Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie ze
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
przemko20161

- Posty: 650
- Rejestracja: wt 21 lip 2015, 17:55
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
A od którego pokolenia nazwisko Moszczyński w twojej rodzinie pisali się generosus bo to ma znaczenie . Jeżeli pisali się tak np od XV - XVIII w to jest szansa że znajdziesz metryki swojego przodka w księdze szlachty polskiej z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Osoby z stanu szlacheckiego wyróżniały się tym na każdej metryce w tym wypadku kartuszu na pierwszym miejscu umieszczały swój herb. Czy w twojej rodzinie natrafiłeś na takie kartusze ? czy były przekazy ustne w twojej rodzinie że jesteś pochodzenia szlacheckiego ?. Jeżeli tak to powinneś mieć taki dokument potwierdzający swoje szlacheckie pochodzenie. Jeżeli jednak nie masz takiego dokumentu i nie było przekazów ustnych o pochodzeniu twojego szlachectwa to jest prawdopodobne że nie jesteś i twoja rodzina nie była szlachetnie urodzona, nie wyklucza tego że możesz mieć przynależność do herbu.
Przemek
Przemek
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Warto uporzadkowac watek tym bardziej że tematyka co i raz się pojawia
Generosus to to samo co urodzony, tylko że pierwsze znaczenie po łacinie a drugie po polsku. Oczywiście nie chodzi o zapisanie ze ktos przyszedł na świat .
Oficjalna gradacja stanu szlacheckiego była następujaca
jaśnie wielmożny (illustrissimus ac magnificus) - senator, a więc wojewoda, kasztelan, starosta żmudzki, jeden z koronnych i litewskich 5 "ministrów", również magnat któremu musimy schlebić...
wielmożny (magnificus) - urzędnik grodzki lub ziemski...
urodzony (generosus) - właściciel przynajmniej jednej wsi...
szlachetny (nobilis) - szlachcic cząstkowy, zagrodowy, dzierżawca...
Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i kontekstach. Nazewnictwo zaleznie od: okolicy, rangi dokumentu mogło mieć charakter uznaniowy. Ten sam osobnik mógł być zapisywany jako nobilis i jako generosus.
A na marginesie żebraków nobilisów (w swoich szlacheckich okolicach) spotykałem wcale niemało ale „Urodzonego”, „Generosusa” żebraka nigdy. Nawet gdyby życie tak się z nim obeszło to nie wierzę aby zapisano go Urodzonym
I rada praktyka - potwierdzenia tytułów swoich przodków ( także herbów, co jeszcze trudniejsze) nalezy szukac w dokumentach metrykalnych i księgach sadowych a nie herbarzach.
Pozdrawiam
Generosus to to samo co urodzony, tylko że pierwsze znaczenie po łacinie a drugie po polsku. Oczywiście nie chodzi o zapisanie ze ktos przyszedł na świat .
Oficjalna gradacja stanu szlacheckiego była następujaca
jaśnie wielmożny (illustrissimus ac magnificus) - senator, a więc wojewoda, kasztelan, starosta żmudzki, jeden z koronnych i litewskich 5 "ministrów", również magnat któremu musimy schlebić...
wielmożny (magnificus) - urzędnik grodzki lub ziemski...
urodzony (generosus) - właściciel przynajmniej jednej wsi...
szlachetny (nobilis) - szlachcic cząstkowy, zagrodowy, dzierżawca...
Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i kontekstach. Nazewnictwo zaleznie od: okolicy, rangi dokumentu mogło mieć charakter uznaniowy. Ten sam osobnik mógł być zapisywany jako nobilis i jako generosus.
A na marginesie żebraków nobilisów (w swoich szlacheckich okolicach) spotykałem wcale niemało ale „Urodzonego”, „Generosusa” żebraka nigdy. Nawet gdyby życie tak się z nim obeszło to nie wierzę aby zapisano go Urodzonym
I rada praktyka - potwierdzenia tytułów swoich przodków ( także herbów, co jeszcze trudniejsze) nalezy szukac w dokumentach metrykalnych i księgach sadowych a nie herbarzach.
Pozdrawiam
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
W ramach dalszego "porządkowania wątku" - warto ulokować znaczenie poszczególnych określeń w miejscu i czasie. Jeśli mówimy np. o pierwszej połowie XIX wieku na Polesiu, to tam KAŻDY z urodzenia "Urodzony" jest tak określany, choćby z pięciu braćmi uprawiał jedną włókę ziemi, albo siedział u kuzynów na gościnnym garnuszku. Więc - będę się przy tym upierał - łaciński termin "Generosus" (skoro łaciński, to sprzed 1808r.) jest zakresowo węższy, niż polski "Urodzony" - genealogia to nie matematyka i definicje z Wikipedii niekoniecznie się sprawdzają w każdej sytuacji. 
Jacek
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
- sstudzinska

