Janina z Grundgandów Kulwieciowa - tajemnicza osoba
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Tak się zastanawiam nad zbieżnością danych na nagrobku w Gdańsku, a danymi (domniemanymi) z netu, a dotyczącymi Janiny i jej ewentualnego męża Jana.
Na nagrobku:
Janina p.v. Kulwieciowa urodzona w 1912 (niby Janina urodziła sie w 1911, ale chrzczona była w 1912, a spotkałam się już z takimi zapisami daty urodzin, wynikającymi z daty chrztu)
Jan urodzony w 1906, tak jak Jan Wacław syn Ignacego, który teoretycznie pasuje na bycie mężem Janiny.
Jakoś tak mi to pasuje, bo aż taki zbieg okoliczności?
A może to sa zupełnie inni ludzie, tylko jakoś tak się zbiegło?
Na nagrobku:
Janina p.v. Kulwieciowa urodzona w 1912 (niby Janina urodziła sie w 1911, ale chrzczona była w 1912, a spotkałam się już z takimi zapisami daty urodzin, wynikającymi z daty chrztu)
Jan urodzony w 1906, tak jak Jan Wacław syn Ignacego, który teoretycznie pasuje na bycie mężem Janiny.
Jakoś tak mi to pasuje, bo aż taki zbieg okoliczności?
A może to sa zupełnie inni ludzie, tylko jakoś tak się zbiegło?
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
dotarcie do relacji Janiny z 1963 roku z ŻIHu jest niezbędne jednak, chyba nie da rady bez tego
chyba, że dużo więcej wiesz o Janie i Stanisławie niż napisałaś, tych powązkowskich
o Gdańsku rozwiń...może coś pomoże
a może wprost, w zarządzie cmentarza gdańskiego, podadzą więcej informacji o pochowanych (panieńskie, miejsce urodzenia...to mogą...gorzej z ostatnim adresem)
AU Twoich: Jana i Stanisława masz? inne? o adresach, AM, pozostałe info?
nie z sieci, dokumenty, kopie
a Kazimierz K. który w Gazowni pracował? jego dzieci? były? gdzie mieszkali?
-----------------------
z inwentarza ŻIHu
*
Nr 301/6083
Autor:
KULWIEĆ (GRUNDGAND) JANINA ur. 26 III 1914 Warszawa c. Henryka i Marii z d. Bułko
Miejsca pobytu autora relacji: Warszawa
Nazwiska kilkunastu osób pochodzenia żydowskiego, którym autorka udzieliła pomocy podczas okupacji
niemieckiej oraz kilku osób, które wraz z autorką brały udział w akcji ukrywania Żydów.
Obejmuje lata od 1939 do 1945
Spisano: VII 1963 Warszawa
Opis archiwalny
Oryginał, rkp., 3 s., 210 x 295 mm, jęz. pol.
Nie oznacza to, że mieszkała w VII 1963 roku w Warszawie pod nazwiskiem Kulwiec
ale spora szansa na to jest, pomimo możliwości innych (spisane podczas wizyty Janiny w Warszawie, a przyjechała np z Gdańska
trzy strony, rękopis, więc trudno byłoby pominąć, szczególnie ze względu na nieścisłości (błędy odczytu? zapisu? daty, może nazwiska)
to wydaje się źródłem pierwotnym informacji o Janie i Stanisławie Kulwiecach
**
Nr 301/5969
Autor DRACH JEHUDIT (EDZIA) z d. Fefer
(autoryz.)
Miejsca pobytu autora relacji: Ostrowiec Świętokrzyski - getto; Warszawa, Żyrardów
Autorka we wrześniu 1942 r. uciekła z getta w Ostrowcu do Warszawy. Ukrywała się w Warszawie dzięki pomocy Janiny Grundgand, która pomagała także innym osobom pochodzenia żydowskiego. Przed powstaniem warszawskim autorka wyjechała do Żyrardowa i tam doczekała wyzwolenia.
Obejmuje lata od 1942 do 1945
Spisano: IX 1963
Opis archiwalny: Mnp., 3 s., 214 x 299 mm, jęz. pol., hebrajski
***
301/5970
Autor FOLKMAN BASIA z d. Halbersztat, MALACHI i inni
Ostrowiec Świętokrzyski - getto; Warszawa, Włochy
Autorki wydostały się z getta w Ostrowcu i wyjechały do Warszawy, gdzie znalazły schronienie dzięki pośrednictwu Janiny Grundgand. Basia Folkman ukrywała się urodziny Dulskich, została ranna w powstaniu warszawskim. Hinda Malachi mieszkała u Janiny Grundgand i wraz z nią została wysiedlona z Warszawy po powstaniu. Renia Szewes ukrywała się we Włochach k. Warszawy.
Obejmuje lata od 1942 do 1945
Spisano: VI 1963
Opis archiwalny: Mnp., 7 s., 214 x 300 mm, jęz. pol., hebrajski
chyba, że dużo więcej wiesz o Janie i Stanisławie niż napisałaś, tych powązkowskich
o Gdańsku rozwiń...może coś pomoże
a może wprost, w zarządzie cmentarza gdańskiego, podadzą więcej informacji o pochowanych (panieńskie, miejsce urodzenia...to mogą...gorzej z ostatnim adresem)
AU Twoich: Jana i Stanisława masz? inne? o adresach, AM, pozostałe info?
nie z sieci, dokumenty, kopie
a Kazimierz K. który w Gazowni pracował? jego dzieci? były? gdzie mieszkali?
