Czy zmiana imion była możliwa?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Czy zmiana imion była możliwa?
Dodam małe wyjaśnienie: znalazłem metrykę urodzenia Miśkiewiczówny, córki Franciszka i Marianny, więc tutaj rację mięliście wy, że to 2 osobne małżeństwa.
Ale zajmowałem się inną częścią rodziny, gdzie zmiana imion jest nagminna.
Józefa Lasota urodziła się w Staszowie roku 1842 jako córka Wojciecha i Katarzyny z Pyrków.
Wypisując jej rodzeństwo, zauważyłem, że w połowie akt, czy to urodzin, czy zgonów, zamiast Wojciecha występuje Jan, i jego "prawowita małżonka Katarzyna z Pyrków". Wiek, miejscowości, zawód ojca-wszystko się zgadzało.
Pierwsze ich dziecko ur. się w 1837, więc zacząłem szukać aktu ślubu.
W indeksach natrafiłem na "Ignacy Lasota z Katarzyną Klimkową". Po dotarciu do aktu ślubu okazało się, że to nie Ignacy, a Jan, a Katarzyna to wdowa po B.Klimku, z domu Pyrka. Wg. tego aktu Jan był synem Jana i Heleny (nazwiska rodowego brak), ur. w Koniemłotach.
Natrafiłem na zgon Wojciecha tym razem, w latach 80-tych, gdzie stoi, że był synem Jana i Heleny Idzik, i że zostawił po sobie żonę Elżbietę. Szybko odnalazłem więc ślub Elżbiety z Wojciechem, gdzie stało, że był wdowcem, synem Jana i ANNY z Idzików.
Po drodze natrafiłem na akt ślubu Ignacego Lasoty z jeszcze inną osobą z 1843, gdzie stoi, że ur. się w Beszowej (kolejna sąsiednia parafia) z Jana i Heleny z Idzików.
Wydaje mi się, że podsumowując całość powinienem dojść do wniosku, że Jan Lasota i Helena Idzik mieszkali w Koniełotach, gdzie mięli jednego syna (1815), przeprowadzili się do Beszowej, gdzie mieli drugiego (1819), i tam zmarli, natomiast synowie ci przeprowadzili się do Staszowa.
Akt 3, śl. I Jana (Wojciecha) Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =01-03.jpg
Akt 16, śl. II Wojciecha Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =16-17.jpg
Akt 13: śl. Ignacego Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =11-14.jpg
Akt 40: ur. Józefy Lasota: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 35-042.jpg
Akt 5: ur. Antoniego Lasoty (przykład aktu, w którym imię ojca to Jan) http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 04-009.jpg
Mam nadzieję, że nie zrobiłem nigdzie błędu w rozumowaniu.
Jeśli bylibyście tak mili, sprawdźcie proszę - będę bardziej przekonany, gdy moje rozmyślania zostaną zrecenzowane. Z boku patrzy się na wszystko inaczej.
Z góry dziękuję,
Kamil
Ale zajmowałem się inną częścią rodziny, gdzie zmiana imion jest nagminna.
Józefa Lasota urodziła się w Staszowie roku 1842 jako córka Wojciecha i Katarzyny z Pyrków.
Wypisując jej rodzeństwo, zauważyłem, że w połowie akt, czy to urodzin, czy zgonów, zamiast Wojciecha występuje Jan, i jego "prawowita małżonka Katarzyna z Pyrków". Wiek, miejscowości, zawód ojca-wszystko się zgadzało.
Pierwsze ich dziecko ur. się w 1837, więc zacząłem szukać aktu ślubu.
W indeksach natrafiłem na "Ignacy Lasota z Katarzyną Klimkową". Po dotarciu do aktu ślubu okazało się, że to nie Ignacy, a Jan, a Katarzyna to wdowa po B.Klimku, z domu Pyrka. Wg. tego aktu Jan był synem Jana i Heleny (nazwiska rodowego brak), ur. w Koniemłotach.
Natrafiłem na zgon Wojciecha tym razem, w latach 80-tych, gdzie stoi, że był synem Jana i Heleny Idzik, i że zostawił po sobie żonę Elżbietę. Szybko odnalazłem więc ślub Elżbiety z Wojciechem, gdzie stało, że był wdowcem, synem Jana i ANNY z Idzików.
