Królestwo za dziadka. (komentarz)
Moderator: maria.j.nie
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Tak z ciekawości zapytam - co ma mąż siostry Twojej prababki i jego dokumenty z CAW do faktu powołania Piłsudskiego do wojska?
Mnie bardziej by interesowały dokumenty CAW odnośnie Piłsudskiego a nie p. Romana Malarza.
Fakt pobicia kogoś przez gestapo, któremu wcale nie przeczę, także wydaje się bez związku. No ale może się mylę i jest jakiś związek.
PS. Jana to rzadkie nazwisko, mam kolegę w Dęblinie o takim nazwisko, jakaś rodzina?
Mnie bardziej by interesowały dokumenty CAW odnośnie Piłsudskiego a nie p. Romana Malarza.
Fakt pobicia kogoś przez gestapo, któremu wcale nie przeczę, także wydaje się bez związku. No ale może się mylę i jest jakiś związek.
PS. Jana to rzadkie nazwisko, mam kolegę w Dęblinie o takim nazwisko, jakaś rodzina?
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Dzien dobry,
Nie wiem co CAW ma jeszcze o J. Pilsudskim. Pisalam o rodzinie bo Roman Malarz nie zostal powolany do Wojska Polskiego ale poszedl na ochotnika ze Zwiasku Strzeleckiego w Zakopanem. Rozumiem, ze co napisalam nie bylo scisle ad meritum artykulu ale wazne bo wszelkie informacje o tych 100-letnich sprawach sa stale rozsiane i nie posprzatane w jednosc po calej Polsce. Rozumiem, ze jednym sie podoba scislosc sprawy a drugim rozleglosc. Dodam, ze gen. Zaruski jest wzmieniony w dokumentach R. Malarza, tzn. tych przeslanych nam przez CAW. Takze, Pierwsza Kadrowa. Ten dodatek to podaje dla milosnikow historii. Zawsze mam nadzieje, ze gdzies lub kiedys moje slowa pomoga komus co do wlasnej rodzinnej historii lub poszeza ogolna historie polska. Bede tak zawsze robila
Jakbym umiala sie lepiej wyslowic po polsku to bym to zrobila. Moje imie to Jana a nazwisko z domu to Trevelyan a to jest kornwalijskie (Cornwall=Kornwalia) nazwisko.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
Nie wiem co CAW ma jeszcze o J. Pilsudskim. Pisalam o rodzinie bo Roman Malarz nie zostal powolany do Wojska Polskiego ale poszedl na ochotnika ze Zwiasku Strzeleckiego w Zakopanem. Rozumiem, ze co napisalam nie bylo scisle ad meritum artykulu ale wazne bo wszelkie informacje o tych 100-letnich sprawach sa stale rozsiane i nie posprzatane w jednosc po calej Polsce. Rozumiem, ze jednym sie podoba scislosc sprawy a drugim rozleglosc. Dodam, ze gen. Zaruski jest wzmieniony w dokumentach R. Malarza, tzn. tych przeslanych nam przez CAW. Takze, Pierwsza Kadrowa. Ten dodatek to podaje dla milosnikow historii. Zawsze mam nadzieje, ze gdzies lub kiedys moje slowa pomoga komus co do wlasnej rodzinnej historii lub poszeza ogolna historie polska. Bede tak zawsze robila
Jakbym umiala sie lepiej wyslowic po polsku to bym to zrobila. Moje imie to Jana a nazwisko z domu to Trevelyan a to jest kornwalijskie (Cornwall=Kornwalia) nazwisko.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Oczywiście, warto utrwalić taką rozproszoną wiedzę. Faktycznie może ktoś używając google uzyska odpowiedź na swoje zapytanie dzięki Twoim wpisom.
-
Seta_Michal
- Posty: 1
- Rejestracja: czw 22 sie 2013, 12:46
Królestwo za dziadka. (komentarz)
ja przepraszam ale ja dopiero zalozylem konto i nwm jak sie dodaje post bardzo dziekuje i klania sie nisko Hrabia Michal De Seta.