- Posty: 111
- Rejestracja: pn 04 lip 2016, 13:02
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
A w łęcyckim w połowie XVIII wieku kogo określano jako "nobilis", a kogo "generosus"? Mój przodek w księgach grodzkich figurował jako "generosus", a nie wyglądało na to, żeby był jakiś szczególnie zamożny w tym czasie.
Pozdrawiam,Sylwia
- JaroslawPrzypis

- Posty: 158
- Rejestracja: wt 09 cze 2015, 16:32
- Lokalizacja: Milejów, woj.lubelskie
- Kontakt:
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
przemko20161 pisze:Apropo Moszczyńskich nie byli herbu Nałęcz tylko Korab . Moszczeńscy byli herbu Nałęcz a Moszvzyńscy herbu Korab
Ilu swoich przodków odkryłeś , którym jesteś pokoleniem ?
Przemek
Z nazwiskiem Moszczyński związany jestem poprzez to że moja prababcia Franciszka miała panieńskie Moszczyńska, po mężu Figiel. Jej rodzicami byli Adam Moszczyński a matka Zofia z Kozłowskich. To będzie jakieś 5 czy 6 pokolenie w linii prostej. Florian Moszczyński wyżej już wspomniany był moi prapraprapradziadkiem. Dosyć sporo jest Moszczyńskich w mojej rodzinie. Pochodzą oni głównie z Lubelskiego i Mazowsza. Sam Florian albo Florentyn jak to w akcie urodzenia jego córki jest napisane, był ekonomem w Pracach Duży koło Tarczyna. Z rodzinnych opowieści wynika że mój któryś tam pradziadek stracił majątek po śmierci swojej pierwszej żony, i że był zdegradowanym szlachcicem. Sądzę że to chodziło o mojego prapradziadka Adama Moszczyńskiego, bo on był dwukrotnie żonaty. Drugą jego żoną była moja praprababka.
Pozdrawiam
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Generalnie mam ten sam problem w powiecie piotrkowskim. Choć uknułem sobie teorię, że mój "Grus" był dzierżawcą, najemcą, zarządcą, administratorem (???), bo jak nagle się pojawia, tak po 5 latach "gdzieś" znika. Co prawda trudno mi ocenić na podstawie wpisów w metrykach, czy był szczególnie zamożny, choć na to nie wygląda, czy niesstudzinska pisze:A w łęcyckim w połowie XVIII wieku kogo określano jako "nobilis", a kogo "generosus"? Mój przodek w księgach grodzkich figurował jako "generosus", a nie wyglądało na to, żeby był jakiś szczególnie zamożny w tym czasie.
W każdym razie był "Grus", a Nobilisa ani nawet Honestusa ni na lekarstwo !
Jacek
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
- sstudzinska

