Też mam wrażenie że pierwsza była miejscowość pana młodego ale nie wiem czy dobrze pamiętam a chodziło mi o parafię Nowodwór w diecezji siedleckiej.
@Dominika
prosiłem na priv, Twoje urazy do mnie mają się nijak do tematu wątku
na zgodę
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie




To jest faktycznie wyjątek od reguły, bo wedle istniejacego wówczas prawa, a mam na myśli Królestwo Polskie XIX wiek, miejscem zawierania ślubu jest parafia panny młodej, a miejscem zamieszkania żony przy mężu.Piotr_Juszczyk pisze: akt 3 - pan młody ur. i zam. Mostki, pani młoda ur. Krajno i zam. Wąchock = Mostki
zatem nie spełnia to reguły.
Takich aktów jest więcej i na to zwracam uwagę. Według mnie jedyne sensowne wyjaśnienie jest takie że miejscowość była miejscem gdzie małżonkowie deklarowali że będą mieszkać po ślubie. Często był to dom rodziców panny młodej ale nie zawsze. Mogła to być nawet zupełnie inna miejscowość niż miejsce ur. i zam. któregokolwiek z małżonków z czym się spotkałem. Być może nowy dom od rodziców w innej miejscowości z okazji ślubu.


Chyba tak, bo jest dużo parafii, gdzie ksiądz nie pisał ani nazwisk, ani miejscowości, nie tylko przy ślubach, w różnych okresach XIX wieku czasem nawet w tej samej parafii.dpawlak pisze:Tak mi właśnie przyszło do głowy, że zapiski na marginesie nie były (o ile się orientuję) wymagane prawem (czy to kościelnym, czy państwowym) i służyły jedynie wygodzie księdza i temu by mógł łatwiej odszukać poszukiwany akt.
Ależ ja napisałam, że co kraj to obyczajPiotr_JUszczyk pisze: Być może różnie księża wprowadzali nazwę miejscowości, jednak nie mogę się zgodzić z opinią że jest to miejsce zamieszkania panny młodej:

