Strona 2 z 5

Re: Jakie szanse w starciu z USC ?

: wt 01 maja 2018, 00:25
autor: marcin_kowal
Dzięki Włodzimierzu za informacje.

Dodam jeszcze nt Stręciwilków, że młodszy brat Kazimierza Zygmunt, pojawił się na "plakacie śmierci".
Aresztowany w 1944 podczas przenoszenia materiałów konspiracyjnych i broni, rozstrzelany:
http://kedyw.pl/index.php/2017/05/02/ro ... reciwilka/

http://kedyw.pl/index.php/2017/04/05/5- ... owej-woli/

i brat Roman
http://kedyw.pl/index.php/2018/04/16/16 ... iel-gorki/

Re: Jakie szanse w starciu z USC ?

: wt 01 maja 2018, 00:28
autor: Sroczyński_Włodzimierz
A rozważałbyś zmianę? I w jakiej formie? Co na to rodzina?

Re: Jakie szanse w starciu z USC ?

: wt 01 maja 2018, 00:33
autor: marcin_kowal
Rozważam od dłuższego czasu, ale miałem wątpliwości w związku z kłopotami jakie to niesie ale podpowiedziałeś prostszy sposób i raczej na niego się zdecyduję.
Jedno dziecko juz dorosłe, drugie prawie dorosłe.

Re: Jakie szanse w starciu z USC ?

: wt 01 maja 2018, 00:44
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to nie jest "literka do zmiany", poważna sprawa (wszak dotyczy całej rodziny)
powód zacny, lepszy trudny znaleźć, jest do czego wracać (lub co dodać)
połowa populacji (kobiety:) ten problem mają nawet czasami więcej niż raz (czy zmieniać "coś zatracając") etc
fajnie:)
tylko, nie chcę być jako ten co przeważył "bo proste"
to wszystkie dokumenty, dane w instytucjach, urzędach, papiery, ZUSy srusy, dow. rejestracyjne, krsy, ubezpieczenia, inne bzdety..wcale nie takie hopsiup
ale powód jest - nie tylko "bo dziadek" ale "bo Dziadek zmienić musiał z takiej przyczyny"

: wt 01 maja 2018, 01:16
autor: Du_Das
Jeżeli żądane akty są jeszcze w niezamkniętej księdze, to taki akt podlega pod ustawę -
Prawo o aktach stanu cywilnego, nawet jeśli okres przechowywania minął.
(...) trafnie wywiódł organ, że w danym przypadku - gdy dane o zdarzeniach, które są odnotowywane w księgach, podlegałyby szerszemu udostępnieniu w różnym czasie, zawarte są w jednej księdze – wobec treści art. 128 ust. 1 zd. 1 w zw. z art. 51 ust. 1 - termin, gdy kończy się ograniczenie w dostępie, musi być liczony od daty przewidywanej wobec danych o tego rodzaju zdarzeniu, o którym są one szerzej ujawniane dla osób trzecich najpóźniej
Źródło: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/7383360262

W przeciwnym razie byłyby udostępniane wcześniej akty urodzenia, które znajdowałyby się w księdze zawierającej jeszcze akty ślubu i zgonu.
Michał

: wt 01 maja 2018, 01:37
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tak? a dlaczego?
skąd pomysł, że nie można udostępnić księgi zgonów zamkniętej w 1922 jeśli jest zszyta z księgą urodzeń zamkniętej w 1922
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... 1-0003.jpg
ojej sąd nie pomyślał (strona nie przyłożyła starania by wykazać że można udostępnić Z bez udostępnienia U) a my to mamy łykać i powtarzać bzdury?
fakt to ja musiałem wszędzie pokazać rozwiązanie uniemożliwiające mi dostęp do tego do czego nie mam prawa, z jednoczesnym udostępnieniem reszty
ale można? można!

