: wt 25 cze 2013, 13:22
Ponieważ obecność służby leśnej na tym zdjęciu jest jednym z ważniejszych elementów umożliwiających określenie czasu, proponuję przyjrzeć się aktom prawnym dotyczącym tej służby w latach 1919 – 1930
-Dekret w przedmiocie organizacji urzędów ochrony lasów z 1919-01-16
W tej nomenklaturze nie ma mowy o nadleśniczych, leśniczych, są jedynie gajowi.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 2412&min=1
-Taki stan rzeczy panuje do 1924 r. kiedy to Rozporządzeniem prezydenta utworzono przedsiębiorstwo państwowe Polskie Lasy Państwowe, a Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Dóbr Państwowych z dnia 24 października 1925 r. ustalono wymagania wobec kandydatów na niektóre stanowiska niższych funkcjonariuszy leśnych w dyrekcjach lasów państwowych i nadleśnictwach, do których należeli gajowi.
Gajowi nie byli analfabetami.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 2430&min=1
- Jeżeli chodzi o umundurowanie, to najprawdopodobniej są to jakieś sorty wojskowe z demobilu. Gajowi to bardzo często byli wojskowi. Zmieniło to dopiero Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 marca 1930 r. o umundurowaniu i oznakach służbowych funkcjonariuszy administracji lasów państwowych.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9300250222
- Nadleśniczy był funkcjonariuszem państwowym zaliczanym do I kategorii, musiał mieć wyższe wykształcenie i kwalifikacje niezbędne w tym zawodzie potwierdzone ministerialnym egzaminem.
A jeżeli nie miał ? W 1933 r. prasa donosiła, że w Hotelu Saskim od kilku dni głoduje Kazimierz Hoszowski , protestował w ten sposób przeciwko zwolnieniu go z posady nadleśniczego, usunieciu z Nadleśnictwa żony, dzieci i dobytku. A wszystko przez brak kwalifikacji. Trudno tu więc mówić o jakichś nadleśniczych -panach.
I na koniec o wycieczkach.
http://books.google.pl/books?id=pJ-ylfJ ... zy&f=false
Krzysztof
-Dekret w przedmiocie organizacji urzędów ochrony lasów z 1919-01-16
W tej nomenklaturze nie ma mowy o nadleśniczych, leśniczych, są jedynie gajowi.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 2412&min=1
-Taki stan rzeczy panuje do 1924 r. kiedy to Rozporządzeniem prezydenta utworzono przedsiębiorstwo państwowe Polskie Lasy Państwowe, a Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Dóbr Państwowych z dnia 24 października 1925 r. ustalono wymagania wobec kandydatów na niektóre stanowiska niższych funkcjonariuszy leśnych w dyrekcjach lasów państwowych i nadleśnictwach, do których należeli gajowi.
Gajowi nie byli analfabetami.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 2430&min=1
- Jeżeli chodzi o umundurowanie, to najprawdopodobniej są to jakieś sorty wojskowe z demobilu. Gajowi to bardzo często byli wojskowi. Zmieniło to dopiero Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 marca 1930 r. o umundurowaniu i oznakach służbowych funkcjonariuszy administracji lasów państwowych.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9300250222
- Nadleśniczy był funkcjonariuszem państwowym zaliczanym do I kategorii, musiał mieć wyższe wykształcenie i kwalifikacje niezbędne w tym zawodzie potwierdzone ministerialnym egzaminem.
A jeżeli nie miał ? W 1933 r. prasa donosiła, że w Hotelu Saskim od kilku dni głoduje Kazimierz Hoszowski , protestował w ten sposób przeciwko zwolnieniu go z posady nadleśniczego, usunieciu z Nadleśnictwa żony, dzieci i dobytku. A wszystko przez brak kwalifikacji. Trudno tu więc mówić o jakichś nadleśniczych -panach.
I na koniec o wycieczkach.
http://books.google.pl/books?id=pJ-ylfJ ... zy&f=false
Krzysztof