Strona 2 z 2

: pt 20 mar 2015, 16:32
autor: luigi37
Julian ma rację, tak mniej więcej wyglądał obraz wsi w dawnej Rzeczpospolitej. Odnośnie tych cząstek - żadna miara powierzchni nie jest tu właściwa. Cząstką najczęściej nazywano po prostu część wsi (łac. pars), jeśli był to grunt dziedziczny. Zwłaszcza wśród zubożałej szlachty można zauważyć stopniowe rozdrabnianie wsi, gdzie ostatecznie z kilkunastu łanów, pierwotni właściciele stawali się zaledwie dziedzicami cząstkowymi np. 1,5 czy nawet 0,75 łanu, a niektórzy synowie byli posyłani na inne wsie na pańszczyznę. To na przykładzie Lubikowskich ze wsi Lubików par. Luszyn mówię...
Inna sprawa, że włóki inaczej liczono w różnych wsiach a miało to genezę u lokacji miejscowości i podziału na łany. Pierwotny łan złakowski jest równy włóce czyli 48 mórg. Na podstawie inwentarzy dla Księstwa Łowickiego mam świetny obraz ruchu ludności na wsi, gdzie z jednej rodziny powstało stopniowo kilka gospodarstw, a zazwyczaj syn i ojciec mieli osobne zagrody i grunt do roboty, a z tego tytułu oddzielną pańszczyznę. Jeśli rodzina miała mało gruntu to wójt (lub dziedzic we wsiach szlacheckich) wyznaczał kwartę do obróbki dla świeżo upieczonego młodego gospodarza.

Pozdrawiam,
Adam

: pt 20 mar 2015, 21:06
autor: Korbiel_michał
Witku
Pod wpływem Twojego pytania przegladnąłem inwentarze z mojej wsi pod Krakowem z lat 1755-1847. Wnioski są takie: gospodarzył ojciec, tak długo jak tylko starczyło mu sił, czasem ponad 30 lat. Najczęściej był gospodarzem do śmierci, chyba, że wcześniej wpisywano "wystarzały" albo "kaleka" i zapisywano go jako komornika. Wiek wystarzałego to około 50-60 lat.
Przykład Andrzeja Nęcki, kmiecia z Nielepic, ur.1763.
Przejął gospodarstwo po zmarłym ojcu w 1790 (27 lat), w 1812 przeniesiony do komorników jako "bardzo stary"(49 lat). Gospodarstwo od 1812 do 1829 opisane jako "pustka po Jędrzeju Nęcce".
Andrzej umarł w 1829 i dopiero wtedy przejął je Jan Mazur ur. 1800r.
Ciekawy jest też problem przejmowania pustek w przypadku braku naturalnego dziedzica.
Takie gospodarstwo obejmowali młodzi około 30 letni synowie sąsiadów (to znaczy z tej samej wsi), po których dziedziczyli już ich synowie lub zięciowie.

Michał

: pt 20 mar 2015, 21:22
autor: Sawicki_Julian
Trzeba by tu dodać ze takie było powiedzenie ze np. dziedzic sprzedał majątek ze wszystkim, w tym było 6 pracowników sprzedanych. A w rzeczywistości to ci niby sprzedani chłopi byli bez zmian na swoim stanowisku pracy i w tej samej chałupie, czy w czworakach nadal mieszkali, tylko się zmienił gospodarz. A ten odchodzący właściciel zabrał ze sobą zaufanych ludzi z rodziną w nowe miejsce, bywali to ludzie którzy umieli nie tyko ujeżdżać bryczką, ale np. koniowi aby wzmocnić obluzowaną podkowę, umiał wbić brakujące ufnale w podkowie, powróz ukręcić ze lnu, albo postronki do chomonta z konopi, z takich ludzi składała się służba we dworze. Natomiast wieś też była samowystarczalna, prawie każdy chłop miał na wsi drugi zwód, bywał w niej kowal, stelmach, rymarz, cieśla i krawiec, nawet muzykant grający na skrzypcach, albo na harmonii, komu się chciało pracować, boso nie chodził ; pozdrawiam -Julian