 1764-79, a to właśnie roczniki, w których mógł się urodzić Józef Wysocki (* hipotetycznie w Ulwówku). Jednak radziłbym te metryki przejrzeć, bo być może coś tam się znajdzie odnośnie Kazimierza Wysockiego (* przypuszczam, że "wżenił się" w Ulwówek). W sprawie Ulwówka trzeba by przejrzeć księgi bełskie.
Nie znajduję też ksiąg grodzkich szadkowskich (* były ziemskie, ale są do 1768), gdzie można by było odszukać zapisy posagowe lub inne sprawy związane z Wysockim (z czasów gdy mieszkał w Marzeninie). Pozostaje więc kwerenda ksiąg sieradzkich i... łut szczęścia, przypadek itp
ps. nie pasuje mi to, że Józef urodził się w "kraju rosyjskim", bo Sokal po zaborach należał do Galicji, zabór zatem austriacki a nie rosyjski
ps. jeśli chodzi o metrykę, pełne tłumaczenie jest niepotrzebne, bo i tak ponadto co już się z niego wyłuskało, nie dowiemy się nic więcej. Można by jeszcze ewentualnie pogłówkować nad świadkami. Jak wiadomo, w przypadku ślubów, na ogół jeden świadek reprezentował pannę młodą, a drugi pana młodego. Wśród świadków ślubu Mączyński stolnik sieradzki to krewny panny młodej (* była z domu Mączyńska). Z tego wynika, że drugi świadek Józef Załuski podkomorzy JKM reprezentował Wysockiego. Czy był zatem jego kolegą, sąsiadem, wspólnikiem w interesach czy może powinowatym? Ten trop trzeba by zbadać.
Roman K