"dziecko urodzone z niezamężnej Jurczewskiej figuruje w spisie jako Marianna Szymańska!!! "
Zwykle zgłaszającym bywał ojciec dziecka.
Moim zdaniem osoba sporządzająca indeks, niezbyt uważnie przeczytała metrykę urodzenia.
Spotkałam już takie i bardziej pomylone pomyki.
pozdrawiam
Ala
Dla lubiących zagadki genealogiczne...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Też tak myślę Alu...
Dochodzę do wniosku, że Marianna urodzona w 1838 roku była prawdopodobnie nieślubnym dzieckiem Hieronima Jurczewskiego, który rok po jej urodzeniu ożenił się z Elżbietą Kalinowską - i oddana została na wychowanie siostrze Hieronima i jego szwagrowi - Adamowi Szymańskiemu. Hieronim Jurczewski i Adam Szymański byli stolarzami zamieszkałymi w Sejnach i być może razem pracowali.
Jako dziecko Marianna wywieziona została do Warszawy i oddana "na służbę". W dobrej wierze podała przed swoim ślubem informacje księdzu o swoim pochodzeniu oraz przedstawiła dwóch świadków, którzy jednak nie mogli znać prawdy (znali Mariannę zaledwie, sześć, siedem lat).
Ot i chyba cała tajemnica...
Co do wieku zgłaszających urodzenia, na podstawie innych aktów dochodzę do wniosku, że wiek rodziców (a w każdym razie zgłaszającego ojca) brany był z sufitu, tzn. pisano tyle, na ile ten ojciec wyglądał...
Andrzej
Dochodzę do wniosku, że Marianna urodzona w 1838 roku była prawdopodobnie nieślubnym dzieckiem Hieronima Jurczewskiego, który rok po jej urodzeniu ożenił się z Elżbietą Kalinowską - i oddana została na wychowanie siostrze Hieronima i jego szwagrowi - Adamowi Szymańskiemu. Hieronim Jurczewski i Adam Szymański byli stolarzami zamieszkałymi w Sejnach i być może razem pracowali.
Jako dziecko Marianna wywieziona została do Warszawy i oddana "na służbę". W dobrej wierze podała przed swoim ślubem informacje księdzu o swoim pochodzeniu oraz przedstawiła dwóch świadków, którzy jednak nie mogli znać prawdy (znali Mariannę zaledwie, sześć, siedem lat).
Ot i chyba cała tajemnica...
Co do wieku zgłaszających urodzenia, na podstawie innych aktów dochodzę do wniosku, że wiek rodziców (a w każdym razie zgłaszającego ojca) brany był z sufitu, tzn. pisano tyle, na ile ten ojciec wyglądał...
Andrzej
