Oh, Joanno, postawiłaś tak trudne pytania, że nie wiem czy ktoś się odważy na serio na nie odpowiedzieć.
Czy to wystarczy ? Moim zdaniem jeśli traktujesz genealogię jako hobby, to ty ustalasz reguły - czy wystarczy czy nie, gdzie skończyć, drążyć dalej czy odpuścić. Nie ma nikogo nad tobą.
Możesz nawet sporządzić drzewo tylko na postawie danych z internetu, popartych na czyjś okryciach lub interpretować znaleziska na "swoją korzyść" - tak też jest OK, bo nie piszesz rozprawy naukowej. Zauważ, że wielu osobom (obecnych tu na forum) sprawia przyjemność znalezienie szlacheckich korzeni. Jeśli dzięki temu są szczęśliwsi - to jak dla mnie, mogą nawet udowadniać pokrewieństwo z Zagłobą tudzież inną postacią literacką...
Życie codzienne jest często zbyt przytłaczające - dobrze więc mieć jakąś odskocznię.
Tylko, że tu... w tym konkretnym przypadku - jest trochę inaczej. Bo nie rozmawiamy o moim przodku, tylko o osobie żyjącej, która ma prawo do prywatności i spokoju. Czy naruszyliśmy ten spokój ? mam nadzieję, że nie. Ale to fascynujące - najstarsza żyjąca osoba urodziła się w Polsce. Choć trochę strzelamy sobie w stopę... bo jako genealodzy ciągle marudzimy, że akta są niedostępne. Że te sprzed 100-lat powinny być dostępne, bo przecież ludzie tak długo nie żyją.... podłe, nie ?
Pan Izrael Kryształ pokazał nam niezwykłą wolę życia, na przekór przeciwnościom losu. Jego historia pokazuje, że nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji można jakoś wyjść i zacząć wszystko od nowa.
Sam ranking - najstarszych ludzi, najgrubszych czy jakiś tam jeszcze - wg mnie jest bez sensu. Podobnie jak księga rekordów wg jakiegoś piwa.
Pan Kryształ legitymuje się aktem ślubu z 1929 - to najstarszy dokument jaki ma. Wcześniejsze stracił. Tyle, że wyjechał z kraju w latach 50-tych, kiedy były inne problemy... Moczar... Fajnie byłoby znaleźć - nie naruszając jego prywatności - jakiś straszy dokument (który być może już jest publicznie dostępny), albo chociaż wspomniany akt ślubu... Skoro tyle siedzimy w różnych księgach - komu ma się udać jeśli nie nam ?
Czy to co wiemy dotychczas wystarczy ?
hmmm...? Każdy może pociągnąć historię dalej. Dodać więcej szczegółów. Ja raczej na tym zakończę, bo zarówno łódzkie, jaki i wyznanie mojżeszowe - to nie mój teren poszukiwań, więc nie bardzo się w tym zakresie poruszam.
Na razie wiemy tyle:
Yisrael Kristal, który jest obecnie
najstarszym żyjącym mężczyzną [poprawka 2016-01-24],
urodził się w 15 września 1903 r. w Polsce, w
Żarnowie kolo Łodzi. Jego polskie pełne imię i nazwisko brzmi:
Izrael Icek Kryształ, syn Dawida i Bruchy. Rodzice wcześnie go osierocili, ale brak konkretów. W wieku 17-20 prawdopodobnie udał się do Łodzi, gdzie ciężko pracował (m.in. jako ślusarz). Pracował również w cukierni - choć różne źródła podają na ten temat sprzeczne w szczegółach informacje. Cukiernia była albo w Łodzi, albo pod Łodzią w "rodzinnej cukierni". Niektóre gazety sugerują, że jego ojciec prowadził cukiernię.
W 1929 roku ożenił się z Chają Fajglą Frucht, urodzoną 30 października 1909 (występuje jeszcze data 22 listopada)
w Węgleszynie. Podobno mieli dwójkę dzieci, ale nie mamy na to potwierdzenia w aktach. Wiemy natomiast, że w
1942 był w Łódzkim Getcie razem z żoną. W sierpniu
1944 r. po likwidacji getta, był w obozie koncentracyjnym
KL Gross-Rosen, a następnie został przewieziony do
KL Auschwitz, gdzie doczekał wyzwolenia 27 stycznia 1945 roku. Potem wrócił do Łodzi (?), gdzie odbudował fabrykę cukierków (?). Prawdopodobnie z tego okresu pochodzi dyplom mistrzowski ze zdjęcia. W
1947 r. ponownie się ożenił, a w
1950 r. razem z drugą żoną i malutkim synkiem wyjechał na stałe do Izraela.
Najbardziej podoba mi się zakończenie artykułu w GW. Pozwolę sobie zacytować:
Zapytany o to, jak należy się odżywiać, by dożyć jego wieku odpowiedział: "Jem, by żyć, a nie żyję, by jeść. Człowiekowi nie potrzeba zbyt wiele. Każdy nadmiar jest zły. Nie jest dobrze być zbyt pięknym ani zbyt mądrym. Także lepiej nie jeść za dużo. Trochę za mało to lepiej, niż trochę za dużo. Nie jest dobrze mieć pełen żołądek".
Podlinkuję jeszcze dokumenty (z szwa) z Łódzkiego Getta:
1). adres: Veit Stoss 12/19
https://lh3.googleusercontent.com/-Fm6J ... 42/225.jpg
2). 27 Cranach Strasse (ulica Żydowska 27)
https://lh3.googleusercontent.com/-nVVN ... 42/333.jpg
(niestety nie zapisałam sobie oryginalnych linków - ale to łatwo odtworzyć).
A może ktoś znajdzie fabrykę cukierków z lat 40-tych na zdjęciach ? Albo przynajmniej lokalizację ?