Strona 2 z 2
: ndz 11 sty 2015, 22:50
autor: Czerkawska_Ewa
Teraz rozumiem. Myślałam, że księgi były przechowywane razem. Dziękuję za wyjaśnienie.
Pozdrawiam,
Ewa
: ndz 11 sty 2015, 22:57
autor: Wiktor_Witek
Ja miałem na myśli aneksy do małżeństwa? To one istniały w dwóch kopiach (czyli np. akt urodzenia, zgonu poprzedniego małżonka, dyspensa razy 2)?
Pozdrowienia
Wiktor
Sroczyński_Włodzimierz pisze:odwrotnie:)
aneksy wymgane przez prawo były zdawane przez USC wyznaniowe wraz z kopia wtóropisu do sądu - fakt spalenia pierwopisów na pl. Małachowskiego w siedzibie parafii nie ma żadengo wpływu na zachowanie aneksów w sądzie.
Bywały dokumenty dodatkowe dostarczane do np małzeństwa, które nie były przekazywane do sądu. Patrz przykładowo
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 261&y=1176
O tej kategorii można myśleć razem z pierwpisami ksiąg podstawowych (razme zniszczone, ew "razem" się zachowały)
Poodbnie z konwertytami i innymi niezdawanymi do sądu
: ndz 11 sty 2015, 23:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Istaniały w jednej - zdawanej do sądu.
W tym przypadku "wiadomo na bank" (jak zawsze z pewnym marginesem) że spalone zostało to co było na pl. Małachoskiego we wrzesniu 1939 w trakcie/na skutek bombardowań. Stąd moje "odwrotnie".
Co się działo z ksiągami "w hipotece"...różnie mówią. Zarówno jeśli chodzi o 1914-1915 jak i okres 1939-1944.
: wt 13 sty 2015, 19:53
autor: Slawinski_Jerzy
Dzisiaj skontaktowałem się z archiwum USC i niestety najwcześniejsze księgi są z 1930. Wcześniejszych nie ma, a i po 1930 są spore braki. Podejrzewam więc, że zasób USC zgodny jest z informacjami na stronie parafii. Czyli co nie zachowało się w parafii, tego nie ma w ogóle.
pozdrawiam,
Jurek