Po drodze natrafiłem na akt ślubu Ignacego Lasoty z jeszcze inną osobą z 1843, gdzie stoi, że ur. się w Beszowej (kolejna sąsiednia parafia) z Jana i Heleny z Idzików.
Wydaje mi się, że podsumowując całość powinienem dojść do wniosku, że Jan Lasota i Helena Idzik mieszkali w Koniełotach, gdzie mięli jednego syna (1815), przeprowadzili się do Beszowej, gdzie mieli drugiego (1819), i tam zmarli, natomiast synowie ci przeprowadzili się do Staszowa.
Akt 3, śl. I Jana (Wojciecha) Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =01-03.jpg
Akt 16, śl. II Wojciecha Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =16-17.jpg
Akt 13: śl. Ignacego Lasoty: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =11-14.jpg
Akt 40: ur. Józefy Lasota: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 35-042.jpg
Akt 5: ur. Antoniego Lasoty (przykład aktu, w którym imię ojca to Jan) http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 04-009.jpg
Mam nadzieję, że nie zrobiłem nigdzie błędu w rozumowaniu.
Jeśli bylibyście tak mili, sprawdźcie proszę - będę bardziej przekonany, gdy moje rozmyślania zostaną zrecenzowane. Z boku patrzy się na wszystko inaczej.
Z góry dziękuję,
Kamil
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
Czy zmiana imion była możliwa?
Co do tych imion to ja powiem, że w mojej rodzinie jeszcze do niedawna było sądowe prostowanie aktów urodzeń. Podawano dziecko np jako Anna Barbara, po czym do szkoły była zapisywana jako Barbara Anna, jej siostra Józefa Janina oczywiście w szkole wszystkie papiery miała jako Janina Józefa.
W mojej części Mazowsza był dawniej taki wiejski zwyczaj, że się dziecko wołało z drugiego imienia i tak Aneta Anna wołana jest per Ania. Piotr Paweł jest Pawłem.
Nie wiem czemu tak jest i to jest dziwne, niemniej to są autentyczne i żywe przypadki z mojej bliskiej rodziny. Może właśnie przez to wołanie po drugim imieniu była częśc takich pomyłek?
W mojej części Mazowsza był dawniej taki wiejski zwyczaj, że się dziecko wołało z drugiego imienia i tak Aneta Anna wołana jest per Ania. Piotr Paweł jest Pawłem.
Nie wiem czemu tak jest i to jest dziwne, niemniej to są autentyczne i żywe przypadki z mojej bliskiej rodziny. Może właśnie przez to wołanie po drugim imieniu była częśc takich pomyłek?
Pozdrawiam
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Czy zmiana imion była możliwa?
Nie pchodzę z Mazowsza, ale z okolic niedalekich Kamilowi
Potwierdzam natomiast to, co napisała powyżej Dominika. Znam zwyczaj wołania na dziecko z drugiego imienia. Zwyczaj przenoszony oczywiscie też na dorosłych. Mam przykłady w najbliższej rodzinie (moja mama) i nie tylko. Mnie to akurat sprawy nie skomplikowało (znałam te pierwsze, nieużywane imiona osób jeszcze żyjących) ale już kuzynowi, który zaczął budowę naszego drzewa tak
W XIX wieku zwyczaj prawdopodobnie też funkcjonował. Moja 3xprababcia miała na imię Magdalena Anna, a całe życie używała tylko Anna. Co ja się jej przez to naszukałam
I powiem szczerze, że wcześniej nie padłam na pomysł wołania z drugiego imienia, raczej byłam przekonana, że mąż ją tak podał do aktów chrztów dzieci, bo mu się Magda nie podobało 
Potwierdzam natomiast to, co napisała powyżej Dominika. Znam zwyczaj wołania na dziecko z drugiego imienia. Zwyczaj przenoszony oczywiscie też na dorosłych. Mam przykłady w najbliższej rodzinie (moja mama) i nie tylko. Mnie to akurat sprawy nie skomplikowało (znałam te pierwsze, nieużywane imiona osób jeszcze żyjących) ale już kuzynowi, który zaczął budowę naszego drzewa tak
W XIX wieku zwyczaj prawdopodobnie też funkcjonował. Moja 3xprababcia miała na imię Magdalena Anna, a całe życie używała tylko Anna. Co ja się jej przez to naszukałam
Pozdrawiam, Magdalena
Czy zmiana imion była możliwa?
Dziękuję za odp.