-
Dubiczyńska_Maria

- Posty: 388
- Rejestracja: wt 29 cze 2010, 20:02
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy, mam trochę wiadomości i zdjęć rodziny Samotyja-Lenczewskich. Jesli jestes zainteresowany, napisz na PW
Maria
Maria
Maria
Szukam Giżyckich z Podola, Dubiczyńskich z grodzieńszczyzny i nie tylko
Szukam Giżyckich z Podola, Dubiczyńskich z grodzieńszczyzny i nie tylko
- Babcia_Ela

- Posty: 213
- Rejestracja: czw 19 lip 2007, 00:04
- Lokalizacja: Warszawa
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Miałam tylko trzech Dziadków ,w tym Józefa Na Kasztance , tak jak mój Ojciec i wielu Polaków.
Żyję już wiele lat i dotychczas nie spotkałam nikogo kto "przyszy"ł sobie za dziadka (nawet żartując) tego czwartego,którego nazwiska nie chę nawet napisać.
A tu taka niebywała ciekawostka !
Nie stać mnie w tym przypadku na wyrażenie współczucia ,bo tego nie odczuwam.
Artukułu nie skomentuję - nie czytałam.
Babcia Ela
-
Żyję już wiele lat i dotychczas nie spotkałam nikogo kto "przyszy"ł sobie za dziadka (nawet żartując) tego czwartego,którego nazwiska nie chę nawet napisać.
A tu taka niebywała ciekawostka !
Nie stać mnie w tym przypadku na wyrażenie współczucia ,bo tego nie odczuwam.
Artukułu nie skomentuję - nie czytałam.
Babcia Ela
-
Pozdrawiam.
Ela
Ela
-
JerzyGrzegorz

- Posty: 96
- Rejestracja: śr 09 kwie 2008, 17:34
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Babciu Elu. Słusznie robisz nie komentując czegoś, czego nie przeczytałaś. Nie jesteś osamotniona. Części Koleżanek i Kolegów „Popioły” Stefana Żeromskiego czyta tylko do słów „Ogary poszły w las” i treść powieści traktuje o ogarach ganiających po lesie. Wydaje Ci się również że nie miałaś nigdy dziadka Józefa Wissarionowicza. Wystarczy przejrzeć stare zdjęcia tow. Stalina. Lubił otaczać się dziećmi, zwłaszcza w celach propagandowych. O tym, że i ja nie lubię tego dziadka dałem dowód w słowach „przed jego śmiercią powiało chłodem. Gdy zmarł serca Polaków napełniła nadzieja”. O dwóch przyszywanych dziadkach napisałem celowo. Pełno o nich było i nadal jest w mediach. Nie wiem dlaczego ci co nie przeczytali do końca, czepiają się obu Józków. Artykuł nie jest o nich. Jerzy Wnukbauma
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Bełkot i błędy ortograficzne tudziez składniowe! Gdzie się podziewa moderator strony!?
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Królestwo za dziadka. (komentarz)
A może tak coś na temat artykułu.
Mądrości mamy dosyć na codzień w telewizji i prasie.
Mądrości mamy dosyć na codzień w telewizji i prasie.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Też tak myślę, jak ktoś źle napisał to samemu pokazać wszystkim i napisać o swoich z nazwiskami i datami jak to kochali nas Polaków, tak się można domyśleć kto się ukrywa bez podpisu z herbem chyba muchy : Julian
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Witam,
istotnie Jerzy z Żeromskim bywa różnie- przynajmniej w moim przypadku. Nie znoszę jego twórczości ale przebrnęłam z obowiązku przez ogary, szklane domy.... do kruków i wron włącznie( staram się kończyć to co zaczęłam).
Twoje oba artykuły przeczytałam ze zrozumieniem i bardzo mi się podobają; zarówno styl jak i poruszane tematy.
To o czym piszesz jest mi bliskie, ponieważ borykam się z podobnymi problemami. Miałam nadzieję że w komentarzach ktoś zamieści jakieś wskazówki na które jeszcze nie wpadłam
Czekam na dalsze artykuły.
serdeczności monika
istotnie Jerzy z Żeromskim bywa różnie- przynajmniej w moim przypadku. Nie znoszę jego twórczości ale przebrnęłam z obowiązku przez ogary, szklane domy.... do kruków i wron włącznie( staram się kończyć to co zaczęłam).
