Strona 2 z 4
: czw 31 sty 2019, 23:17
autor: mpelczynska
Piotrze,
Problem z data urodzenia byl taki: Dziadek jako 12letnia sierota zostal przywieziony z Niemiec w 1945 roku. Nie mial zadnych swoich dokumentow. Wg dokumentow z Lodzi urodzil sie 2 wrzesnia 1933 roku, wg nowego aktu urodzenia - 3 wrzesnia 1934 roku. W nowym akcie urodzenia, ktory ma dopisek wydany po wojnie miejsce urodzenia jest Dziekanowice (nie Lodz) i imiona i nazwiska rodzicow sa zmyslone. Z Bruna powstal Bronislaw i dodano mu nazwisko Sochaczewski - polska rodzina u ktorej zamieszkal to rodzina Sochow, proste slowotworstwo
W ksiedze meldunkowej z lat 1950 - 1955 jest zapisane ze nastapilo "przepisanie nazwiska, przywieziony z niemiec" i ze nazwisko zostalo zmienione. Nad Bronislaw Sochaczewski widnieje olowkiem dopisek Hoffmann, oraz dopisek "z wojny" i ze istnieje dokument sadowy potwierdzajacy zameldowanie.
W akcie slubu sa dane z aktu urodzenia wydanego po wojnie z nieprawdziwymi danymi. Wiec to mi nic nie daje. USC cywilnego w Lodzi probuje... ale zlozylam pismo miesiac temu w USC w Gdansku i ani widu ani slychu. Dzwonilam, powiedzieli zebym napisala list wyjasniajac wszystko - tak jak mi polecili... wyslalam... napisali ze mam zlozyc wniosek.
Juz nie wiem, co robic.
Proponujesz napisac do Sadu w Lodzi? Sa tam jakies archiwa czy normalnie powinnam pisac do biura obslugi?
: czw 31 sty 2019, 23:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
teoretycznie całe MO jest w IPN
BEL odnotowywał nie decydował (odnotowywał to co mógł, chciał, nie wszyscy pod ewidencję ludności podpadali w ogóle) ale zmiana nazwiska na podstawach typu "ukrywał się z różnych powodów" zapadała decyzjami administracji I i II stopnia (dzielnicowe/powiatowe, czasem wyższe Rady Narodowe) przez różne wydziały to szło- dokumentacja jest częściowo zachowana
nie wszystko było "tajne", część (zgodnie z wymogami) informacji o zmianie nazwisk była publikowana w prasie.. nawet w bibl. cyfrowych znajdziesz ogłoszenia, bywa że z podstawą (wręcz data, numer decyzji)
: czw 31 sty 2019, 23:35
autor: mpelczynska
Gdzie powinnam tego szukac? Dokumenty Rady Narodowej i te dzielnicowe/powiatowe wyzej wspomniane?
w "szukajwarchiwach" to juz chyba wszystko przejrzalam.
: czw 31 sty 2019, 23:54
autor: piotr_nojszewski
Ale powiedz co chcesz ustalić?
Zapewne w Sądzie w Łodzi po wojnie "odtworzyli" mu lipny akt urodzenia. Bo jakis akt miał. Albo nawet mieli coś lipnego i nic nie odtwarzali (przejęcie torzsamości).
Moim zdaniem w odpisie zupełnym aktu urodzenia (tego Sochaczewski) powinno to być wpisane.
Masz taki odpis?
Gdyby go oficjanie przysposobili to powinien miec zmienione nazwisko na Socha. CHoc późniejsze przepisy byc moze tego nie wymagały.
: pt 01 lut 2019, 00:02
autor: mpelczynska
Chce ustalic ze Bronislaw Sochaczewski to Bruno Hoffmann. I jakie dziadek mial obywatelstwo.
Akt urodzenia Bronislawa odbieram jutro. No wlasnie zmienil na Sochaczewski i imiona rodzicow w akcie slubu na Boleslaw i Jadwiga Sochaczewscy a naprawde rodzicami byly Filip i Elza Hoffmann. Socha ktory go przygarnal zostal pozniej jego tesciem. Dlatego nie sadze by byl prawnie adoptowany przy przysposobiony przez Sochow skoro pozniej poslubil ich corke.
Nowy akt urodzenia byl wydany w Lednogorze albo w Gnieznie, nie w Lodzi.
: pt 01 lut 2019, 00:16
autor: piotr_nojszewski
Z tymi nowymi aktami to zalezało od momentu w czasie i chyba stanu faktycznego. Odtwarzano je faktycznie ale oczko później też decyzjami Rad Narodowych. (widziałem takie wpisy ale z lat pięćdziesiatych)
Ale z tego co piszesz raczej nikt niczego nie zmieniał.
On poprostu przyjął (czy tez mu dali) inna tożsamość.
To jak bym ja wyrzucił stare dokumenty i kazął sie jutro nazywac Helmut Schmidt.