Ja mam taką jedną rodzinę z Niekłania, z 1850-60 roku, gdzie wszystkie dzieci miały 2 imiona, i akty ich ślubow, zgonow są na drugie imię.Ale tutaj jest raz Wojciech, raz Jan (a metryki ur. nie mam).
Zależy mi na potwierdzeniu lub odrzuceniu mojej tezy bym mógł ją spokojnie zapisać lub usunąć z mojego drzewa.
Dziękuję Wam,
Kamil
Ja mam taką jedną rodzinę z Niekłania, z 1850-60 roku, gdzie wszystkie dzieci miały 2 imiona, i akty ich ślubow, zgonow są na drugie imię.Ale tutaj jest raz Wojciech, raz Jan (a metryki ur. nie mam).
Zależy mi na potwierdzeniu lub odrzuceniu mojej tezy bym mógł ją spokojnie zapisać lub usunąć z mojego drzewa.
Dziękuję Wam,
Kamil
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
Czy zmiana imion była możliwa?
Takiej rzeczy to pewnie nikt Ci ze 100% pewnością nie powie niestety. Ja bym wstępnie ją zostawiła ale z adnotacją, że to jest hipoteza a nie pewnik
Pozdrawiam
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Czy zmiana imion była możliwa?
Rozumowanie wydaje mi się słuszne, ale podstawą jest metryka.
Z tym, że przy kolejnych ślubach ksiądz chyba niekoniecznie żądał metryki urodzenia, choć powinien. Widocznie wierzył wdowcom/wdowom na słowo
Może stąd te różne imiona.
Córka mojej powyższej Magdaleny miała na imię Florentyna Wiktoria, w akcie drugiego ślubu ksiądz wpisał tylko Florentyna. Źle wpisał miejsce urodzenia, tzn. miejscowość, gdzie był ślub, a ona wcale się tam nie urodziła. Wiek oczywiście też (czyli aktom slubu nie nalezy wierzyć). Z drugiego męża Florentyna nazywała się Gawrońska, ale już jej dzieci raz Gawron, raz Gawroński - inaczej w akcie urodzenia, inaczej w zgonu. Tylko po nazwisku panieńskim Florki poznałam, że to jej potomstwo (była przyjezdna, i tylko ona i jej siostry nosiły to nazwisko).
Ja bym zrobiła jak radzi Dominika - wpisałabym, z adnotacją "do sprawdzenia".
Z tym, że przy kolejnych ślubach ksiądz chyba niekoniecznie żądał metryki urodzenia, choć powinien. Widocznie wierzył wdowcom/wdowom na słowo
Córka mojej powyższej Magdaleny miała na imię Florentyna Wiktoria, w akcie drugiego ślubu ksiądz wpisał tylko Florentyna. Źle wpisał miejsce urodzenia, tzn. miejscowość, gdzie był ślub, a ona wcale się tam nie urodziła. Wiek oczywiście też (czyli aktom slubu nie nalezy wierzyć). Z drugiego męża Florentyna nazywała się Gawrońska, ale już jej dzieci raz Gawron, raz Gawroński - inaczej w akcie urodzenia, inaczej w zgonu. Tylko po nazwisku panieńskim Florki poznałam, że to jej potomstwo (była przyjezdna, i tylko ona i jej siostry nosiły to nazwisko).
Ja bym zrobiła jak radzi Dominika - wpisałabym, z adnotacją "do sprawdzenia".
Pozdrawiam, Magdalena
Czy zmiana imion była możliwa?
Znalazłem akt zgonu z 1877 (rok przed II ślubem Wojciecha) jego żony KAtarzyny, chyba z Pyrków (nie jestem pewien, bo rosyjskiego w ogóle nie umiem, ale jakoś odczytuję tylko imiona, więc akt wymagałby sprawdzena).
http://metryki.genbaza.com/genbaza,detail,15485,99 akt 88
Chyba robi się układanka...
Magdaleno, ja w akcie zgonu z 1918 miałem złe miejsce urodzenia z kolei (Bliżyn, a nie Niekłań) i przez to poszukiwanie tej mobilnej, lekko zgadkowej rodziny staje się interesujące, a każda cegiełka to spory suckes (mowa o Żurkowskich, o których wspomniałem w poprzednim poście).
Pozdrawiam,
Kamil
http://metryki.genbaza.com/genbaza,detail,15485,99 akt 88
Chyba robi się układanka...
