Strona 2 z 2

: ndz 27 paź 2013, 16:17
autor: jurek.solecki
Witam.

Efekt wyjazdu do Olsztyna na cmentarz św. Jakuba

Hier ruht in Gott Spoczywaj w Bogu
unsere liebe Schwester nasza kochana siostra
Olga Czodrowska
15.3.1885 24.2.1941

pozdrawiam
Jurek Solecki

: pn 28 paź 2013, 20:15
autor: Janina_Tomczyk
Witaj Jurku,

Jestem bardzo wdzięczna za wyjazd do Olsztyna na cmentarz Św. Jakuba i odczytanie napisu na nagrobku Olgi Czodrowski. Jak widzę tylko dzięki pomocy niezawodnych genealogów - ich dobroci i życzliwości - można bardzo wiele wyjaśnić.Odnalazłam autorkę zdjęcia ale nie mogła mi pomóc bo tylko przejazdem w Olsztynie zrobiła kilka zdjęć nagrobków i wrzuciła do sieci. Prosiłam o pomoc dziennikarza Gazety Olsztyńskiej, pracowników Zakładu Komunalnego w Olsztynie i księdza z kancelarii cmentarza św.Jakuba w Olsztynie, ale bez skutku więc traciłam nadzieję. Teraz jestem szczęśliwa bo wyjaśniona została wątpliwość jaka powstała po otrzymaniu dokumentów z Państwowego Muzeum na Majdanku w lipcu 2008 r. Dla mnie to był szok gdy napisano, że pozostawił po śmierci wdowę Olgę, bo moja mama brała ślub z moim tatą jako Marianna Czodrowska w 1945 roku i posiadała zdjęcia oraz inne dokumenty z okresu 7 lat małżeństwa. Domyślałam się, że musiał sfałszować dokumenty by chronić moją mamę, ale też w lipcu br. po 5 latach ukazało się zdjęcie nagrobka Olgi Czodrowski w Olsztynie tj. parafii w której rodzili się i umierali Czodrowscy z Warmii i Mazur. Teść mojej mamy Józef Czodrowski był gospodarzem ziemskim na tych terenach i był prześladowany w czasie plebiscytu 1920 r gdyż opowiadał się za polskością tych ziem. Czodrowscy byli już wcześniej ofiarami napadów i bicia z powodu antyniemieckości o czym pisała ówczesna prasa i są dostępne takie dokumenty oraz opracowania naukowe. Tuż przed wybuchem wojny, bo 29. 08.1939 r adwokat Józef Czodrowski nawoływał w Gazecie Wągrowieckiej do czynnego oporu antyniemieckiego. Już wcześniej w Kępnie i innych miastach Wielkopolski działał w organizacjach antyniemieckich więc nic dziwnego, że po wybuchu II WŚ był poszukiwany, ukrywał się a po złapaniu został szybko uśmiercony na Majdanku. Niemcy starannie zatarli ślady jego przesłuchiwania i bicia na Zamku Lubelskim i w Obozie na Majdanku. Pozostawili tylko zapiski o dostarczanych paczkach bo to rozliczali z międzynarodowym Czerwonym Krzyżem. Pozostał też ślad danych do aktu zgonu ale tylko z Wydziału Administracyjnego Zarządu Miejskiego w Lublinie. Nie ma numeru więźnia, powodów aresztowania - wszystko starannie zniszczono, by zginął po nim ślad, ale ja postaram się teraz na podstawie dokumentów udowodnić, że nawet za cenę życia był Polakiem urodzonym na terenie ówczesnych Prus Wschodnich.
Jeśli chodzi o Olgę Czodrowski to była prawdopodobnie żona Jana Czodrowskiego także adwokata, który w latach 1935-1936 działał na terenie Katowic i mieszkał z żoną przy ul.Moniuszki 8.Także w Katowicach w latach 1935-1936 miał kancelarię adwokacką ale pod innym adresem Józef Czodrowski bo działał w różnych miastach Polski, a Olga oraz Jan Czodrowski to prawdopodobnie jego rodzina.
Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc w tak ważnej dla mnie sprawie i oferuję pomoc w odczytaniu metryk w języku łacińskim i rosyjskim.

Pozdrawiam
Janina Tomczyk

: pn 28 paź 2013, 20:48
autor: jurek.solecki
Witaj

Spróbuj znaleźć na forum adres do książki ścigani listem gończym przez gestapo.Temat tej książki przwijał się na forum i znajduje się ona w wielkopolskiej bibliotece cyfrowej. Niemcy mieli sporządzoną przed wybuchem wojny listę niebezpiecznych i niewygodnych obywateli Polski. Byli oni przeznaczeni do aresztowania w pierwszej kolejności zaraz po zajęciu danego terenu jeszcze przed zakończeniem kampanii wrześniowej. Może będzie coś tam o czodrowskich.


