Strona 2 z 2
: pt 12 kwie 2013, 09:51
autor: PrzemysławPujer
labarnerie pisze:
P.S. A swoją drogą ciekawe ... ojciec dziecka ma 70 lat

... ciekawe, a matka 40 - spora różnica wieku. Ciekawa jestem, czy to pierwsze małżeństwo Grzegorza, czy może onegdaj owdowiał i ożenił się ponownie ... wszystko przede mną

Takie sytuacje nie były czymś nadzwyczajnym jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Gdy mój pradziadek owdowiał w wieku 60 lat z dziewięciorgiem dzieci, w niektórych przypadkach kilkuletnich (9 i 10 lat), ożenił sie ponownie z dwudziestokilkuletnią kobietą, której ubodzy rodzice nakazali takie zamążpójście. Miał z nią jeszcze troje potomków, ostatnie spłodził w wieku lat 65.
Oczywiście są dwie "drogi" - czasem, szczególnie w przypadku pojedynczych narodzin "w kwiecie wieku", sędziwy mąż nie miał z poczęciem nic wspólnego, i czasem świadomy tego, a chcący uniknąć skandalu, przyjmuje dziecko jako swoje. Biologia jednak nie ma nic przeciwko ojcostwu po osiemdziesiątce

: pt 12 kwie 2013, 10:21
autor: MonikaMaru
labarnerie pisze:Podbijam pytanie ... chodzi tylko o sprawdzenie nazwisk, czy dobrze odczytałam ... proszę

Witaj, Kasiu,
Wszystko dobrze odczytałaś, niestety nazwiska księdza nie da się odczytać, bo podpis bardzo nieczytelny, a w treści aktu nie wspomniano, kto dziecko ochrzcił. Czasami udaje się rozszyfrować nazwisko z podpisów księdza pod innymi metrykami. Spróbuj, może gdzieś podpisał się wyraźniej.
Pozdrawiam,
Monika
: pt 12 kwie 2013, 11:22
autor: Urbańska_Katarzyna
Dziękuję Moniko za sprawdzenie mnie

Spojrzę na sąsiednie metryki ... może zbierając literki "do kupy" uda się odczytać.
Przemku, teoria teorią, a jak to wygląda w praktyce?

Kiedyś ktoś powiedział ... "cóż, że strzela, skoro ślepakami"

No cóż postaram się "przebadać" genealogicznie przodka Grzegorza ... zobaczymy co uda mi się jeszcze ustalić na jego temat

: pt 12 kwie 2013, 12:17
autor: PrzemysławPujer
"Ślepaki" i obrotny listonosz to najczęstsze rezultaty dociekania genetycznego

Są jednak udokumentowane spójnością DNA przypadki ojcostwa po siedemdziesiątce, więc - może bardzo rzadko - ale jednak można

: czw 24 paź 2013, 16:35
autor: Urbańska_Katarzyna
Witam po dłuższej nieobecności

Właśnie próbuję przetłumaczyć pierwszy akt zgonu mojego przodka i potrzebuję pomocy. Bardzo proszę o sprawdzenie czy poprawnie tłumaczę to, co udało mi się odczytać oraz o uzupełnienie danych i wyrażeń, których nie potrafię przetłumaczyć.
Oto moje tłumaczenie:
Działo się w mieście Zduńskiej Woli dwudziestego ósmego grudnia /
dziewiątego stycznia tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego pierwszego roku o godzinie dziewiątej rano. Stawili się
Ludwik Hojna?,
siedemdziesiąt lat i
Wawrzyniec Walczak, trzydzieści osiem lat obydwaj wyrobnicy mieszkający w mieście Zduńskiej Woli i oświadczyli nam, że dwudziestego szóstego grudnia /
siódmego stycznia tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego pierwszego roku o godzinie jedenastej wieczorem zmarł
Grzegorz Stasiak, siedemdziesiąt dwa lata, wyrobnik, urodzony w mieście …................. ? zamieszkały w mieście Zduńskiej Woli,
syn ojca nieznanego …...................? i
Magdaleny Stasiak, niezamężnej robotnicy …...........................? .......................? ........................? .................? żonę Mariannę ze Śledzińskich. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Grzegorza Stasiaka akt ten stawającym niepiśmiennym został przeczytany, przez nas tylko podpisany.
ks. Fr. .......................?
A tutaj akt w oryginale:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f25 ... cfe46.html
: czw 24 paź 2013, 21:52
autor: izawawa
..urodzony w mieście Tymienica syn ojca nieznanego i matki Magdaleny Stasiak, niezamężnej robotnicy ......? zostawiwszy po sobie owdowiałą żonę Mariannę ..itd
Pozdrawiam
Iza
: pt 25 paź 2013, 08:07
autor: Urbańska_Katarzyna
Iza, pięknie dziękuję

