Kiełczyna i okolice, Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Pomoc w poszukiwaniu zasobów i informacji o parafiach i miejscowościach

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: Marynicz_Marcin »

Taka formułka nic nie oznacza. Ksiadz napisał, że pisać nie umieją, bo przecież nie będzie latał za każdym i prosił o podpis. Jeśli ksiądz był w miarę systematyczny i spisywał akt w obecności świadków, to podpisy mogły być, ale ciekawy jest właśnie przypadek tego mojego pradziadka, który podpisał się w akcie chrztu córki, a w następnych już tego nie czynił, a zawarta była formułka, że pisać nie umie. Podobnie zresztą jest z bratem prapraprababci. Pod aktem ślubu się nie podpisuje, przy chrzcie dziecka tak, a później już nie :)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
adrianm

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 97
Rejestracja: czw 27 cze 2013, 21:47
Kontakt:

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: adrianm »

Rozumiem.

A co z tą szkołą początkową? Czy każdy do niej uczęszczał? Czy można znaleźć jakieś dokumenty? Jeśli tak to gdzie?
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: Marynicz_Marcin »

Tylko część dzieci wiejskich uczęszczała do szkół. W szkole wiejskiej zatrudniony był zazwyczaj jeden nauczyciel, wszyscy uczniowie, bez względu na wiek, uczyli się w jednej kalsie. Uczyli się czytania, pisania i podstaw arytmetyki.
Źródło: http://historia.opracowania.pl/ziemie_p ... _w/na_wsi/
Wiejskie dzieci już w wieku czterech lub pięciu lat rozpoczynały pracę w gospodarstwie, przy pasaniu owiec czy pilnowaniu świń. Mało kto mógł sobie pozwolić na posyłanie swojego dziecka do szkoły, ponieważ było to kosztowne, a w gospodarstwie liczyła się każda para rąk. Zresztą szkoła też miała niewiele wspólnego z instytucją, którą dzisiaj rozumiemy pod tym pojęciem. Zwykle była to jedna klasa, w której odbywały się wspólne zajęcia dla dzieci w różnym wieku.
Źródło http://www.sciaga.pl/tekst/10885-11-obr ... pani_janka
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
adrianm

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 97
Rejestracja: czw 27 cze 2013, 21:47
Kontakt:

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: adrianm »

A jeśli chodzili do szkoły to gdzie można znaleźć na to jakiś dokument?
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: Marynicz_Marcin »

Zapewne w aktach tej szkoły (jeśli się zachowały i była prowadzona jakaś ewidencja).
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
adrianm

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 97
Rejestracja: czw 27 cze 2013, 21:47
Kontakt:

Re: Rok 1862 i 1942 - gdzie szukać?

Post autor: adrianm »

Podsumowując moje dotychczasowe poszukiwania, zebrałem już dane dotyczące urodzin/śmierci do 1862 roku.

I kilka moich pytań:

1/ Nie zgadzają mi się dane mojego pradziadka z ksiąg metrykalnych prowadzonych przez księdza i z USC. Pradziadek urodził się w 1885 roku, zmarł w 1942 roku. Urodził się jako Andrzej Misiura, a zmarł jako Andrzej Misiórski. W aktach USC jest też błąd w wieku - żył lat 57, a wpisali mu 75. Nazwisko panieńskie matki w akcie urodzenia to Soja, a w akcie zgonu USC Sajda. Różnią się także miejsca urodzenia. Skąd takie błędy w USC?

2/ Brakuje mi aktów zgonu mojego prapradziadka ur. 1862 roku, czy jest jakaś metoda żeby sprawdzić gdzie zmarł?

3/ Mam jakieś podstawowe dane urodzenie/zgon, co dalej powinienem szukać?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję parafii, miejscowości”