podobnie jak masz prawo (i technicznie nie problem) by obejrzeć zgon twojego przodka do którego odpisu masz prawo i z 2018!, no trzymajmy się ksiąg wyznaniowych więc 1945 powiedzmy
co ustawa wprost mówi
i nikt nie wymga, żeby poszczególne AKTY były oddzielnie zszyte!
ba bywają na tej samej stronie wśród innych

bezsenesowny i ..ok na tym poprzestanę że bezsensowny argument "zszyte razem to nie można"
otóż można i trzeba!
jak i skorowidze (też wprost ustawa mówi) choć są ZSZYTE razem z aktami

: wt 01 maja 2018, 02:14
autor: Du_Das
To, że USC idzie ci na rękę to jedno, a prawo to drugie. Chyba odróżniasz te dwie rzeczy?

A to, że się da zafoliować część księgi, to żaden argument, równie dobrze może stać pani Krysia nad tobą i dawać po łapie w razie konieczności. Co to w ogóle za argument? Jakie to ma znaczenie prawne?

No jak widzisz nie można, a właściwie nie wolno. Aczkolwiek jeden sąd to nie wyrocznia, więc można liczyć na inne rozstrzygnięcie w podobnej sprawie.
Michał

: wt 01 maja 2018, 02:36
autor: Sroczyński_Włodzimierz
napisałeś
"W przeciwnym razie byłyby udostępniane wcześniej akty urodzenia, które znajdowałyby się w księdze zawierającej jeszcze akty ślubu i zgonu.
Michał"
od siebie nie od z orzeczenia
i moje słowa były komentarzem to tej nieprawdy
bo nieprawdą jest, że jeśli księgi zszyte są razem, to udostępniając Z udostępniasz U

i oczywiście - tak - jest to pod nadzorem, ale co to ma do rzeczy?

zamiast uzasadnić Twój pogląd zarzucasz łamanie prawa - a to jest gruba sprawa
nie łatwiej i uczciwiej napisać
"oj nie pomyślałem/ źle sformułowałem bo faktycznie można udostępnić akt/księgę zgodnie z ustawą (zamkniętą 100/80 lat temu lub akt który można udostępnić uprawnionemu) nawet jak jest zszyta z inną? zamiast
"To, że USC idzie ci na rękę to jedno, a prawo to drugie. Chyba odróżniasz te dwie rzeczy? " co jest oskarżeniem wobec mnie i konkretnego USC?

"A to, że się da zafoliować część księgi, to żaden argument, równie dobrze może stać pani Krysia nad tobą i dawać po łapie w razie konieczności. Co to w ogóle za argument? Jakie to ma znaczenie prawne? "
ma znaczenie jako wykazanie nieprawdziwości / fałszu Twoich słów
"W przeciwnym razie byłyby udostępniane wcześniej akty urodzenia, które znajdowałyby się w księdze zawierającej jeszcze akty ślubu i zgonu. "
wprost - obala

a prawny -nie polemizuję z Tobą, nie mam powodu (chyba, że będę zmuszony..to wtedy tez skupię się na "USC idzie ci na rękę to jedno, a prawo to drugie. Chyba odróżniasz te dwie rzeczy? "
USC nie "idzie mi na rękę" a korzystam z prawa mi przysługującego, zgodnie z prawem, nie są to "dwie różne rzeczy" (mi? zdjęcia mi są potrzebne? jak mam dostęp i mogę sprawdzić to zdjęcia raczej nie dla mnie - chyba oczywiste?)

: wt 01 maja 2018, 02:50
autor: Du_Das
bo nieprawdą jest, że jeśli księgi zszyte są razem, to udostępniając Z udostępniasz U
Ale mowa jest od strony prawnej, a nie technicznej. Nie udostępnia się poszczególnych, tylko wszystkie księgi, jeśli są w jednej. Rozumiesz? Bo jak nie, to trudno, bo nie chce mi się już tego tłumaczyć dalej.

