nazwisko nieślubnego dziecka

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Krzysiek_

Sympatyk
Mistrz
Posty: 290
Rejestracja: ndz 12 sty 2014, 16:32

Dwa nazwiska pana młodego

Post autor: Krzysiek_ »

Spotkałem się wiele razy z podobną sytuacją. Na Lubelszczyźnie (moje tereny) w I poł. XIX w. często dzieci nieślubne tuszowane były zmienionym nazwiskiem, czasem było to nazwisko późniejszego męża swojej matki, innym razem nazwisko żony przejęte z chwilą ślubu. Tutaj przypuszczam (słowo klucz), że jego ojciec albo dziadek mógł mieć na imię Michał.
MariannaF

Sympatyk
Mistrz
Posty: 299
Rejestracja: wt 22 wrz 2015, 00:46

Dwa nazwiska pana młodego

Post autor: MariannaF »

Może matka po urodzeniu Stanisława wyszła za mąż za Michałowskiego, który mógł być jego ojcem lub ojczymem i uznał ojcostwo.
Taki przypadek spotkałam.
Pozdrawiam
Marianna
Łuniewska_Ewa

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 426
Rejestracja: wt 17 mar 2015, 19:15

Dwa nazwiska pana młodego

Post autor: Łuniewska_Ewa »

Dziękuję za podpowiedzi. Brałam też pod uwagę że może w międzyczasie Stanisław został adoptowany przez jakiegoś Michałowskiego, ale nie znalazłam w dokumentach potwierdzenia tego faktu. Muszę dokopać się do jego aktu urodzenia, może tam znajdę rozwiązanie zagadki.
Pozdrawiam.
Łuniewska Ewa.
agacia

Sympatyk
Posty: 48
Rejestracja: pn 20 maja 2013, 21:38

Nadawanie nazwisk dzieciom nieślubnym

Post autor: agacia »

Witam,

odkryłam, że jeden z moich przodków, imieniem Wilhelm, otrzymał nazwisko Piątkowski (takie widnieje w akcie ślubu z 1858). Podano tam także, że urodził się z Joanny Kiwikier/Kwikier (?) stanu wolnego wyrobnicy we wsi Smardów w parafii Wysocko Wielkie.

Niestety akty urodzenia z interesującego mnie 1831 roku z tej parafii uległy zniszczeniu.

Zastanawiam się, dlaczego syn nosi inne nazwisko niż matka, skoro nie wiadomo kto był jego ojcem? Jakie panowały wówczas zwyczaje co do nadawania nazwisk dzieciom nieślubnym?

Agata
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Nadawanie nazwisk dzieciom nieślubnym

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a gdzie link do aktu ślubu z 1858?
btw: temat wielokrotnie się przewijał - poszukaj i ew. dopisz pos w istniejącym wątku
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2592
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Post autor: sbasiacz »

Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

to warto w
https://szukajwarchiwach.pl/53/3618/0/-/48#tabJednostka
zajrzeć, może się wyjasni
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Post autor: Bozenna »

Dzień dobry,
Matka później wyszła za mąż i dziecko przyjęło nazwisko ojczyma, oficjalnie lub nie.
Akt znania na nazwisko ojczyma był wystarczający do ślubu.
Pozdrawiam,
Bożenna
agacia

Sympatyk
Posty: 48
Rejestracja: pn 20 maja 2013, 21:38

Post autor: agacia »

Witam,
ciekawi mnie, dlaczego kobieta (Joanna Kwihert/Kwikert, prawdopodobnie Niemka z pochodzenia), ewangeliczka, wyrobnica, miała 2 dzieci , będąca stanu wolnego. Dzieci urodziła w latach 1832 (Wilhelm) i 1837 (Julianna).

Po pierwsze, jakie wówczas były realia takiej sytuacji?

Po drugie, dziwna jest sytuacja, że pierwsze z dzieci (Wilhelm) przeżyło i w 1858 ożenił się pod nazwiskiem Piątkowski. Julianna zmarła w 1841 pod nazwiskiem Kwihertówna.

Agata
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

wracając do ksiąg
1831 czy 1832?
1837?
wyznanie?
tzn które to księgi (która dokładnie parafia) zostały zniszczone?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
agacia

Sympatyk
Posty: 48
Rejestracja: pn 20 maja 2013, 21:38

Post autor: agacia »

Akty jednak się znalazły, źle zrozumiałam zapis. Poniżej zamieszczam wszystkie akty dotyczące osoby, o której piszę.

Wilhelm
- akt 16/1832 wieś Smardów, parafia Wysocko Wielkie, ur. z matki Joanny Kwiker (wyznania ewangelickiego), ojciec NN
https://drive.google.com/file/d/1CwfwHQ ... sp=sharing
- ślub akt 84/1858, Kamień k. Kalisza, parafia Dębe, z Marianną zd. Boniecką, jako Wilhelm Piątkowski
https://drive.google.com/file/d/1QrP_Md ... sp=sharing
- zgon, akt 310/1911, parafia pw. św. Józefa w Kaliszu, jako Wilhelm Frajtak
https://drive.google.com/file/d/11H0NGD ... sp=sharing

Matka Wilhelma, Joanna, miała także drugie dziecko, będąc stanu wolnego - Juliannę.
Akt urodzenia 37/1837, Wysocko Wielkie
https://drive.google.com/file/d/1f6ZlgJ ... sp=sharing
Akt zgonu 1841, Ostrów
https://drive.google.com/file/d/1xp_Qb8 ... sp=sharing
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

Najprawdopodobniejszy scenariusz już opisała Bożenna.

Matka wyszła za mąż za kogoś o nazwisku Freitag/Frajtak/Piatkowski.
Być może on uznał dziecko formanie albo nieformalnie.
Pamiętaj, ze wtedy dosc powszechne było tłumaczenie nazwisk.

Allegat do slubu nie ma (one by to pewnie wyjaśniły)

Ale sugerował bym poszukanie ślubu matki + jej aktu zgonu.
pozdrawiam
Piotr
agacia

Sympatyk
Posty: 48
Rejestracja: pn 20 maja 2013, 21:38

Post autor: agacia »

Nie wydaje mi się to scenariusz prawdopodobny, ponieważ w akcie ślubu Wilhelma z 1858 roku jest napisane: "...z Joanny Kwikier, stanu wolnego wyrobnicy w mieście Ostrowie zamieszkałej...". Ja rozumiem ten zapis w ten sposób, że w momencie ślubu Wilhelma jego matka wciąż była stanu wolnego. Nie mógł więc mieć ojczyma.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

linkuj bezpośrednio do nie wymagających logowania
https://szukajwarchiwach.pl/53/3618/0/- ... dz0jjsWv1w
czyli
https://szukajwarchiwach.pl/53/3618/0/-/47
a jest
https://szukajwarchiwach.pl/53/3618/0/-/48

Piotrze? to pewne, że nie ma?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

W akcie jest odniesienie do statusu matki w momencie urodzenia dziecka. Tak powinno byc moim zdaniem.
Gdyby bylo inaczej to bardzo by mnie ciekawilo jak zmienilby nazwisko. Widzialem dokumenty zmieniajace nazwisko z Galicji ale nigdy z KP.
Zerknalem do pradziada i pokazywal mi tylko allegata do poczatku XIX wieku aale moze cos zle napisalem.
pozdrawiam
Piotr
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”