Strona 2 z 2

: pt 24 cze 2016, 13:59
autor: Malgonia
Witaj Jerzy!

W kolejnym Kurierze Warszawskim (Nr 18 z 1925 roku) jest kolejny nekrolog Marcellego: podpisany przez zone, matke, siostre, braci i rodzine. Jest tem podane, ze nabozenstwo odbedzie sie dnia 19.01.1925 w kosciele Sw. Karola Boromeusza.
Zycze powodzenia
Malgosia

: pt 24 cze 2016, 14:03
autor: jamiolkowski_jerzy
Włodku po Twojej informacji o ślubie Marcel zdaje się być osaczony i zatopiony.
Pozdrawiam
Do Małgoni Że ja ten nekrolog przegapiłem!? Po nim puzzle same się ułożyły
Ojcem był zmarły Władysław a w nekrologu lista podpisanych się zgadza , matka to Scholastyka z Olszewskich, bracia Artur, Brunon i Karol a siostra trzech imion Jadwiga Olimpia Janina

: śr 27 kwie 2022, 17:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz

: pt 29 kwie 2022, 09:33
autor: jamiolkowski_jerzy
Włodku. Dopiero teraz zauważyłem twój wpis. Dziękuje. Puzzle się ułożyły
Znaleziony przez Ciebie akt zgonu nakazuje wyprostować zarysowaną wyżej hipotezę powiązań rodzinnych.Biogram Marcela wygląda następująco. Marcel Antoni ur w 1888 w Warszawie był synem Aleksandra i Antoniny Zofii Zdanowicz.
Marcel Antoni w 1913 ożenił się z Eugenią Michaliną Lipińską. Marcel Antoni był inżynierem Wojskowej Wytwórni Broni w Radomiu gdzie zginął 14 stycznia 1925 w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Miał 36 lat. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. To wszystko wynika z nekrologu zamieszczonego w Kurierze Warszawskim (Nr 18 z 1925 roku) Nekrolog podpisany przez żonę, matkę, siostrę, braci i rodzinę. Na Starych Powązkach jest grobowiec (kw.98.5.12) Inskrypcja brzmi Grób małżonków Marcelego i Eugenji Jamiołkowskich Najukochańszemu Marcuniowi żona. Zaś z drugiej strony: Ś. P. Marceli Antoni Jamiołkowski żył 36 lat, zm. 14 i 1925 r. ; Andrzej Jaworski żył 9 m - cy, zm. w 1929 r. ; Edmund Wiktor Jaworski żył 36 lat zm. 13 XI 1942 r. i [bardzo istotne] - Eugenia Michalina Jaworska z d. Lipińska 1 voto Jamiołkowska 6 IX 1896 * 10 I 1985.
Na marginesie znalezionej metryki zgonu pojawia się kolejna zagadka. Zapisano w nim, że był „zapisany do ksiąg stałej ludności w gminie Wysoko Mazowieck województwa Białostockiego”. Jakie były jego związki z tymi okolicami, zważywszy, że życie rodziny –zdaje się - było związane z Warszawą?. Ojciec konduktor kolejowy i matka zmarli w Warszawie i tam byli pochowani. Podobnie rodzeństwo. Jak trafił do ksiąg stałej ludności gm. Wys Maz. To zagadka - szczęśliwie bez znaczenia dla samej genealogii.

: pt 29 kwie 2022, 09:41
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Podlinkowałem w zasadzie jako ilustrację, że najbardziej prawdopodobne są najbardziej prawdopodobne;)
zgon w 1925 w Radomiu, akt zgonu w Radomiu (w 2016 w zasobie USC w Radomiu). No i dlatego, że lubię konkluzywne wątki, zamknięcia:)

Tu (tzn jeśli chodzi o kls-y) też się skłaniam do tego, że najczęściej spotykane "w masie" są najbardziej prawdopodobne w konkrecie - jeśli nie ma przesłanek do innych rozwiązań warto zacząć od typowego.
Te kls-y są? Zachowały się?

P.S. Dopiero teraz? Dwa dni, bez przesady:) Bardzo szybko. A mnie też ten zapis o księgach ludności zaczął interesować, szczególnie - że jak piszesz - nic z Twojej wiedzy nie wskazuje na miejsce.
To kolejna wskazówka, że warto wgryzać się w temat - może wnieść więcej niż powtórzenia znanych informacji i zbiorcze o potomkach. Tyle, że dla takich nieoczekiwanych miejsc zapisów w ewidencji ludności to chyba tylko rozległa indeksacja z publikacją by pomogła:(

: pt 29 kwie 2022, 15:42
autor: jamiolkowski_jerzy
Czy te klsy istnieją? Obawiam się że nie. Co prawda nigdy ich nie szukałem ale przez prawie 30 lat genealogicznej przygody gdyby były to coś bym słyszał.