Nie oskarżam, ale praktyka jest sprzeczna z orzecznictwem. Naprawdę tak trudno zrozumieć, że urzędy mają różne praktyki? Różne są opłaty za koperty dowodowe (albo od koperty, albo od wniosku dowodowego). Nawet sądy miały różną praktykę.co do pobierania opłat za wydanie klauzuli wykonalności, i pobierały bezprawnie kasę, mimo że SN jasno się wypowiedział w tej sprawie.

Michał

: wt 01 maja 2018, 11:10
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Ale mowa jest od strony prawnej, a nie technicznej."
a ja ustosunkowałem się i podtrzymuje do słów Michała Dudasa, nie do orzecznictwa
a brzmiały one tak:
"W przeciwnym razie byłyby udostępniane wcześniej akty urodzenia, które znajdowałyby się w księdze zawierającej jeszcze akty ślubu i zgonu. "
i nie są one prawdą

bo to, że istnieją takie przypadki (jeśli istnieją), nie oznacza że udostępnienie księgi Z1922 zszytej wraz z księgą U1922 oznacza udostępnienie księgi U1922 czy jest wbrew prawu
to jest po prostu fałsz
a są to Twoje słowa nie wyrwany cytat, tj w tym fragmencie, w którym "wyjaśniasz" dlaczego - mylisz się po prostu

nawet w przypadku fizycznego udostępnienia ksiąg, nie mówiąc o wielu innych możliwościach (np udostępnienie poprzez kopie i inne -czyli to wszystko co jest w ustawie archiwalnej do której odwołuje się obecnie Prawo o ASC) i przemilczanym przez Ciebie ustawowo wprost - możliwością *zapoznania się z aktem jeśli możesz jego odpis zamówić (wyciąć go mają? ustawodawca wie, że on jest w księdze i MUSZĄ Ci go pokazać, ergo: to, że księga ma więcej niż możesz zobaczyć nie jest argumentem, trzeba to tylko fizycznie zabezpieczyć albo dać kopie)
*zapoznania się ze skorowidzami zmarłych, jeśli szukasz zmarłych (i to młodszymi niż 80 lat)

: wt 01 maja 2018, 11:56
autor: Du_Das
Ale mowa jest od strony prawnej, a nie technicznej."
a ja ustosunkowałem się i podtrzymuje do słów Michała Dudasa, nie do orzecznictwa
a brzmiały one tak:
"W przeciwnym razie byłyby udostępniane wcześniej akty urodzenia, które znajdowałyby się w księdze zawierającej jeszcze akty ślubu i zgonu. "
i nie są one prawdą

bo to, że istnieją takie przypadki (jeśli istnieją), nie oznacza że udostępnienie księgi Z1922 zszytej wraz z księgą U1922 oznacza udostępnienie księgi U1922 czy jest wbrew prawu
to jest po prostu fałsz
a są to Twoje słowa nie wyrwany cytat, tj w tym fragmencie, w którym "wyjaśniasz" dlaczego - mylisz się po prostu
Tyle się naprodukowałeś i żadnej merytorycznej treści. Czepiasz się fragmentów wypowiedzi bez uwzględnienia kontekstu. Dziecinada.

Gdybyś przeczytał orzeczenie, to byś zrozumiał sens wypowiedzi:
Odmienne rozumienie regulacji byłoby dowolne i pozostawałoby w oderwaniu od ratio legis stosownych przepisów. Skoro wolą prawodawcy była szersza dostępność danych o zdarzeniu urodzenia dopiero po 100 latach, nie jest możliwe takie rozumienie stosownych regulacji, aby cel ten był zniweczony. W ten sposób należy więc rozumieć relacje regulacji, dotyczących terminów zapewnienia szerszej jawności, w sytuacji, gdy dane o różnych zdarzeniach znajdują się w jednej księdze – art. 128 ust. 1 zd. 2 w zw. z art. 51 ust. 1 ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego.
nawet w przypadku fizycznego udostępnienia ksiąg, nie mówiąc o wielu innych możliwościach (np udostępnienie poprzez kopie i inne -czyli to wszystko co jest w ustawie archiwalnej do której odwołuje się obecnie Prawo o ASC
Przeczytaj w takim razie ustawę - Prawo o aktach stanu cywilnego kiedy stosuje się ustawę o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, a następnie przeczytaj jeszcze raz wklejony fragment.
jeśli możesz jego odpis zamówić (wyciąć go mają? ustawodawca wie, że on jest w księdze i MUSZĄ Ci go pokazać, ergo: to, że księga ma więcej niż możesz zobaczyć nie jest argumentem, trzeba to tylko fizycznie zabezpieczyć albo dać kopie)
Ty rozumiesz w ogóle o czym jest mowa? Tu nie chodzi o sytuację (jak autora tego tematu), w której ktoś jest uprawniony, aby mu udostępnić akt. Tylko o udostępnienie szerszemu gronu osób.

