: ndz 01 lis 2015, 07:24
Coś zaproponować bratu można, ale i tak zrobi to co będzie uważał, podoba mi się pomysł, żeby pomysł połączyć z mediacją.
Może to:
cytat z wikipedii o sędziach pokoju, takiej instytucji:
"W Polsce instytucja sędziego pokoju istniała na terenach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego w latach 1808–1915 oraz na terenie Wolnego Miasta Krakowa w latach 1816–1855[1]. W II Rzeczypospolitej sądy pokoju powołał dekret Naczelnika Państwa[potrzebne źródło]. Sędzia pokoju przewodził rozprawom, w których początkowo oprócz niego uczestniczyło dwóch ławników; od 1927 sędzia pokoju orzekał jednoosobowo. Lokale dla sądów pokoju (lub pokrycie komornego za lokale wynajęte) były zobowiązane zapewnić gminy. Sędzia pokoju pochodził z wyboru mieszkańców danego okręgu sądowego i obejmował funkcję na pięcioletnią kadencję. Kandydat musiał mieć skończone 30 lat, władać językiem polskim w mowie i piśmie, mieć wykształcenie przynajmniej średnie, cieszyć się pełnią praw obywatelskich i nieskazitelną opinią. Wykluczeni byli parlamentarzyści, urzędnicy, wojskowi w służbie czynnej, duchowni, adwokaci i notariusze[2]. Instytucję sędziów pokoju zniesiono Ustawą z dnia 9 kwietnia 1938 r. o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju[3]."
Mój pradziadek był takim sędzią pokoju i sama bym chętnie przeczytała taką pracę, jak i gdzie coś po pradziadku znaleźć na ten temat (był nim krótko, fama głosi, że wskutek tego "pokojowania" został zamordowany, też bym chciała wiedzieć skąd ta fama).
Sędzia pokoju pełnił funkcje pojednawczą, do mediacji bardzo pasuje.
Ale może coś z własnej genealogii rodzinnej nadaje się na temat pracy.
Łucja
Może to:
cytat z wikipedii o sędziach pokoju, takiej instytucji:
"W Polsce instytucja sędziego pokoju istniała na terenach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego w latach 1808–1915 oraz na terenie Wolnego Miasta Krakowa w latach 1816–1855[1]. W II Rzeczypospolitej sądy pokoju powołał dekret Naczelnika Państwa[potrzebne źródło]. Sędzia pokoju przewodził rozprawom, w których początkowo oprócz niego uczestniczyło dwóch ławników; od 1927 sędzia pokoju orzekał jednoosobowo. Lokale dla sądów pokoju (lub pokrycie komornego za lokale wynajęte) były zobowiązane zapewnić gminy. Sędzia pokoju pochodził z wyboru mieszkańców danego okręgu sądowego i obejmował funkcję na pięcioletnią kadencję. Kandydat musiał mieć skończone 30 lat, władać językiem polskim w mowie i piśmie, mieć wykształcenie przynajmniej średnie, cieszyć się pełnią praw obywatelskich i nieskazitelną opinią. Wykluczeni byli parlamentarzyści, urzędnicy, wojskowi w służbie czynnej, duchowni, adwokaci i notariusze[2]. Instytucję sędziów pokoju zniesiono Ustawą z dnia 9 kwietnia 1938 r. o zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju[3]."
Mój pradziadek był takim sędzią pokoju i sama bym chętnie przeczytała taką pracę, jak i gdzie coś po pradziadku znaleźć na ten temat (był nim krótko, fama głosi, że wskutek tego "pokojowania" został zamordowany, też bym chciała wiedzieć skąd ta fama).
Sędzia pokoju pełnił funkcje pojednawczą, do mediacji bardzo pasuje.
Ale może coś z własnej genealogii rodzinnej nadaje się na temat pracy.
Łucja