Twoje oba artykuły przeczytałam ze zrozumieniem i bardzo mi się podobają; zarówno styl jak i poruszane tematy.
To o czym piszesz jest mi bliskie, ponieważ borykam się z podobnymi problemami. Miałam nadzieję że w komentarzach ktoś zamieści jakieś wskazówki na które jeszcze nie wpadłam
Czekam na dalsze artykuły.
serdeczności monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
JerzyGrzegorz

- Posty: 96
- Rejestracja: śr 09 kwie 2008, 17:34
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Pisać? Nie pisać? Oto jest pytanie.
Najprościej byłoby nic nie pisać. Nie mając odpowiedniego wykształcenia w tym kierunku , nie muszę szukać żadnej wymówki. Na braki kunsztu i wiedzy zapracowałem sam. Nie uważałem na lekcjach polskiego. Rozrabiałem. Za karę nawet siedziałem z koleżanką. Miała na imię Jolanta. Na jednej z lekcji przeszkadzałem do tego stopnia, że Pani wyrwała mnie do odpowiedzi. Usłyszałem tylko końcówkę pytania ... „epicka”. Później cała klasa miała ubaw słysząc moje tłumaczenie, że nie wołałem tak na Jolkę. Za ten eksces Jolka zemściła się na mnie później. Kiedy pisałem próbną maturę wtedy od Jolki dostałem burę – „Przestań się kręcić, zerkać zza kartek, bo na maturę przyjdę bez majtek”. A na maturze? Pewnie ściągałem bo przez Jolantę wzwód niezły miałem. Jak widzicie mam prawo nic nie pisać. Ale jakże to tak? Zebraną przez lata wiedzę o przodkach zatrzymać tylko dla siebie? Najpiękniej zrobione tabele i wykresy przodków, drzewa upiększane z barokowym pietyzmem są martwym, nic nie mówiącym o niegdyś żywych ludziach, arkuszem papieru. Nazwiska i imiona, daty urodzenia, ślubów i zgonów to moim zdaniem ciągnące się szeregi martwych dusz. Przecież ci ludzie kiedyś żyli, pracowali, wędrowali za chlebem, walczyli, kochali.... Należy im się trochę więcej. Wzmianki o ich bytności na ziemskim padole są w aktach. W artykułach nikt ich nie znajdzie. Chyba, że ktoś sobie sam o dziadkach napisze.
Więc pisać. Próbki mych popisów zamieszczałem w sieci. Na tej stronie także –na Forum i w Artykułach. Z Forum wycofałem się szybko. Pisząc w Artykułach, liczę się z krytyką. Nie mam za złe komuś, kto zna się na rzeczy, że wytknie mi: przerost treści nad formą graniczącą z bełkotem, wyśmieje liczne błędy ortograficzne „tudziez” składniowe. Na temat samej treści i interpunkcji ten ktoś nie wspomniał. Zakładam, że posługując się Nickiem o bodajże łacińskiej nazwie, jest człowiekiem wykształconym i wie co pisze. Postaram się wyciągnąć wnioski z jego krytycznej oceny i obiecuję nadrobić zaległości w dziedzinie literatury i poprawić błędy. Dziękuję też Bogu, że jest to pojedynczy krzak jałowca a nie otaczający mnie Las Birnam.
Pisać? Nie pisać? Oto jest pytanie. Po niektórych wpisach dziś głowię się na nie. Piszę. Kto to czyta? Wydaje mi się, że ludzie którym brakuje tego, czego nie znajdą na Forum: pisania o wszystkim i niczym, felietonów, lekkości pióra, przymrużenia oka,... Ludzie którzy potrafią trzymać dystans do genealogii. Quist leget haec? (łac. kto to będzie czytał)To pytanie stawiam wyłącznie sobie. W końcu piszę dla moich potomnych. Dziękuję za wszystkie wpisy. Jerzy Wnukbauma.
