Witam!konradus pisze:Panie Tomku, to kalka stąd.Tomek1973 pisze:Otóż według autora "urodzony" to "właściciel jednej wsi".
No to wszystko jasne. Ja też te i inne błędy zauważyłem, ale powstrzymałem się od komentarzy, bo każdemu zdarzają się różne kiksy. Autorom słownika też i znacznie więcej niż należało oczekiwać. Tworzenie słowników tematycznych i jeszcze wielojęzycznych to, wbrew pozorów, trudne zadanie, nawet gdy przebrnie się przez warstwę słowną, zostaje podanie synonimów, oznaczenie archaizmów, rodzaju, typu odmian, itd. Nie mówię już o konieczności zastosowanie trzech wariantów w układzie alfabetycznym haseł dla każdego języka. Wiem to z własnych doświadczeń. Przed laty przystąpiłem do ułożenia czterojęzycznego słownika terminów morskich (polsko- rosyjsko-angielsko-francuskiego). Początkowo miało to być uporządkowanie różnych fiszek, na których notowałem na roboczo potrzebne słowa i zwroty. Przez kilka lat pracy zawodowej zgromadziło się tego dużo. Koledzy mnie dopingowali i już ustalali wydawcę. Miała być wersja na CD. Ale ... po pierwszych przeszkodach - zrezygnowałem. Spakowałem wszystko do pudła i tam nawet nie zaglądam, bo niema potrzeby: przemysł okrętowy i gospodarka morska leży na 4 łopatki.
Wracając do tego nieszczęsnego słownika, mogę tylko dodać, że postąpili uczciwie zastrzegając sobie podawanie źródła, choć przecież zdawali sobie sprawę z ułomności produktu. A poza tym, chwała im za to, że podjęli sie wogóle takiego zadania, nie licząc na godziwe (czy jakiekolwiek) wynagrodzenie.