- Posty: 111
- Rejestracja: pn 04 lip 2016, 13:02
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
A ja z kolei sobie teorię uknułam, że może dlatego, że jego dziadek był komornikiem ziemi gostynińskiej, a babcia córką pisarza grodzkiego łęczyckiego i to tak z pamięci po tych urzędniczych przodkach go "generosusem" tytułowano, mimo, że niewiele miał;)
Jak to twój znika? Może sprzedał ziemię w tym miejscu i kupił gdzie indziej?
Jak to twój znika? Może sprzedał ziemię w tym miejscu i kupił gdzie indziej?
Pozdrawiam,Sylwia
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Przepraszam, Sylwio - jak widać "znikanie" to jakaś nasza rodzinna tradycja. Zmiana komputera spowodowała pewne zawirowania w temacie logowania
. Twoja teoria jest bardzo sensowna. Chyba trwanie "w lokalnych układach" miało - jak i dziś - spore znaczenie.
No - a właśnie "mój" znika. Dlatego tak do końca to on "mój" nie jest, skomplikowana sprawa... No, fakt, że był jeden mocno podejrzany Generosus, Administratoris, miał rodzinę: filis Administratoris, uxis też, cała rodzina brylowała przez 5 lat w okolicy: świadkowali, do chrztu trzymali...(w sumie ze 20 razy) i już. Koniec. Są wokół inni o tym samym nazwisku, te same wioski, ale już "normalni", pracowici (co akurat mi nie przeszkadza). Taki myk. Dlatego myślę, że był zarządcą, bądź dzierżawcą na kontrakcie, a potem... fora ze Dwora ! Pozdrawiam
No - a właśnie "mój" znika. Dlatego tak do końca to on "mój" nie jest, skomplikowana sprawa... No, fakt, że był jeden mocno podejrzany Generosus, Administratoris, miał rodzinę: filis Administratoris, uxis też, cała rodzina brylowała przez 5 lat w okolicy: świadkowali, do chrztu trzymali...(w sumie ze 20 razy) i już. Koniec. Są wokół inni o tym samym nazwisku, te same wioski, ale już "normalni", pracowici (co akurat mi nie przeszkadza). Taki myk. Dlatego myślę, że był zarządcą, bądź dzierżawcą na kontrakcie, a potem... fora ze Dwora ! Pozdrawiam
Jacek
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Witam
Mój prapradziad był posesjonatem - Piotrków zg. 1818 r.
W aktach jego córek - najpierw jest zapis " panną urodzoną /poprawiony na/ - Wielmożną" - Radomsko 1838 r.
Tylko, że ślubu udzielał Proboszcz Parafii Radomskiej, brat szwagra nowo zaślubionych.
Wszystko zależy od okoliczności
pozdr
Jacek
Mój prapradziad był posesjonatem - Piotrków zg. 1818 r.
W aktach jego córek - najpierw jest zapis " panną urodzoną /poprawiony na/ - Wielmożną" - Radomsko 1838 r.
Tylko, że ślubu udzielał Proboszcz Parafii Radomskiej, brat szwagra nowo zaślubionych.
Wszystko zależy od okoliczności
pozdr
Jacek
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Witaj Jarosławie
Jeśli chodzi o Floriana Moszczyńskiego to w genealogii Minakowskiego jest wymieniony jako urodzony ok 1820 i jego ślub datuje na ok 1850 rok z Antoniną Rzączyńską ( Rzonczyńską) urodzoną ok 1830. Jako jedyne dziecko tej pary jest Wymieniona córka Anna Moszczyńska urodzona ok 1850 r, która w Błoniu poślubiła Aleksego Alojzego Pągowskiego, a urodziła się w Pracach Dużych.
To, że nie ma tam męskich potomków nic nie znaczy bo nie wszystko zostało w tej genealogii umieszczone. Raczej z pewnością chodzi tu o rodziny szlacheckie bo takie powiązania z reguły interesują Minakowskiego, nie ma to więc nic wspólnego z naciąganiem tytułu przez proboszcza i możesz śmiało szukać wcześniejszych szlacheckich przodków tej rodziny.
Jeśli chodzi o Floriana Moszczyńskiego to w genealogii Minakowskiego jest wymieniony jako urodzony ok 1820 i jego ślub datuje na ok 1850 rok z Antoniną Rzączyńską ( Rzonczyńską) urodzoną ok 1830. Jako jedyne dziecko tej pary jest Wymieniona córka Anna Moszczyńska urodzona ok 1850 r, która w Błoniu poślubiła Aleksego Alojzego Pągowskiego, a urodziła się w Pracach Dużych.
To, że nie ma tam męskich potomków nic nie znaczy bo nie wszystko zostało w tej genealogii umieszczone. Raczej z pewnością chodzi tu o rodziny szlacheckie bo takie powiązania z reguły interesują Minakowskiego, nie ma to więc nic wspólnego z naciąganiem tytułu przez proboszcza i możesz śmiało szukać wcześniejszych szlacheckich przodków tej rodziny.
-
KarwalskaJustyna

- Posty: 438
- Rejestracja: wt 24 lut 2015, 13:52
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
W parafii której indeksuje Urodzonym był określony dziedzic wsi.
Justyna
Justyna
Pozdrawiam
Justyna
Justyna
-
Sułkowski_Jacek

- Posty: 229
- Rejestracja: czw 01 gru 2011, 14:44
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Mój przodek był na pewno szlachcicem, a zapis w aktach ślubu na pewno był naciągany, ze względu na to kto dokonywał zapisu. I tak pewnie działo się często.Janina_Tomczyk pisze: o, nie ma to więc nic wspólnego z naciąganiem tytułu przez proboszcza i możesz śmiało szukać wcześniejszych szlacheckich przodków tej rodziny.
pozdr
Jacek
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Re: Czy słowo "urodzony" może oznaczać pochodzenie
Panie JackuSułkowski_Jacek pisze:Mój przodek był na pewno szlachcicem, a zapis w aktach ślubu na pewno był naciągany, ze względu na to kto dokonywał zapisu. I tak pewnie działo się często.Janina_Tomczyk pisze: o, nie ma to więc nic wspólnego z naciąganiem tytułu przez proboszcza i możesz śmiało szukać wcześniejszych szlacheckich przodków tej rodziny.
pozdr
Jacek
To Pana subiektywne oceny aktów jakie Pan odnalazł i zupełnie mnie nie interesują. Odniosłam się tylko do danych Moszczyńskich i to rodzina szlachecka także w koligacjach co napisałam adresując post do Pana JAROSŁAWA, nie do Pana.
Nie ma Pan podstaw do generalizowania swojego przypadku i proszę nie wprowadzać w błąd jednostkowym przypadkiem.