Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
ja w mailu do parafii - bo telefonów nie odbierają - zasugerowałem opcję płatnej kwerendy. na nic to (oby na razie) się zdało. a o poszukiwaniu starych ksiąg z lipska trąbię wszędzie gdzie mogę.
dzięki za nadzieję. krzysztof
-
Lubryczyński_Ireneusz

- Posty: 206
- Rejestracja: wt 30 mar 2010, 16:31
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Myślę tak samo jak napisał Szymon. tez miałem taką sytuację,że będąc na parafii otrzymałem informację że niby ksiąg nie ma (dodam że było to w jednej z parafii należącej do diecezji radomskiej) a jak wybrałem się do Pałacu Biskupów i poprosiłem o wyrażenie zgody na ewentualne przejrzenie ksiąg które się zachowały to i koperta nie była potrzebna.przykre to ale niestety tak było.
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Idealnie jakby znalazł się ktoś z okolic Lipska kto mógłby przetestować parafie
. Ja na razie niestety długo się tam nie mam jak wybrać. Póki co brnę przez niezindeksowane metryki i póki co nic ciekawego... jeszcze raz dzięki wszystkim za wsparcie. Krzysztof
-
Arek_Bereza

- Posty: 5920
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 5 times
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Nic ciekawego bo Czyżewskich brak ? A to może znaczyć, że przyjezdni. Czyli wcześniejsze metryki z Lipska niewiele pomogą. Za wyjątkiem ślubu Joachima. Jak ksiądz był z tych starannych to napisał skąd Joachim pochodził a jak nie, to już nic z tego nie wyciśniesz i pozostaje dalszy przegląd.
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Na razie cały czas mam nadzieje ze coś znajdę. Przeglądanie idzie opornie - pewnie tez dlatego ze nie jestem mistrzem w rozczytywaniu pisma odręcznego
. Rejestrów na koniec roku jest mało, zatem lecę wpis po wpisie. Na razie dopiero pare lat się udało - ruszyłem od 1810 gdzie nawet na marginesach nie ma wpisanych nazwisk. Na razie brak Czyzewskich i Wolskich No chyba ze czegoś nie udało się rozczytac. Dzięki jeszcze raz za zainteresowanie. Pozdrawiam. Krzysztof
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Póki co tylko raz spotkałem Czyzewska i ni jak nie moge jej przypiąć do moich. Może rzeczywiście skoro było ich w Lipsku tak mało to może byli tam od niedawna? Przeglądam dalej. Ale póki co - czy ktoś ma pomysł - wiem, wiem, ze to raczej strzelanie i zabawa - na to skad mogli do tego Lipska trafić? Z jakiego kierunku? Odległości? Czy macie jakieś (śmiałe) hipotezy? Może są jakieś wzory postępowań migracyjnych z tamtego terenu i czasu? Pozdrawiam. Krzysztof
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
na to nie odpowiem
Ale sugeruje jeszcze popatrzec na źródła pozametrykalne... notariusze, księgi sądowe...
Notariusz mają czesto skorowidze po nazwiskach.
Ale sugeruje jeszcze popatrzec na źródła pozametrykalne... notariusze, księgi sądowe...
Notariusz mają czesto skorowidze po nazwiskach.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
RE: Urwany trop - gdzie dalej - pytanie do mistrzów tematu
Bliżej Radomia widywałem w metrykach, co prawda rzadko bo mało komu chciało się być tak wnikliwym, wpisy dotyczące przybyszy z Galicji Austriackiej, więc jeśli sąsiednie i kolejne najbliższe parafie zawiodą, to można tam próbować, ale to jak szukanie igły w stogu siana (jeśli stogi w ogóle dopiszą). Nazwisko Czyż spotykałem w parafii Skaryszew. Może to coś pomoże.
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tak się zastanawiam - jak do utworzenia X.W. ziemie na północ od Radomia pod zaborem austriackim były w tych parafiach, które wspominasz nazywane?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Jeśli to do mnie pytanie, to tego nie wiem, jak wówczas nazywano ziemie na północ od Radomia.O ile mnie pamięć nie myli, Lipsko leży na płd-wschód od Radomia, a przynajmniej w tamtym kierunku jechałem kiedy ostatnio się wybierałem do Lipska
Wzmianki o Galicji Austriackiej były łączone z Krakowem, z tego co pamiętam. Dość dawno te metryki przeglądałem, więc to tylko luźna uwaga, którą Krzysztof może wziąć pod uwagę, albo i nie.
