Strona 2 z 2

: pn 02 lut 2015, 19:14
autor: Łucja
Aż mi dreszcze przeszły po plecach, popatrz co napisałam tutaj na forum w 2012 r., w tekście jak już wspominałam satyrycznym, cytat:


"Przegląd wiadomości 13.01.2030

Po raz kolejny w nagłówkach wiadomości przeważają informacje o genealogach. Głodówka pod archiwum w Przemyślu trwa już piąty dzień, niestety jest pierwsza ofiara, 70-letnia kobieta po czwartej dobie bez snu została odwieziona w stanie ciężkim do szpitala. Czekała na księgi z Grębowa. Przypomnijmy, protestujący w Przemyślu uważają, że archiwum przechowuje na strychu księgi metrykalne, których nie chce udostępnić. Istnieją niezbite na to dowody, nagrania, zdjęcia i zeznania świadków. .."


Post jest w 13.01.2012 r.:


http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... t-15.phtml

Ciekawe czy ja bym mogła to zobaczyć w Przemyślu, chociaż w linii prostej, Grębów mam w linii prostej, urodziła się tam w 1904 r. moja babcia Maria Saja, córka Adama (matka Rak) i Franciszki Dec. Prawie nie wierzę w to co napisałeś, w moim tekście jak widać było to przewidziane ale za kilkanaście lat dopiero. Żarty, żartami, ale z Grębowa są jeszcze inne dokumenty, na blogu dostałam taką informację z Tarnobrzega, spisy parafian z XIX w. Jednak metryka to coś bardziej znajomego i pewnego, no muszę to zobaczyć, oby nie za kilkanaście lat (jak sobie to nieopatrznie napisałam).
Czy w Przemyślu takie dokumenty są bezpieczne, tak sobie głośno myślę, czy to, że są tam teraz znaczy, że będą już zawsze.

Łucja

: pn 02 lut 2015, 19:35
autor: Janeczko_Mirek
Łucjo,
Jeśli chodzi o dostęp do tych ksiąg to w moim przypadku wyglądało to tak, że wcześniej umówiłem sie tel. z ks. Borczem. Archiwum teoretycznie było czynne od 9 do 12 ale w praktyce od 9,30-10 do 11-11,30. Ks Borcz jest jednocześnie wykładowcą w seminarium i stą te ograniczenia. Ale jak już otrzymałem te księgi pisane łaciną, osobi$cie siedział ze mną i szukał moich przodków, to właśnie on odsxukał 4 pierwszych oraz tłumaczył wszelkie zapiski. Przyjął każdego kto się zgłosił i jeśli były księgi to je udostępniał i pomagał w poszukiwaniach. Wbrew opini krążących na jego temat, muszę przyznać ze mam pozytywne wpomnienia z pobytu i pracy w Archiwum.

: pn 02 lut 2015, 21:51
autor: SylwiaJ
Duplikaty z Grębowa? Rozmawiałam z pracownikami kilku archiwów, którzy zgodnie twierdzili, ze w Galicji nie praktykowano sporządzania duplikatów (uścislę: pytałam w kontekscie Zaleszan, szukając księg starszych niż XIX wiek bo te są w parafii)


Pozdrawiam,
Sylwia Jasińska

: pn 02 lut 2015, 22:56
autor: Łucja
SylwiaJ pisze:Duplikaty z Grębowa? Rozmawiałam z pracownikami kilku archiwów, którzy zgodnie twierdzili, ze w Galicji nie praktykowano sporządzania duplikatów (uścislę: pytałam w kontekscie Zaleszan, szukając księg starszych niż XIX wiek bo te są w parafii)


Pozdrawiam,
Sylwia Jasińska
Przeczytaj to co w linku w moim poście wyżej (pierwszy dzisiaj), o to: http://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/doccon ... 0&from=FBC
Przejrzałam pobieżnie tylko, ale wynika z tego, że takie duplikaty czyli ekstrakty były sporządzane i dla Zaleszan też są ale od 1826 r., czyli jak parafia ma więcej, albo i to samo, to nic więcej Przemyśl nie pomoże. Ciekawy link, materiał z 1928 r. z Podkarpackiej Biblioteki Cyfrowej, Jan Kwolek, "Ekstrakty metrykalne w Archiwum Diecezjalnem Przemyskiem".
Pytanie czy wszystkie ocalały do dzisiaj.

Łucja