Najprościej byłoby nic nie pisać. Nie mając odpowiedniego wykształcenia w tym kierunku , nie muszę szukać żadnej wymówki. Na braki kunsztu i wiedzy zapracowałem sam. Nie uważałem na lekcjach polskiego. Rozrabiałem. Za karę nawet siedziałem z koleżanką. Miała na imię Jolanta. Na jednej z lekcji przeszkadzałem do tego stopnia, że Pani wyrwała mnie do odpowiedzi. Usłyszałem tylko końcówkę pytania ... „epicka”. Później cała klasa miała ubaw słysząc moje tłumaczenie, że nie wołałem tak na Jolkę. Za ten eksces Jolka zemściła się na mnie później. Kiedy pisałem próbną maturę wtedy od Jolki dostałem burę – „Przestań się kręcić, zerkać zza kartek, bo na maturę przyjdę bez majtek”. A na maturze? Pewnie ściągałem bo przez Jolantę wzwód niezły miałem. Jak widzicie mam prawo nic nie pisać. Ale jakże to tak? Zebraną przez lata wiedzę o przodkach zatrzymać tylko dla siebie? Najpiękniej zrobione tabele i wykresy przodków, drzewa upiększane z barokowym pietyzmem są martwym, nic nie mówiącym o niegdyś żywych ludziach, arkuszem papieru. Nazwiska i imiona, daty urodzenia, ślubów i zgonów to moim zdaniem ciągnące się szeregi martwych dusz. Przecież ci ludzie kiedyś żyli, pracowali, wędrowali za chlebem, walczyli, kochali.... Należy im się trochę więcej. Wzmianki o ich bytności na ziemskim padole są w aktach. W artykułach nikt ich nie znajdzie. Chyba, że ktoś sobie sam o dziadkach napisze.
Więc pisać. Próbki mych popisów zamieszczałem w sieci. Na tej stronie także –na Forum i w Artykułach. Z Forum wycofałem się szybko. Pisząc w Artykułach, liczę się z krytyką. Nie mam za złe komuś, kto zna się na rzeczy, że wytknie mi: przerost treści nad formą graniczącą z bełkotem, wyśmieje liczne błędy ortograficzne „tudziez” składniowe. Na temat samej treści i interpunkcji ten ktoś nie wspomniał. Zakładam, że posługując się Nickiem o bodajże łacińskiej nazwie, jest człowiekiem wykształconym i wie co pisze. Postaram się wyciągnąć wnioski z jego krytycznej oceny i obiecuję nadrobić zaległości w dziedzinie literatury i poprawić błędy. Dziękuję też Bogu, że jest to pojedynczy krzak jałowca a nie otaczający mnie Las Birnam.
Pisać? Nie pisać? Oto jest pytanie. Po niektórych wpisach dziś głowię się na nie. Piszę. Kto to czyta? Wydaje mi się, że ludzie którym brakuje tego, czego nie znajdą na Forum: pisania o wszystkim i niczym, felietonów, lekkości pióra, przymrużenia oka,... Ludzie którzy potrafią trzymać dystans do genealogii. Quist leget haec? (łac. kto to będzie czytał)To pytanie stawiam wyłącznie sobie. W końcu piszę dla moich potomnych. Dziękuję za wszystkie wpisy. Jerzy Wnukbauma.
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy
Odpowiadam na Twoje pytanie: Pisać!
Twoje artykuły są ciekawe, a krytykami się nie przejmuj, nie wszystko wszystkim musi się podobać.
pozdrawiam
Danka
Odpowiadam na Twoje pytanie: Pisać!
Twoje artykuły są ciekawe, a krytykami się nie przejmuj, nie wszystko wszystkim musi się podobać.
pozdrawiam
Danka
- WaldemarChorążewicz

- Posty: 1519
- Rejestracja: sob 12 gru 2009, 10:37
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Jerzy,pisz
Twoje ,,lekkie" pióro wprowadza ciepło
na strony forum.To nie samo drzewo jest najważniejsze ,ale
klimat, który wokól niego istnieje.
Czytam twoje artykuły z przyjemnością.
Pozdrawiam
Waldek
Twoje ,,lekkie" pióro wprowadza ciepło
na strony forum.To nie samo drzewo jest najważniejsze ,ale
klimat, który wokól niego istnieje.
Czytam twoje artykuły z przyjemnością.
Pozdrawiam
Waldek
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Królestwo za dziadka. (komentarz)
Pisać ,pisać Jerzy, bo na ziemi jałowej, nieurodzajnej, rozplenią się nieprzyjazne jałowce.
Krzysztof
Krzysztof