Aneto,
muszę Cię zmartwić znałam nazwisko notariusza, co oczywiście ułatwiło poszukiwania, ale zanim je ustaliłam ... to się nieźle naszukałam. W archiwum w Katowicach znalazłam odpis dokumentu z 1829 wystawiony przez kancelarię Walentego Skorochód-Majewskiego. Niestety z tego dokumentu nie wynikało, jak się sprawa skończyła, więc postanowiłam poszukać dalszego ciągu i tak wpadłam na pomysł przeszukania akt wspomnianego notariusza. Nie tylko udało się znaleźć ciąg dalszy, ale o wiele wiele więcej, gdyż okazało się, że był to "rodzinny notariusz".
Jeśli chodzi o dostęp już do właściwych dokumentów to musiałam uzyskać dodatkową zgodę na wgląd do nich. Jako że są to moi przodkowie w linii prostej i dokumenty dotyczą początku XIX wieku taką zgodę uzyskałam bez większych problemów. Z "młodszymi" dokumentami może być trudniej.
AleGor,
w tych
5 tomach inwentarzy są wypisani z imienia i nazwiska tylko notariusze działający na terenie Warszawy w latach 1808-1939.
W przypadku Walentego Skorochód-Majewskiego, który w okresie swojej działalności od 1808-1835 przeprowadził 18 tys. spraw, wszystkie jego sprawy są podzielone na lata i kolejne numery spraw. Wszystko to jest zmikrofilmowane. Dokumenty z tej kancelarii mieszczą się na około 200 mikrofilmach. Przeciętnie 100 spraw na mikrofilm.
Po ustaleniu nazwiska notariusza trzeba przebrnąć przez dość żmudne poszukiwania w skorowidzach (na szczęście alfabetycznych), a dopiero potem można brać się za właściwą sprawę.
Joanna