Co do technicznej sprawy do sąd też się odniósł:
Chybiona jest przy tym argumentacja skargi, gdzie wywodzono, jakoby istniały inne środki dla zabezpieczania danych o zdarzeniach objętych księgami, do których szersza publiczna dostępność nie jest jeszcze dopuszczona. Mianowicie, wbrew wywodom skargi, regulacje normatywne ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego ani innych ustaw nie zawierają stosownej podstawy prawnej dla określenia w drodze rozstrzygnięcia indywidualnego warunków dostępu do ksiąg stanu cywilnego, tak aby zapewnić – w sytuacji, gdy określona księga zawiera dane o różnego rodzaju zdarzeniach – wgląd (możliwość kopiowania) jedynie informacji, do których dostęp nie podlega już ściślejszym ograniczeniom.
Skoro jesteś odmiennego zdania, to uzasadniaj swoje widzimisię jakimiś podstawami, żeby móc się do nich odnieść, przyznając tobie rację albo nie. Inaczej dalsza dyskusja z tobą jest po prostu bezcelowa.
Michał

: wt 01 maja 2018, 12:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
nie rozumiemy się
Ty uzasadniasz swoimi słowami "nie można udostępnić księgi do której masz prawo zszytej z księgą do której prawa nie masz"
Ty! nie sąd! Ty argumentujesz, Ty tak uważasz, Ty się mylisz:)

oczywiście - piszę o tym, do czego się odnosiłem, nie teraz - gdy wyjątki przytoczyłeś

Tak - dyskusja ze mną jest bezcelowa
pisz dalej że USC od lat łamią prawo (i ja przy okazji)
i miłego korzystania ze zdjęć

jak będę polemizował z SN (czy NS czy jakimkolwiek innym) to na pewno nie wystrzelam się z amunicji teraz dla Ciebie - nie z sądem teraz dyskutuję, a próbuję wykazać Ci , że Twoje słowa są fałszywe
i mocno szkodliwe

a teksty "dziecinada" - to raczej powinniśmy przejść na rozumienie regulaminu forum. Ogranicz się w formie Michale Dudasie

: wt 01 maja 2018, 12:24
autor: Du_Das
Przecież twoją argumentację można odwrócić przeciw tobie - "Ty! nie sąd! Ty argumentujesz, Ty tak uważasz, Ty się mylisz". Przecież to jest dziecinada, co ty uprawiasz.
jak będę polemizował z SN (czy NS czy jakimkolwiek innym) to na pewno nie wystrzelam się z amunicji teraz dla Ciebie - nie z sądem teraz dyskutuję
Gratuluję egoizmu. Forum jest po to, żeby się dzielić wiedzą.
a próbuję wykazać Ci , że Twoje słowa są fałszywe i mocno szkodliwe
Mocne słowa z uwagi na fakt, że ....a nie jednak specjalnie dla ciebie zacytuję, żebyś znowu nie pisał, że to moja argumentacja :]
Jeżeli księgi stanu cywilnego nie były prowadzone odrębnie dla każdego roku kalendarzowego, w związku z tym w jednej księdze są akty stanu cywilnego prowadzone dla wielu lat kalendarzowych lub w USC znajdują się księgi prowadzone odrębnie dla danego roku kalendarzowego, ale zawierającego zarówno akty urodzeń, małżeństw i zgonów wówczas USC musi przechowywać księgę aż do upływu najpóźniej przypadającego okresu przechowywania.
http://www.moremaiorum.pl/udostepnianie ... howywania/

Też są fałszywe i mocno szkodliwe?