Jest jakas opcja, ze mu zmieniono imię i nazwisko ale mniej prawdopodobna bo przy tym nie zmienili by mu rodziców i daty.
Inne rozwiązania będa dla mnie bardzo zaskakujące ale kto wie.
Dziadek urodzony w Łodzi w 1934 wiec miał prawdopodobnie obywatelstwo polskie a wcześniej rosyjskie.
Jesli masz wątpliwosc trzeba zbadac jego genealogie.
Hoffman to dosć popularne nazwisko.
: pt 01 lut 2019, 00:25
autor: mpelczynska
W ksiedze meldunkowej ma podana narodowosc niemiecka. Rodzice byli Niemcami, ojciec nawet nalezal do niemieckiego wojska. Siostra dziadka (mieli wspolna matke) ma niemieckie obywatelstwo. Niestety nie odpowiada na moje proby kontaktu....
Myslisz ze mozna znalezc gdzies jakies dokumenty?
Zastanawia mnie adnotacja dotyczaca dokumentu sadowego w ksiedze meldunkowej pod wpisem "Na podstawie jakiego dowodu zameldowany".
: pt 01 lut 2019, 00:38
autor: piotr_nojszewski
Ale narodowośc to jedno a obywatelstwo to co innego.
Zapewne cała rodzine po 1939 wpisano na Volkslistę i dostali obywatelstwo niemieckie. Pytanie tylko, która grupę. Jest szansa, ze sa dokumenty na to.
Jesli ojciec był w wojsku to jakies kwity moga być w Niemczech. A przeżył wojnę?
: pt 01 lut 2019, 00:43
autor: mpelczynska
No i tutaj jest roznie. Bo dziadek nie zyje od wielu lat. I z tego co wiem z rodzinnych historii to wojskowy trafil do wojska w czasie wojny a potem nie wiem w jakich okolicznosciach trafil do zamkniecia. Mogl to byc jakis oboz albo wiezienie, tego nie wiem. Wiem, ze zmarl z glodu, bo z opowiesci wynika ze ktos z rodziny go widzial/odwiedzal i zjadal sobie skore z dloni z glodu. Domyslam sie ze zmarl albo pod koniec wojny albo zaraz po wojnie.
Cale rodzenstwo mojego dziadka zostalo zabrane od rodzicow w czasie wojny albo zaraz przed. Zostali wywiezieni na jakies gospodarstwo do Niemiec. Matka potem po wojnie wrocila do Niemiec i zmarla chyba w 1974 roku.
: pt 01 lut 2019, 00:55
autor: piotr_nojszewski
Dziwna opowieść.
Gdybym mial strzelać to.. może trafił do rosyjskiej niewoli. No albo do jakiegos niemieckiego obozu za jakies przewinienie...
Zerknij tu
https://www.volksbund.de/graebersuche.html
Nawet w bazie straty jest jeden Filip Hoffman wysiedlony z Łodzi.
Ale w tej historii na oko dziwne jest tez wysiedlenie rodziny do pracy w 1942. Wtedy raczej niemieckiej rodziny by nie wysiedlili... Może oni nie byli aż tak niemieccy?
: pt 01 lut 2019, 01:04
autor: mpelczynska
Nie wiem czy byli wyslani do pracy, czy po prostu ojciec wojskowy wyslal dzieciaki do Niemiec, gdzie mialy byc bezpieczne.
Niestety nie moge znalezc tego Hoffmanna. Pradziadek urodzil sie 21.10.1908 w Budy Wolskie 8.
W ksiedze meldunkowej imie zapisane jest jako Phfilipp Hoffmann i widnieje dopisek ze byl kapralem.
Probuje sie skontaktowac z siostra dziadka, w tym roku konczy 90 lat i mimo ze Filip (Phfilipp) nie byl jej ojcem byla najstarsza w tych czasach i napewno pamieta. Napisalam jej list, ale niestety bez odzewu...
: pt 01 lut 2019, 01:18
autor: piotr_nojszewski
W bazie straty Hoffman Filip jest.
Ale w 1942? Wtedy Niemcy prawie w Groznym byli. Dopiero zaczeły się walki w Stalingradzie...
: pt 01 lut 2019, 01:27
autor: mpelczynska
Kurde, szukam tego Hoffmanna i nic. Nie moge znalezc...
Ciezki temat. Mam juz akt urodzenia Filipa, ale niestety nie mam aktu smierci, bo nie znam ani daty ani miejsca... Nie wiem gdzie szukac.
: pt 01 lut 2019, 01:28
autor: piotr_nojszewski
moze z jednym n?
: pt 01 lut 2019, 01:32
autor: mpelczynska
Nic :/ Sie haben gesucht nach: Filip Hoffman
Edit: I przetlumaczylam dokladnie, jest to obywatelstwo niemieckie, przynaleznosc narodowa niemiecka.