: pn 11 lis 2019, 19:53
Dobry wieczór,
Z posiadanej wiedzy żoną "mojego"
Franciszka była Julianna, z którą został pochowany w jednym grobie, Anną była jego matka, ojciec Franciszka niestety wpisany jest w metrykach jako n/n.
Jeżeli Anna była wdową w wyniku śmierci Franciszka, to byłoby trudno wytłumaczyć jego pochówek w grobie razem z Julianną.
Niektóre informacje, które zebrałem lub zostały mi przekazane nadal i stale weryfikuję. Odnośnie zniszczenia kościoła w Rokitnie jest notatka o dawnej historii parafii:
http://www.sanktuariumrokitno.pl/historia-dawna.html#
Księgi trafiły do Archiwum Archidiecezji Warszawskiej przy ul. Dewajtis - korzystam również z ich zasobów, ale część z nich podobno została zniszczona własnie w wyniku ostrzału.
Jeden z przekazów powiada, że przodkowie "moich" Perkowskich zamieszkiwali te tereny od średniowiecza, ale potwierdzić nawet dla samego siebie, nie mam jak, dysponuję tylko przekazem ustnym od mojej babci Genowefy, że dokumenty parafialne spłonęły...
Inna gałąź Perkowskich osiadła na tych terenach przybywając z regionu białostockiego/podlasia.
Jednak nigdy nie wiadomo do końca, czy członkowie tych rodzin (naszych rodzin) nie mają wspólnych gałęzi, zwłaszcza, że rodziny w tamtych czasach były wielodzietne.
Julianna, żona Franciszka z domu Kajakówna, zmarła w 1962r.
Pozdrawiam
Krzysztof
Z posiadanej wiedzy żoną "mojego"
Jeżeli Anna była wdową w wyniku śmierci Franciszka, to byłoby trudno wytłumaczyć jego pochówek w grobie razem z Julianną.
Niektóre informacje, które zebrałem lub zostały mi przekazane nadal i stale weryfikuję. Odnośnie zniszczenia kościoła w Rokitnie jest notatka o dawnej historii parafii:
http://www.sanktuariumrokitno.pl/historia-dawna.html#
Księgi trafiły do Archiwum Archidiecezji Warszawskiej przy ul. Dewajtis - korzystam również z ich zasobów, ale część z nich podobno została zniszczona własnie w wyniku ostrzału.
Jeden z przekazów powiada, że przodkowie "moich" Perkowskich zamieszkiwali te tereny od średniowiecza, ale potwierdzić nawet dla samego siebie, nie mam jak, dysponuję tylko przekazem ustnym od mojej babci Genowefy, że dokumenty parafialne spłonęły...
Inna gałąź Perkowskich osiadła na tych terenach przybywając z regionu białostockiego/podlasia.
Jednak nigdy nie wiadomo do końca, czy członkowie tych rodzin (naszych rodzin) nie mają wspólnych gałęzi, zwłaszcza, że rodziny w tamtych czasach były wielodzietne.
Julianna, żona Franciszka z domu Kajakówna, zmarła w 1962r.
Pozdrawiam
Krzysztof