Michał

: wt 01 maja 2018, 12:34
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ja wykazałem - nieprawdą jest, że udostępnienie księgi Z 1922 oznacza udostępnienie księgi U1922 choć są razem zszyte
i to jest tylko jedna z możliwości udostępnienia, następna będzie i już jest - udostępnienie kopii - danej strony, stron, księgi, aktu..do wyboru do koloru

to uciekłeś w krzaki -że sąd, a to Ty uważałeś że jest równoznaczne, że nie można -niczym nie argumentując - ot - nie można
jak zobaczę argument że 2+2=4 bo 2+3=6 to będę obalał 2+3=6 (i nie będę odnosił się do 2+2=4)- piszę wyraźnie, że nieprawdą jest niemożność udostępnienia księgi małżeństw/zgonów zamkniętej > 80 lat temu (np w 1930) bez nieudostępnienia zszytej razem księgi urodzeń 100<x<80
i nie muszę wykazywać że dotyczy to każdej (bo nie dotyczy:), wystarczy jeden przykład by obalić twierdzenie fałszywe o niemożności

z mojej strony koniec, bo nie dyskutuję ad personam i "dziecinady" kończą możliwość wymiany poglądów. Przy uporczywym - będę wnioskował o usunięcie takich nieregulaminowych
a ja pytałem - dlaczego Ty uważasz

: wt 01 maja 2018, 13:16
autor: piotr_nojszewski
Ciekawe ciekawe.

Z przechowywaniem to rozumiem.

Jednak przyznam, że w tym wyroku jest jeden absurd.
Teza przyznam fascynująca w XXI wieku:

"Chybiona jest przy tym argumentacja skargi, gdzie wywodzono, jakoby istniały inne środki dla zabezpieczania danych o zdarzeniach objętych księgami, do których szersza publiczna dostępność nie jest jeszcze dopuszczona. Mianowicie, wbrew wywodom skargi, regulacje normatywne ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego ani innych ustaw nie zawierają stosownej podstawy prawnej dla określenia w drodze rozstrzygnięcia indywidualnego warunków dostępu do ksiąg stanu cywilnego, tak aby zapewnić – w sytuacji, gdy określona księga zawiera dane o różnego rodzaju zdarzeniach – wgląd (możliwość kopiowania) jedynie informacji, do których dostęp nie podlega już ściślejszym ograniczeniom."

Sąd chyba ma zwyczajne problemy z rozumieniem świata. Bo najwyraźniej niedostrzega banalnych mozliwości technicznych.
Co więcej w tej sytuacji jak zdaniem wysokiego sadu udostepnia sie pojedyncze akty w okresie przechowywania osobom uprawnionym?
Sorki ale dla mnie to zupełny brak logiki.
Uprawnionemu można udostępnić bez naruszenia ochrony a nieuprawnionemu nie?

Idac ad absurdum nie da niczego udostępnić od czasu kiedy księgi prowadzone elektronicznie.

Bo jesli nie można z ksiegi zrobić skanu - bo jest otwarta to i nie da się z bazy danych zrobic zrzutu.... Co ciekawe NIGDY nie da się zrobić. :-))

I nie wiem czy śmiac się czy płakać.

Myślę, że ten wyrok zawiera absurdalne założenie, zwyczajnie nierozumne, że nie da sie udostępnić części ksiegi/części danych z ksiegi.

Cóż może NSA potrzebuje zmian.

Moze trzeba ruszyć do zmiany prawa jesli takie mamy orzekanie.

PS
Stawiam duże piwo bezalkoholowe, że ten urzad ma te "otwarte" ksiegi w komputerze. Przynajmniej w sensie bazy danych.