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
gdybyśmy ustalili że, np w 1800 roku zapisy dotyczące północnych (położonych na północ do miejsca sporządzenia) ziem miału w sobie "austriackie" to możnaby podejrzewać, że okolica bliska, ale na południe od Radomia - tym bardziej byłaby jako "Austria bądź podobnie" określana
więc (przy warunkach jak wyżej) nie trzeba byłoby szukać "w górach":) pomimo skojarzeń na pierwszy rzut oka
czy tak było? nie wiem, pytam, bo wspomniałeś, że widywałeś
teraz jasne:)
pozdrawiam
więc (przy warunkach jak wyżej) nie trzeba byłoby szukać "w górach":) pomimo skojarzeń na pierwszy rzut oka
czy tak było? nie wiem, pytam, bo wspomniałeś, że widywałeś
teraz jasne:)
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Wielkie dzięki! To byłby bardzo ciekawy i nowy dla mnie kierunek. Tylko - No tak - stóg siana. Ale z tego co piszecie rzeczywiście nie powinieniem skreślać również tego Joachima Czyża urodzonego w 1780 roku w Zawadzie, Stary Grudek. Tylko pytanie czy to jest do zweryfikowania? A czy ktoś ma moze wiedzę jak to zwyczajnie się działo ze z Czyza robił się Czyzewski? No bo przecież to nie tak ze zawsze przez błąd lub nieuwagę proboszcza
dzięki wielkie za wsparcie. Krzysztof
[edit]
Choć jeśli syn Joachima Stanisław urodził się ok 1799 (jak wynika z aktu małżeństwa Stanisława i Katarzyny z 1822 r) to ten 1780 mógłby być nieco zbyt późno (Joachim 19 lat?).
Ps. Co do notariuszy - jak się zabrać do tego? Czy to ze Stanisław (syn Joachima) po śmierci ojca mieszkał w Lipsku pod nr 57 cokolwiek nam tu daje?
[edit]
Choć jeśli syn Joachima Stanisław urodził się ok 1799 (jak wynika z aktu małżeństwa Stanisława i Katarzyny z 1822 r) to ten 1780 mógłby być nieco zbyt późno (Joachim 19 lat?).
Ps. Co do notariuszy - jak się zabrać do tego? Czy to ze Stanisław (syn Joachima) po śmierci ojca mieszkał w Lipsku pod nr 57 cokolwiek nam tu daje?
-
Arek_Bereza

- Posty: 5920
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Ja bym nie wypływał na tak szerokie wody, bo wciąż zbyt wiele jest do zrobienia w Lipsku i parafiach sąsiednich (wielu Czyżewskich w Solcu, Pawłowicach oraz parafie nieindeksowane np. pobliska Chotcza - jest w genbazie).
Trudności dodatkowe są takie, że niestety ale ksiądz (księża) z Lipska nie prowadzili akt starannie lub świadkowie zmyślali na potęgę (a w zasadzie jedno i drugie). Jeden z głównych bohaterów - Stanisław s. Joachima w akcie zgonu z 1840 jest synem Marcina i Tekli. Dalej - Teresa Czyżewska żona Augustyna Gureckiego umiera w 1840 jako córka Antoniego i Zofii Gureckich i zostawia męża Augustyna Gureckiego (brak logiki oczywisty).
oba akty na jednej stronie tu http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,207836,24
Jest jeszcze Małgorzata Czyżewska (ur. około 1770, pewnie bardziej 1780) żona Jana Pytlaka - umiera w 1831, córka Józefa i Tekli Wieczorek (tu jest jakaś wiarygodność, bo Tekla Czyżewska dd Wieczorek umiera w 1831).
Jest jeszcze nie wiadomo skąd Marcin Czyżewski mąż Heleny (chyba Czaja), wpadł mi w oko przy oglądaniu indeksu zgonu jego rocznej córki Teofili (zm. 1846). Kim był, nie wiem ale jakoś podejrzewam, że ci nieliczni przecież Czyżewscy z Lipska są ze sobą powiązani.
Trudności dodatkowe są takie, że niestety ale ksiądz (księża) z Lipska nie prowadzili akt starannie lub świadkowie zmyślali na potęgę (a w zasadzie jedno i drugie). Jeden z głównych bohaterów - Stanisław s. Joachima w akcie zgonu z 1840 jest synem Marcina i Tekli. Dalej - Teresa Czyżewska żona Augustyna Gureckiego umiera w 1840 jako córka Antoniego i Zofii Gureckich i zostawia męża Augustyna Gureckiego (brak logiki oczywisty).
oba akty na jednej stronie tu http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,207836,24
Jest jeszcze Małgorzata Czyżewska (ur. około 1770, pewnie bardziej 1780) żona Jana Pytlaka - umiera w 1831, córka Józefa i Tekli Wieczorek (tu jest jakaś wiarygodność, bo Tekla Czyżewska dd Wieczorek umiera w 1831).
Jest jeszcze nie wiadomo skąd Marcin Czyżewski mąż Heleny (chyba Czaja), wpadł mi w oko przy oglądaniu indeksu zgonu jego rocznej córki Teofili (zm. 1846). Kim był, nie wiem ale jakoś podejrzewam, że ci nieliczni przecież Czyżewscy z Lipska są ze sobą powiązani.
