Strona 2 z 2

: czw 01 paź 2009, 11:15
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a skąd wymóg co do bierzmowania , szczególnie obecnie ("Kościół jednak zezwala na to osobą po bierzmowaniu . "
Nie mam pod ręką tekstu prawa kanonicznego obowiązującego 150 lat temu, ale dziś -kanon 861 par. 2 (i powiązany kanon 530)

Kan. 861 -
§ 1. Zwyczajnym szafarzem chrztu jest biskup, prezbiter i diakon, z zachowaniem przepisu kan. 530, n. 1.
§ 2. Gdy szafarz zwyczajny jest nieobecny lub ma przeszkodę, chrztu godziwie udziela katecheta albo inna osoba wyznaczona do tej funkcji przez ordynariusza miejsca, a w wypadku konieczności każdy człowiek, mający właściwą intencję. Duszpasterze, zwłaszcza zaś proboszcz, powinni zatroszczyć się o to, aby wierni zostali pouczeni o prawidłowym udzielaniu chrztu.

za kodeksem prawa kanonicznego opublikowanym w http://archidiecezja.lodz.pl/prawo.html

Pozdrawiam

: czw 01 paź 2009, 13:55
autor: Tomek1973
fturas pisze:Zapisy tego faktu w księdze chrztów świadczyło by ,że jednak ksiądz nie powtarzał chrztu i uznawał go za ważny
Ksiądz nie powtarzał chrztu /do dziś jest zabronione udzielanie pełnego chrztu osobie już ochrzczonej z wody/, ale - jeżeli dziecko przeżyło - uzupełniał ten obrzęd w kościele.

tomek

: pt 02 paź 2009, 10:33
autor: peters
Skoro nikt nie przytacza konkretnych przykładów dot. chrztu z wody z ksiąg XIX-wiecznych Królestwa Polskiego pozwolę sobie wspomnieć o zapisach z XVIII w., na które natknąłem się podczas indeksacji. Niestety bardzo mało tych wzmianek. W jeden z parafii na 100 lat (ok. 3700 chrztów) zaledwie trzy wzmianki. Jeden zapis o chrzcie z wody przez akuszerkę z nadaniem dziecku imienia, bez wzmianki o ceremonii dopełnienia chrztu. Kolejny zapis o chrzcie z wody przez matkę bez wzmianki o nadanym imieniu, wkrótce po ochrzczeniu zgon dziecka. W obydwu przypadkach laboriosi. I wreszcie jeden przypadek ceremonii dopełnienia chrztu (szlachta) po roku od chrztu z wody (brak w metrykach wcześniejszego zapisu o chrzcie z wody). W kolejnej parafii (ok. 10.000 chrztów poł. XVIII w. - poł. XIX w.) zaledwie dwie wzmianki o ochrzczeniu z wody przez akuszerkę, bez wzmianki o ceremonii dopełnienia chrztu (laboriosi). Podwójny zapis (chrztu z wody i dopełnienia ceremonii) pamiętam tylko jeden (w indeksacji Elizy, naszego pracusia genetekowego :D ). Dotyczył szlachty. Wzmianka o nadaniu imienia w pierwszym dokumencie, w drugim brak wzmianki o imieniu. Aha, jeszcze jedna perełka, na którą natknęła się Eliza przy swojej indeksacji - ceremonia dopełnienia chrztu dziecka, które ochrzczono z wody, "jak tylko główka zaczęła wystawać z łona". Eh..., ja jakoś nie mam szczęścia do takich perełek, jak koleżanka. :( Widocznie muszę więcej indeksować. :D

Pozdrawiam
Piotr

: pt 02 paź 2009, 20:49
autor: Bartek_M
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a skąd wymóg co do bierzmowania , szczególnie obecnie ("Kościół jednak zezwala na to osobą po bierzmowaniu . "
Nie było takiego wymogu w ówczesnym ani we współczesnym prawie kanonicznym. Przy zachowaniu formy (wezwanie Trójcy Przenajświętszej), materii (woda) i intencji (włączenia do Kościoła Chrystusowego) ważnie chrzci każda osoba, nawet niewierząca.

: sob 03 paź 2009, 19:12
autor: Sroczyński_Włodzimierz
stąd i moja ciekawość co do źródła informacji o ww wymogu , dalszy ciąg (zacytowane kanony plus link) zdają się świadczyć, że takiego wymogu nie ma:) ale moje pytanie zmierzało do poznania argumentów na twierdzenie że był

wracam do tematu tez z innego powodu: już się dowiedziałem jaka była podstawa podziały na klasy i jakie kryteria decydowały o przynależności do klasy ( a w związku z tym - wysokością opłat)
nie wiem czy są przykłady na to, ze akty w poszczególnych klasach różniły się czymś na pierwszy rzut oka.
Tzn czy można dać przykład "o to akt za który ktoś zapłacił wg klasy II, bo..." . Nie spotkałem, ale moje doświadczenia są niewielkie

pozdrawiam

: wt 06 paź 2009, 00:17
autor: Nowik_Andrzej
Dla terenów tzw. Królestwa Kongresowego w latach 1826-1945:

Jeżeli chodzi o kwestie prawne, np. akt chrztu żyda był istotnym dokumentem z punktu widzenia prawa o aktach stanu cywilnego, ponieważ zmianie ulegała przynależność religijna, zwykle również imię i nazwisko, ten dokument był odtąd używany jako akt urodzenia właśnie, niejako drugi, bez unieważniania pierwszego, jak to się czyni dzisiaj (w tym systemie prawnym nie było miejsca np. dla "bezwyznaniowców). W przypadku np. przejścia z luteranizmu na katolicyzm spisywano akt nawrócenia w specjalnej księdze, ponieważ sam chrzest, chociaż przez heretyków sprawowany, był uważany za ważny (z tego, co pamiętam, taka księga nawróconych była w parafii wolskiej).

Inną sprawą jest praktyka: zapiski w księgach o charakterze kronikarskim, chrzest w kilka lat po urodzeniu dziecka, udzielenie sakramentu bez spisania aktu (np. przy prześladowaniu unitów), używanie absurdalnych dat (typu 31 listopada).

Andrzej Nowik

: wt 01 gru 2009, 00:21
autor: Jaś
Niejednokrotnie natrafiałam na formułę: "suplicit ceremonias baptismi". Najczęściej dotyczyło to szlachty z górnej półki, a dziecko miało kilka miesięcy albo i ponad rok. Przypuszczam, że chrzest "z wody" odbył się szybko i po cichu, a potem odbywała się uroczystość, która musiała mieć odpowiedznią oprawę. Sam chrzest z wody na ogół nie był odnotowany.
Dotyczy to Wielkiego Księstwa Poznańskiego.