: sob 01 cze 2013, 00:25
a jaka to metryka ? to ją wydał ? wklej skan - bo tak to tylko sobie gdybamy.
Z tego co wiem akta stanu cywilnego utrzymywane były duchownych (katolickich, prawosławnych, ewangelickich, mojżeszowych). Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego). Stąd też zapis, że kawaler ma dziecko ze swoją żoną - innowacje bp Kowalskiego wprowadzone po śmierci Mateczki, nie tylko były szeroko krytykowane w kościele rzymsko-katolickim, z którego wyłonili się mariawici, ale również w samym kościele mariawickim.
A co do opóźnienia aktu... przyczyn może być tysiąc. A powołanie się na zapis z kodeksu cywilnego może być tylko wymyślonym argumentem, bo jakiś powód trzeba było przecież podać. Generalnie czasy spokojne nie były, a na dodatek ojciec wyjechał do Lublina.
Z tego co wiem akta stanu cywilnego utrzymywane były duchownych (katolickich, prawosławnych, ewangelickich, mojżeszowych). Nie jestem przekonana czy Mariawici byli upoważnieni do prowadzenia akt stanu cywilnego (zwłaszcza po procesie bp. Kowalskiego). Stąd też zapis, że kawaler ma dziecko ze swoją żoną - innowacje bp Kowalskiego wprowadzone po śmierci Mateczki, nie tylko były szeroko krytykowane w kościele rzymsko-katolickim, z którego wyłonili się mariawici, ale również w samym kościele mariawickim.
A co do opóźnienia aktu... przyczyn może być tysiąc. A powołanie się na zapis z kodeksu cywilnego może być tylko wymyślonym argumentem, bo jakiś powód trzeba było przecież podać. Generalnie czasy spokojne nie były, a na dodatek ojciec wyjechał do Lublina.