Krzysztofie, co do zmiany nazwisk mogę podać tylko przykłady, na jakie trafiłem: rok 1800, Rajec Poduchowny k/Radomia, Mateusz Marzec bierze ślub z Katarzyną Żebroszczonką (Żebrowską) i jeszcze w tym samym roku chrzczą syna Karola, ale rodzice są już zapisani jako Mateusz Markoski i Katarzyna z Żebrowskich (nie Żebroszczonka).
Kolejny przykład: w roku 1814 dn.5 stycznia we wsi Czerwona Góra w parafii Ruszków k/Opatowa urodził się Grzegorz Kot. Kiedy został księdzem, przyjął imię Kacper jako że urodził się w wigilię święta Trzech Króli, a nazwisko zmienił na Kotkowski. To ten słynny ksiądz z Powstania Styczniowego. Ta wzmianka pochodzi z pracy "Epizody Powstania Styczniowego w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego" pod red. Dariusza Kaszuby, str. 61. Jak autor nadmienia, wypadało aby ksiądz już jako osoba wykształcona pisał się po szlachecku.
Kolejny przykład: w roku 1814 dn.5 stycznia we wsi Czerwona Góra w parafii Ruszków k/Opatowa urodził się Grzegorz Kot. Kiedy został księdzem, przyjął imię Kacper jako że urodził się w wigilię święta Trzech Króli, a nazwisko zmienił na Kotkowski. To ten słynny ksiądz z Powstania Styczniowego. Ta wzmianka pochodzi z pracy "Epizody Powstania Styczniowego w okolicach Ostrowca Świętokrzyskiego" pod red. Dariusza Kaszuby, str. 61. Jak autor nadmienia, wypadało aby ksiądz już jako osoba wykształcona pisał się po szlachecku.
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz
Jestem Wam strasznie wdzięczny za tą pomoc. Tyle osób pomaga - nie spodziewałem się!
Z wielką zazdrością patrzę na biegłość w odczytywaniu / poszukiwaniu. Arek "tak na szybko" znalazł więcej niż ja ślęcząc długimi wieczorami. Oczywiście - masz rację - przejrzę wszystko co mogę w Lipsku - tak do końca polskich metryk. Może coś jeszcze uda mi się upolować. Choć Teklę i Agnieszkę Czyżewskie znalazłem.
Twoje znaleziska z jednej strony są światełkiem w tunelu - bo coś tam jest - z drugiej - jak sam piszesz, to dowód na to jaki jest tam bałagan i jak ciężko (jeśli w ogóle to możliwe) poskładać to w jeden obrazek. Ksiądz i świadkowie zmyślali w najlepsze
.
Grzegorz - dzięki za przykłady. No tak - to kolejny kamyczek do ogródka - pod tytułem - "a jak tu jeszcze ułatwić sobie poszukiwania"
Gdyby ten Joachim pojawił się potem, czyli można by go gdzieś powiązać z rodzicami, braćmi itp., a tu niewiadomo - czy to inny Czyż (w tamtej parafii ich jest cała masa), czy nie. (Tu akurat chyba nie ma przypadku "uszlachetniania" nazwiska - bo "stan" Czyżewskiego się nie za bardzo zmienia. No chyba żeby przyjąć, że był sobie Czyż, trochę się wzbogacił i zapragnął być mieszczaninem w tedy bardzo dobrze prosperującym Lipsku)
Joachim akurat imię nieczęste, ale moja próba opierania się tylko na tym powinno wywołać śmiech na tym forum. Ten akt małżeństwa Joachima mógłby rzeczywiście sporo pomóc. O ile Joachim nie został nazwany Janem i nie przyprawili mu fałszywego nazwiska
pozdrawiam. krzysztof
Z wielką zazdrością patrzę na biegłość w odczytywaniu / poszukiwaniu. Arek "tak na szybko" znalazł więcej niż ja ślęcząc długimi wieczorami. Oczywiście - masz rację - przejrzę wszystko co mogę w Lipsku - tak do końca polskich metryk. Może coś jeszcze uda mi się upolować. Choć Teklę i Agnieszkę Czyżewskie znalazłem.
Twoje znaleziska z jednej strony są światełkiem w tunelu - bo coś tam jest - z drugiej - jak sam piszesz, to dowód na to jaki jest tam bałagan i jak ciężko (jeśli w ogóle to możliwe) poskładać to w jeden obrazek. Ksiądz i świadkowie zmyślali w najlepsze
Grzegorz - dzięki za przykłady. No tak - to kolejny kamyczek do ogródka - pod tytułem - "a jak tu jeszcze ułatwić sobie poszukiwania"
Joachim akurat imię nieczęste, ale moja próba opierania się tylko na tym powinno wywołać śmiech na tym forum. Ten akt małżeństwa Joachima mógłby rzeczywiście sporo pomóc. O ile Joachim nie został nazwany Janem i nie przyprawili mu fałszywego nazwiska