Przedmiotowe przepisy wg podstawowych założeń mają i owszem nałożyć obowiązek wymazania niektórych (nie wszystkich i nie w każdym wypadku) danych aleeeee tylko dane jednej konkretnej osoby na jej osobiste życzenie. I ja pod tą ideą podpisuję się obiema rękoma (pomijając w tej rozmowie wątek realności zadziałania tych przepisów - to inna bajka).
Mogę się jednak mylić gdyż nie przestudiowałem tych przepisów szczegółowo i może jakiejś pułapki nie zauważam.
Byłbym, więc wdzięczny Jackowi jako nawołującemu do podpisywania petycji, aby uzasadnił konkretnymi zapisami z wniosku KE poniższe zdania:
- Komisja Europejska nie widzi takich instytucji jak archiwa historyczne.
- Nowe regulacje nie wprowadzają żadnych wyjątków, co oznacza konieczność zniszczenia wszystkich danych osobowych gdziekolwiek one są przechowywane.
- Problem będzie z udostępnianiem dokumentów, w najgorszym przypadku może skończy się na udostępnianiu tylko w pracowniach naukowych, a genealodzy będą otrzymywać tylko kopie w wszelkiego rodzaju zasłonięciami.
- Zero szukania na własną rękę.
- Pomysł wydaje się iście szatański, prosto z orwellowskiego „Roku 1984” w którym władze sterują świadomością mas m.in. poprzez modyfikowanie zapisów dotyczących przeszłości.
- Możliwe stanie się natychmiastowe usuwanie wszelkich śladów po ludziach a przez to niewygodnych dla systemu ludzi ze świadomości innych.
- Ministerstwo Prawdy otrzyma potężne narzędzie do zwalczania idei. Brzmi fantastycznie?
- Abstrahując od tego że celem może być niszczenie naszej tożsamości może okazać się że poszukiwania i prezentowanie wyników badań genealogicznych staną się nielegalne.
Z poważaniem
Hubert
PS
Jeśli te komentarze mają swe uzasadnienie w dokumentach unijnych to do akcji gorliwie się dołączę.
Jeśli jednak są z palca wyssane to takiej fanatycznej, chorej i niebezpiecznej retoryki po Prezesie PTG się nie spodziewałem



