Strona 2 z 2

: czw 29 paź 2015, 11:09
autor: robert.kantorek
Proponuję napisać maila lub zadzwonić do właściwego USC i najprościej w świecie zapytać. W wielu przypadkach wystarczy, że napiszesz podanie o żądany dokument i skan wyślesz mailem lub w najgorszym przypadku będziesz musiał wysłać go pocztą tradycyjną. Zależy też jaki dokument będziesz chciał otrzymać. Jeśli odpis aktu to obecnie zmieniły się przepisy o USC i o dowolny akt sporządzony w Polsce możesz zgłosić się do dowolnego USC, natomiast jeśli będziesz chciał uzyska kserokopię nie mającą mocy prawnej to trzeba wystąpić do USC gdzie akt sporządzono.
W moim przypadku w większości wystarczył skan podania i po otrzymaniu go wysyłali dokumenty czy to za 5zł, choć zdarzyło się że za darmo, ale mam też przypadek, gdzie chce uzyskać kserokopię, gdzie urząd od 5lat odmawia mi wydania kserokopii bo.... niemają ksero. Trafiają się i takie przypadki.
Adresy mailowe do USC znajdziesz na stronie www.usc.pl
Pozdrawiam
Robert

: czw 29 paź 2015, 19:37
autor: Dorota_Mazurek
To prawda, że zależy od urzędnika, na którego się trafi. Kilka dni temu na moja prośbę o skan aktu małżęństwa moich rodziców otrzymałam taka odpowiedź:
"Szanowna Pani,
Zgodnie z art. 130 ust.5 ustawy Prawo o aktach stanu Cywilnego osobie uprawnionej do otrzymania odpisu można umożliwić nieodpłatnie wykonanie fotokopii aktu stanu cywilnego. W tym celu proszę zgłosić się do tut. Urzędu Stanu Cywilnego celem wykonania fotokopii."

Natomiast z innego urzędu otrzymałam 9 skanów całkowicie za darmo i wręcz z radością.
Pozdrawiam
Dorota

: czw 29 paź 2015, 19:56
autor: Barbara_Rajska
(ale mam też przypadek, gdzie chce uzyskać kserokopię, gdzie urząd od 5lat odmawia mi wydania kserokopii bo.... niemają ksero)

Witam ,
mnie na prośbę o ksero kopię aktu urodzenia dziadka pani urzędniczka udzieliła jeszcze bardziej absurdalnej odpowiedzi."musi mi niestety odmówić,bo nie wolno jej wychodzić z księgą z pokoju a ksero stoi na korytarzu." Tym bardziej było to dla mnie śmieszne ,bo ksero stało naprzeciw jej pokoju i było widoczne przez otwarte drzwi.
Po prostu brak dobrej woli z jej strony.
Pozdrawiam i życze jak najmniej takich urzędników na swojej drodze
barbara

: czw 29 paź 2015, 21:37
autor: elgra
Barbara_Rajska pisze:... bo nie wolno jej wychodzić z księgą z pokoju
Tak stanowią przepisy mówiące o ich zabezpieczeniu . Dokumentów się nie wynosi z pomieszczenia. Wszystko jedni czy to 5 metrów, czy 50.

Mozna natomiast poddać w wątpliwość organizacje pracy wydziału.

Trzeba być przewidującym i chodzić do USC z osobistym aparatem fotograficznym.

: czw 29 paź 2015, 22:32
autor: Paulina_W
Dobry wieczór,
może spróbować poprosić o odczytanie danych z księgi, skoro z przyczyn technicznych nie mogą zrobić kopii.
Raz byłam w takiej sytuacji i pan z USC przeczytał mi wszystkie dane dotyczące aktu.
Pozdrawiam,
Paulina

: czw 29 paź 2015, 22:44
autor: robert.kantorek
Zgadzam się z Barbarą, że wszystko zależy od dobrej woli urzędnika... Jeśli będzie chciał to będzie utrudniał ile się da (z samej tylko korespondencji z USC mógłbym przytoczyć kilkanaście anegdot), ale jeśli trafi się na pasjonata genealogii lub bardzo życzliwą osobę to zrobi to z chęcią, ale jeszcze podpowie coś na dalszej drodze poszukiwań.
Też zdarzyło się że pracownik USC dyktował mi akt.
Robert

: pt 30 paź 2015, 21:02
autor: besla35
a ja to mam pecha ciągle z USC :), ostatnio chciałem z USC Żyrardów kopie aktu zgonu prababci zm. 1986 r., napisałem do nich, odpisali,ze nie mogą mi dać, po przerzucaniu się przepisami, zażądali wykazania pokrewieństwa aby wydać mi to ksero, wysłałem skany wszystkich potrzebnych metryk i dziś mi odpisali...,że księga jest w złym stanie i skopiowanie może ją uszkodzić, ale skrócony akt za 22 zł to jak najbardziej mi przyślą :D
Bernard

: pt 30 paź 2015, 21:07
autor: Dorota_Mazurek
To dość dziwne, księga jest stosunkowo młoda, czyli ktoś ją musiał źle traktować, albo wydarzył się jakiś kataklizm...
Dorota

: pt 30 paź 2015, 23:01
autor: besla35
kataklizm jest taki, ze we wczesniejszych rozmowach z tym urzedem, uslyszalem, ze oni nie praktykuja wydawania kopii, dla mnie to jest wymowka, ale niech im tam bedzie, przezyje te 22 zł. Na szczescie mam tylko tam jeden akt
Bernard