Pozdrawiam
Jurek Solecki

: wt 29 paź 2013, 13:32
autor: Janina_Tomczyk
jurek.solecki pisze:Witaj

Spróbuj znaleźć na forum adres do książki ścigani listem gończym przez gestapo.Temat tej książki przwijał się na forum i znajduje się ona w wielkopolskiej bibliotece cyfrowej. Niemcy mieli sporządzoną przed wybuchem wojny listę niebezpiecznych i niewygodnych obywateli Polski. Byli oni przeznaczeni do aresztowania w pierwszej kolejności zaraz po zajęciu danego terenu jeszcze przed zakończeniem kampanii wrześniowej. Może będzie coś tam o czodrowskich.


Pozdrawiam
Jurek Solecki
Witaj,

Dziękuję za podpowiedź i zaraz zaglądam do wielkopolskiej biblioteki cyfrowej z nadzieją, że znajdę te listy gończe. Mecenas Czodrowski zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa i już w trakcie kampanii wrześniowej on i moja mama uciekali bocznymi drogami na wschód pod gradem kól z samolotów. Mojej mamie pozostał uraz do końca życia i bała się bardzo nisko i ciężko lecących samolotów. Siedzieli w lasach w ziemlankach z tamtejszymi ludzmi i bali się większych miast. Widocznie coś uśpiło ich czujność ( może obietnice bliskiego końca wojny i słabości hitlerowców?) więc zamieszkali w Lublinie. Jak oglądam zdjęcia to widzę mężczyznę o tak wyraźnym wyglądzie inteligenta, że musiał być szybko rozpoznany. Moja mama próbowała go wykupić łapówkami w postaci złota na jakie spieniężyli majątek przed wybuchem wojny i docierała z tym do żon oficerów niemieckich, ale oni wyciągnęli wszystko do końca a potem odegrali teatr, że ten więzień jest już w bramie do wyjścia ale nadjechał komendant obozu i zatrzymał go tylko do wyjaśnienia. Na drugi dzień Niemcy oznajmili jej, że umarł na tyfus. Nie umiała tego zrozumieć i często wspominała, że wolność była tak blisko. Ja starałam się jej tłumaczyć to perfidne zagranie i beznadziejność jej usiłowań, bo jak teraz na podstawie danych archiwalnych jasno widzę był już przed wojną skazany na śmierć.

: wt 29 paź 2013, 13:46
autor: MonikaMaru
Ta książka jest w śląskiej

http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadat ... ublication

Monika

: wt 29 paź 2013, 15:29
autor: Janina_Tomczyk
MonikaMaru pisze:Ta książka jest w śląskiej

http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadat ... ublication

Monika
Witaj Moniko.

Dziękuję za link i sprawdziłam całą książkę bo pisana jest fonetycznie, ale nie znalazłam Czodrowskich. Był tylko jakiś Szczodrowski, ale nic mi to nie mówi. Na liście widzę dużo nazwisk i imion żydowskich - głównie z Łodzi i Warszawy. Natomiast pozostali pochodzili głównie z Górnego Śląska, Trójmiasta i Bydgoszczy. Nie zauważyłam pochodzących z Prus Wschodnich tak jak Czodrowscy. W przypadku tej rodziny i być może pozostałych mieszkańców tych terenów hitlerowcy zakładali przyjęcie przez nich obywatelstwa niemieckiego, bo taką propozycję Czodrowscy dostali i brat mecenasa uznał swoje obywatelstwo niemieckie. Po wojnie zamieszkał na terenie Niemiec. Pierwszy mąż mojej mamy nigdy nie zakładał takiej ewentualności i miał tak jak jego ojciec patriotyczne przekonania. Ich rodzina ziemiańska pochodziła z terenów Warmii i Mazur od żyjącego tam Macieja zwanego Czoder. Tak po spolszczeniu w następnych wiekach powstało nazwisko Czodrowski.
Na tej liście gestapo nie widzę wielu polskich profesorów z Krakowa, Lwowa, Warszawy czy np. Poznania, a jednak już przed wybuchem II WŚ Hitler zakładał likwidację polskiej inteligencji. Zapewne ta publikacja jest tylko szczątkowym fragmentem całego dużego planu Hitlera. Niemcy dość starannie niszczyli ślady swojej działalności, by nie było dowodów dla międzynarodowego trybunału sprawiedliwości. Pracownicy naukowi Państwowego Muzeum na Majdanku ubolewają nad bardzo niewielką dokumentacją hitlerowskich zbrodni na Zamku Lubelskim i w Obozie Koncentracyjnym. Dokładnie w dniu 118 rocznicy urodzin adwokata Józefa
Czodrowskiego udało się Jurkowi Soleckiemu odczytać dane z nagrobka Olgi Czodrowski i to także odczytuję jako znak by sprawę wyjaśnić i opublikować.

Pozdrawiam wszystkich życzliwych i bardzo pomocnych genealogów. Naprawdę można liczyć na tym forum na pomoc.

Janina Tomczyk :)