Magdaleno, ja w akcie zgonu z 1918 miałem złe miejsce urodzenia z kolei (Bliżyn, a nie Niekłań) i przez to poszukiwanie tej mobilnej, lekko zgadkowej rodziny staje się interesujące, a każda cegiełka to spory suckes (mowa o Żurkowskich, o których wspomniałem w poprzednim poście).
Pozdrawiam,
Kamil
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Czy zmiana imion była możliwa?
Akurat te dane są w nawiasach podane w polskich odpowiednikach, więc zmarła Katarzyna Lasota z Pyrków, zostawiła po sobie Wojciecha Lasotę.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Czy zmiana imion była możliwa?
A, z tej euforii nawet nie zauważyłem. Dzięki Marcin!
akt 70: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 67-070.jpg
Zgon Wojciecha Lasoty.
Tutaj wg. otrzymanego tłumaczenia nie zgadza się nazwa miejsca urodzenia (wg. I-szego ślubu ur. się w Koniemłotach).
Nie wiem jak jest w drugim
16: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =16-17.jpg
akt 70: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 67-070.jpg
Zgon Wojciecha Lasoty.
Tutaj wg. otrzymanego tłumaczenia nie zgadza się nazwa miejsca urodzenia (wg. I-szego ślubu ur. się w Koniemłotach).
Nie wiem jak jest w drugim
16: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =16-17.jpg
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Czy zmiana imion była możliwa?
W drugim jest "syn Jana i Anny z domu Idzik, urodzony we wsi Święcica, parafia Koniemłoty, obecnie mieszkający w mieście Staszów".
Ja moją Florentynę (urodzenie) znalazłam dzięki aktom ślubów jej starszej i młodszej siostry, drogą skojarzeń
Niestety, potem ślad po jej rodzicach mi się urwał
Też byli mobilni.
Ja moją Florentynę (urodzenie) znalazłam dzięki aktom ślubów jej starszej i młodszej siostry, drogą skojarzeń
Pozdrawiam, Magdalena
Czy zmiana imion była możliwa?
Bardzo dziękuję.
Mógłbym jeszcze prosić o daty z aktu ślubu, i zgonu Katarzyny i Wojciecha? Teraz to już chyba 100% jedna rodzina/
W przypadku mojej rodziny (tej mobilnej), były to miejscowości z 1 województwa, ale było ich bardzo dużo. Ale dotarcie do każdego poszczególnego aktu daje sporo satysfakcji. I...mimo że byli to rzemieślnicy, byli piśmienni, a w aktach wszystko zgadza się niemal co do joty.
Ja na trop wpadłem po chrzestnych noszących nazwisko matki (było zanaczone, skąd pochodzą).
Trop jednak urywa się w 1850, gdy w Niekłaniu rodzi się pierwsze dziecko, a nie ma tam aktu ślubu czy urodzeń rodziców.
Pozdrawiam,
Kamil
Mógłbym jeszcze prosić o daty z aktu ślubu, i zgonu Katarzyny i Wojciecha? Teraz to już chyba 100% jedna rodzina/
W przypadku mojej rodziny (tej mobilnej), były to miejscowości z 1 województwa, ale było ich bardzo dużo. Ale dotarcie do każdego poszczególnego aktu daje sporo satysfakcji. I...mimo że byli to rzemieślnicy, byli piśmienni, a w aktach wszystko zgadza się niemal co do joty.
Ja na trop wpadłem po chrzestnych noszących nazwisko matki (było zanaczone, skąd pochodzą).
Trop jednak urywa się w 1850, gdy w Niekłaniu rodzi się pierwsze dziecko, a nie ma tam aktu ślubu czy urodzeń rodziców.
Pozdrawiam,
Kamil
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Czy zmiana imion była możliwa?
Katarzyna zmarła 22 czerwca 1877.
Wojciech 8 lipca 1878.
Ślub z Elżbietą 20 maja 1878 (nie wiem, czy o ten ślub chodzi?)
Wojciech 8 lipca 1878.
Ślub z Elżbietą 20 maja 1878 (nie wiem, czy o ten ślub chodzi?)
Pozdrawiam, Magdalena
Czy zmiana imion była możliwa?
Tak, o ten. Dziękuję.
W akcie zgonu Katarzyny chyba nie ma jej rodziców, prawda?
K.
W akcie zgonu Katarzyny chyba nie ma jej rodziców, prawda?
K.