: śr 04 lis 2009, 01:02
Aneto!
Zwróciłaś mi uwagę na tę zagadkę. Jeszcze raz popatrzyłem na tekst i moje tłumaczenie i stwierdziłem, że pewna korekta jest konieczna, co może mieć istotne znaczenie. I tak:
1. świadek Kazimierz Olszowski - to nie "zaprzysiężony pełnomocnik" lecz bardziej jasny współczesny synonom "adwokat", proszę zwrócić uwagę na skróconą nazwę tytułu zawodowego przed podpisem: Прпов = "присяжный поверенный". Samo "присяжный" oznaczać może "ławnika sądu przysiegłych". Stąd może to oficjalny przedstawiciel organów sądowych, zapoznany ze sprawą usynowienia Wojciecha Przanowskiego.
2. świadek Aleksander Englert - napisałem "Powód", ale słowo "виновный" oznacza: "winowajca", "sprawca" (i chyba to on był jednym z "aktorów" tego procesu, on osobiście, a nie jak napisałem w nawiasie, że reprezentował stronę pozwaną). Jego adres zamieszkania jest taki sam jak adres Adama Przanowskiego (ul Sienna 23). Może to pretendent lub przeszkoda w usynowieniu? Ma 43 lata więc wg prawa nie mógł być usynowiony, bo Adam P. musiał by mieć co najmniej 94 lata.
3. W akcie nic się nie mówi o tym, czy rodzice Wojciecha żyją, czy nie(mogli już nie żyć - może jakiś wypadek?). Raczej już nie żyli, bo musiałby się wyrzec opieki nad rodzicami. Też chyba nie miał rodzeństwa. 4. Adam był krewnym Wojciecha (to samo nazwisko).
5. Pokrewieństwo jest raczej pewne, tylko jakiego stopnia?
6. Adam nie miał własnej rodziny, bo nie mógłby usynowić Wojciecha (przepisy).
Wniosek: Bez dodatkowych dokumentów (akty urodzeni/śmierci, dokumenty z rozprawy sądowej - jest data i nr postanowienia sądu) będzie trudno odpowiedzieć na pytania, te i inne.
Zwróciłaś mi uwagę na tę zagadkę. Jeszcze raz popatrzyłem na tekst i moje tłumaczenie i stwierdziłem, że pewna korekta jest konieczna, co może mieć istotne znaczenie. I tak:
1. świadek Kazimierz Olszowski - to nie "zaprzysiężony pełnomocnik" lecz bardziej jasny współczesny synonom "adwokat", proszę zwrócić uwagę na skróconą nazwę tytułu zawodowego przed podpisem: Прпов = "присяжный поверенный". Samo "присяжный" oznaczać może "ławnika sądu przysiegłych". Stąd może to oficjalny przedstawiciel organów sądowych, zapoznany ze sprawą usynowienia Wojciecha Przanowskiego.
2. świadek Aleksander Englert - napisałem "Powód", ale słowo "виновный" oznacza: "winowajca", "sprawca" (i chyba to on był jednym z "aktorów" tego procesu, on osobiście, a nie jak napisałem w nawiasie, że reprezentował stronę pozwaną). Jego adres zamieszkania jest taki sam jak adres Adama Przanowskiego (ul Sienna 23). Może to pretendent lub przeszkoda w usynowieniu? Ma 43 lata więc wg prawa nie mógł być usynowiony, bo Adam P. musiał by mieć co najmniej 94 lata.
3. W akcie nic się nie mówi o tym, czy rodzice Wojciecha żyją, czy nie(mogli już nie żyć - może jakiś wypadek?). Raczej już nie żyli, bo musiałby się wyrzec opieki nad rodzicami. Też chyba nie miał rodzeństwa. 4. Adam był krewnym Wojciecha (to samo nazwisko).
5. Pokrewieństwo jest raczej pewne, tylko jakiego stopnia?
6. Adam nie miał własnej rodziny, bo nie mógłby usynowić Wojciecha (przepisy).
Wniosek: Bez dodatkowych dokumentów (akty urodzeni/śmierci, dokumenty z rozprawy sądowej - jest data i nr postanowienia sądu) będzie trudno odpowiedzieć na pytania, te i inne.