a jeśli chodzi o
Ludwika Hojna to dobrze odczytałam nazwisko, bo nie jestem pewna? I jeśli udałoby się jeszcze odczytać
nazwisko księdza ... jeszcze raz ślicznie dziękuję, szablon już mam - mogę brać się za tłumaczenie pozostałych aktów zgonu.
A gdyby jeszcze ktoś potrafił rozszyfrować ten jeden brakujący i zakreślony na czerwono wyraz byłabym wdzięczna:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d9 ... 7edab.html
Ps. zmieniam
miasto Tymienica na
wieś 
: pt 25 paź 2013, 10:02
autor: MonikaMaru
labarnerie pisze:Iza, pięknie dziękuję

a jeśli chodzi o
Ludwika Hojna to dobrze odczytałam nazwisko, bo nie jestem pewna? I jeśli udałoby się jeszcze odczytać
nazwisko księdza ... jeszcze raz ślicznie dziękuję, szablon już mam - mogę brać się za tłumaczenie pozostałych aktów zgonu.
A gdyby jeszcze ktoś potrafił rozszyfrować ten jeden brakujący i zakreślony na czerwono wyraz byłabym wdzięczna:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d9 ... 7edab.html
Ps. zmieniam
miasto Tymienica na
wieś 
Witam,
(..) robotnicy "już zmarły", (
powinno chyba być "zmarłej").
Ks. F. Kanałczyński/Kanalczyński
A nazwisko Hojna/Chojna dobrze odczytałaś.
Pozdrawiam,
Monika
: pt 25 paź 2013, 10:24
autor: Urbańska_Katarzyna
Monice piękne dzięki

Prośba o odczytanie nazwiska - rosyjski
: pt 03 lut 2017, 09:47
autor: Urbańska_Katarzyna
Proszę o pomoc w odczytaniu nazwiska księdza wikarego udzielającego chrztu w akcie nr 139
http://szukajwarchiwach.pl/62/68/0/1/88 ... rvisxIldFA
Re: Prośba o odczytanie nazwiska - rosyjski
: pt 03 lut 2017, 10:11
autor: Radosław.Konca
Józef Borensztedt - z prostej transliteracji.. Niewykluczone, że w wersji łacinką nazwisko będzie wyglądać nieco inaczej (n. Borenstaedt)
Pzdr,
RK
: pt 03 lut 2017, 10:25
autor: lechkar
Odczytuję nazwisko jako Rauba, imię Józef.
Pozdrawiam.
Lech
Re: Prośba o odczytanie nazwiska - rosyjski
: pt 03 lut 2017, 10:29
autor: Urbańska_Katarzyna
Radosław.Konca pisze:
Józef Borensztedt - z prostej transliteracji.. Niewykluczone, że w wersji łacinką nazwisko będzie wyglądać nieco inaczej (n. Borenstaedt)
Pzdr,
RK
Dziękuję
Lechu, chodzi o wikarego, Rauba był proboszczem i czasami tylko podpisywał się pod aktami.