Strona 2 z 2

Re: Akta personalne członków PZPR

: czw 25 kwie 2019, 09:41
autor: Sroczyński_Włodzimierz
bielecki pisze:Przy ASC bardziej niż o dane osobowe, chodzi zapewne o wrażliwe fakty z biografii osób tam wpisanych, np. adopcje, zmiany nazwisk itp. Potrzebę ochrony tych informacji przez niedostępność ASC przez wyznaczony okres czasu rozumiano na długo zanim pojęcie "danych osobowych" w ogóle weszło do szerszego użytku. I chyba z ręką na sercu trzeba przyznać, że jest potrzeba ochrony takich informacji, nie wiem czy aż przez 80 czy 100 lat, ale jest.

Akurat nam, genealogom istnienie tej ochrony nie w smak, bo chętnie byśmy sobie udostępnili wszystko, co tylko zawiera info o naszych przodkach i rodzinach, ale jednak w porządku prawnym trzeba niestety wyważyć różne wartości i różne uprawnione oczekiwania.

Rzeczywiście informacje (nie dane osobowe!) typowo wrażliwe znajdują się w maleńkim promilu ASC, ale się znajdują. I co ciekawe może się zdarzyć, że nawet przy zastosowaniu dość restrykcyjnych przepisów ustawy o ASC, pewne informacje kluczowe dla osób jeszcze dziś żyjących, przedostaną się do archiwów a nawet do SzwA.

Przykład - na forum WTG próbowaliśmy od dawna rozwiązać zagadkę ojcostwa pewnej wciąż żyjącej osoby (rocznik 1939), która sama nie miała pewności, kto tym ojcem był. Matka dawno nie żyje, a za życia nie chciała jasno powiedzieć. I oto w SzwA odnalazł się akt urodzenia podejrzanego delikwenta (rocznik 1891) na marginesie którego jest notatka hitlerowskiego urzędnika o treści "w dniu 12.6.1940 uznał ojcostwo .... urodzonego ...".

A więc prawo wszystkich możliwości nie przewidzi.

Oczywiście, pod nazwą RODO przyjęło się myśleć o UODO. Ale to już najmniejszy problem.
nie:)
a. "dane wrażliwe" to kategoria danych osobowych
nie ma danych wrażliwych bez danych osobowych - to co jest wrażliwe dla osoby, nie jest wrażliwe dla zmarłego (więc nie oosby)
najbardziej oczywista oczywistość - wyznanie (lub wyznanie rodziców) w ASC - zmarli (nie osoby, dane osobowe) do identyfikacji wyznanie z definicji większości ASC do 1945
- żyjący - teoretycznie chronione
b. nie:) chroniono dokumenty i ograniczano krąg uprawnionych do uzyskania kwalifikowanego dokumentu wtórnego - odpisu

c. nie ma potrzeby TAKIEJ (w takiej formie) ochrony (tj założenia, że rodzic czy zgłaszający zgon z 1939 żyje domyślnie, bez badania) ale nie ma też energii i determinacji by to zmienić (w przypadku zmigrowanych banalna sprawa, tak jak i w przypadku PESLA -dostęp do rekordów zmarłych, które nie zawirają informacji o żywych (osobach)

"informacja wrażliwa" to kategoria (węższa) danych osobowych: wyznanie, stan zdrowia, preferencje polityczne, seksualne etc
i obywatel przed URZĘDEM miał być chroniony, tzn przed tym by organ państwa ich nie znał
zna do tej pory (USC nie zmigrowane i nie są migrowane, więc wyznanie znane)..jak zwykle na opak wprowadzone

a jeśli dopuszczasz, że dane wrażliwe mogą wykraczać poza dane osobowe (tj wyznanie zmarłych jest w tej kategorii) to nie promil a zdecydowana większość ASC po 1826 je zawiera (także pruskie cywilne po 1874 mają wyznanie) , w autriackim zaborze i wcześniejsze, powiedziałbym promil ASC nie zawiera informacji wrażliwych (jeśli byśmy je zdefiniowali poza danymi osobowymi)
na pewno będziemy upierać się, że dane wrażliwe (więc i wyznanie) zmarłych powinny być chronione?:)

Re: Akta personalne członków PZPR

: czw 25 kwie 2019, 10:12
autor: bielecki
Ja rozumuję w kategoriach celowości prawa i nie chciałbym tego rozmywać. Faktycznie pisałem o danych osobowych w sensie węższym (danych umożliwiających identyfikację) i przeciwstawiałem je w tym sensie danym wrażliwym, które też należą do danych osobowych w sensie szerszym. Może mamy tu do czynienia z problemem pozornym wynkającym z faktu, że angielskie personal to zarówno nasze osobowe (w sensie węższym) jak i "osobiste" czyli wrażliwe. W tego typu spór o definicje nie zamierzam więc się wikłać.

Interesuje mnie jako się rzekło celowość prawa, a nie "talmudyzmy". Dane należy chronić o tyle, o ile ich ujawnienie mogłoby narazić na szwank uzasadnione interesy osób. Więc dyskusja o wyznaniu przodków nie ma za wiele sensu. Jeśli chronione są akta zgonu to raczej z uwagi na potencjalne interesy osób nadal żywych, da się tu pewnie wynaleźć trochę możliwych przykładów. Osobiście uważam, że ochrona aktów zgonu przez 30 lat jak jest w Niemczech, jest racjonalna, nasze 80 lat to kosmos, jednak do niedawna byo 100 lat, nie od razu Kraków zbudowano.

Łukasz

Re: Akta personalne członków PZPR

: czw 25 kwie 2019, 10:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ma sens bo do tego się sprowadza
i nie są to talmudyzmy czy chronione są akty zgonów (tzn co dokładnie?) czy dane z aktów zgonów - bo przyjęto, że w AZ młodszych niż 81 lat mogą być dane osobowe
to właśnie jest kwestia celowości, przyczyn ochrony danych z ASC samo centrum tej celowości

nie da się obrobić tezy, że 30 od wystawienia AZ lat chroni dane osobowe
da się obrobić, że 80 chroni - choć stoi w konflikcie z konstytucyjnym prawem do informacji
ja widzę tendencję do rozszerzania okresów ochronnych zarówno w orzecznictwie , praktyce ("OK 80 ale są też inne ograniczenia"), jak i pomysłach na nowelizację Pr o ASC (ze 100 na 110 urodzenia), więc raczej teraz trend burzenia nie budowania
tym bardziej, że brak dyskusji o
- zmigrujmy wszystkie! (tak miało być po to system) nie tylko "na żądanie" czy "przy wydawaniu odpisów" i kolejny krok banalny:
udostępniamy wszystkie AZ z bazy (w ograniczonym zakresie - bez podawania danych potencjalnie żyjących)
i mniej banalne
wyfiltrujmy te , gdzie (np rodzice) nie żyją i o tym wiemy - nie ma żadnych danych osobowych w AZ - podajmy w bazie pełne, gdzie wiemy, że nie ma danych osobowych
podobnie z PESLEM
trochę podobnie z M (choć tu będzie trudniej)

..poza tym - nie ja zacząłem korygować wypowiedzi innych użytkowników, a Ty:) więc jeśli korygować to na poprawne wersje, nie baardzo wątpliwe:)