-----------------------
z inwentarza ŻIHu
*
Nr 301/6083
Autor:
KULWIEĆ (GRUNDGAND) JANINA ur. 26 III 1914 Warszawa c. Henryka i Marii z d. Bułko
Miejsca pobytu autora relacji: Warszawa
Nazwiska kilkunastu osób pochodzenia żydowskiego, którym autorka udzieliła pomocy podczas okupacji
niemieckiej oraz kilku osób, które wraz z autorką brały udział w akcji ukrywania Żydów.
Obejmuje lata od 1939 do 1945
Spisano: VII 1963 Warszawa
Opis archiwalny
Oryginał, rkp., 3 s., 210 x 295 mm, jęz. pol.
Nie oznacza to, że mieszkała w VII 1963 roku w Warszawie pod nazwiskiem Kulwiec
ale spora szansa na to jest, pomimo możliwości innych (spisane podczas wizyty Janiny w Warszawie, a przyjechała np z Gdańska
trzy strony, rękopis, więc trudno byłoby pominąć, szczególnie ze względu na nieścisłości (błędy odczytu? zapisu? daty, może nazwiska)
to wydaje się źródłem pierwotnym informacji o Janie i Stanisławie Kulwiecach
**
Nr 301/5969
Autor DRACH JEHUDIT (EDZIA) z d. Fefer
(autoryz.)
Miejsca pobytu autora relacji: Ostrowiec Świętokrzyski - getto; Warszawa, Żyrardów
Autorka we wrześniu 1942 r. uciekła z getta w Ostrowcu do Warszawy. Ukrywała się w Warszawie dzięki pomocy Janiny Grundgand, która pomagała także innym osobom pochodzenia żydowskiego. Przed powstaniem warszawskim autorka wyjechała do Żyrardowa i tam doczekała wyzwolenia.
Obejmuje lata od 1942 do 1945
Spisano: IX 1963
Opis archiwalny: Mnp., 3 s., 214 x 299 mm, jęz. pol., hebrajski
***
301/5970
Autor FOLKMAN BASIA z d. Halbersztat, MALACHI i inni
Ostrowiec Świętokrzyski - getto; Warszawa, Włochy
Autorki wydostały się z getta w Ostrowcu i wyjechały do Warszawy, gdzie znalazły schronienie dzięki pośrednictwu Janiny Grundgand. Basia Folkman ukrywała się urodziny Dulskich, została ranna w powstaniu warszawskim. Hinda Malachi mieszkała u Janiny Grundgand i wraz z nią została wysiedlona z Warszawy po powstaniu. Renia Szewes ukrywała się we Włochach k. Warszawy.
Obejmuje lata od 1942 do 1945
Spisano: VI 1963
Opis archiwalny: Mnp., 7 s., 214 x 300 mm, jęz. pol., hebrajski
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Włodku dzięki.
Metryki "moich" Janów i Stanisława mam. Nic mądrego z nich nie wynika.
W gazowni pracowali:
Kazimierz i jego ojciec Wacław Kulwieć, który był też ojcem
Jana Stanisława (1902-1940), który zginął w Katyniu w 1940r (mam akt urodzenia z par. Wszystkich Świętych i Listę Katyńską)
Stanisława Jerzego (1888-1960) mam akt urodzenia od Wszystkich świętych, akt ślubu ze Stefania Chudzyńską z 1919 z od Wszystkich Świętych i dane z nagrobka oraz nekrologi.
Jana Wacława syna Ignacego (1906 - ew. 1966) (Ignacy był bratem ojca powyższych) mam akt urodzenia ze Żbikowa.
Wszyscy oni mieszkali w Warszawie (oprócz krótkiego epizodu Ignacego w Żbikowie) przy ulicach Twardej, Złotej może Chmielnej. Żadnych dokumentów młodszych niz rok 1931 nie mam. I żadnych tropów udokumentowanych wiodących do Janiny z Grundgandów tez nie.
Te materiały z ŻIH sa wielce ciekawe, ale sądzę, że wiele więcej w nich nie ma niż to co Pani Ewa Teleżyńska napisała w publikacji "Zagłada Żydów : studia i materiały : pismo Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk nr 7 (2011)".
Już ją mam, przeczytałam i widze tam więcej wątpliwości niz pewności dotyczącej męża Janiny Jana. W ogóle nie wypływa z tych wspomnień i świadectw. Tak jakby go nie było, co może faktycznie świadczyć o jakiejś "tajemnicy".
Co prawda Pani Teleżyńska sugeruje, że Stanisław związany jakoś z Janiną, to był nadleśny z leśnictwa Chojnów i tam też było miejsce przechowywania zagrożonych Żydów. Może to i prawda, że to ten Stanisław, ale nie wyjaśnia to Jana. Ten Stanisław Witold, to syn profesora Kazimierza Kulwiecia i rodzinnie nie jest powiązany z tamtymi Kulwieciami (tzn. wspólnego przodka mają w XVIII wieku). Urodził sie w Suwałkach, kończył SGGW w Warszawie w 1922, a potem pracował w nadlesnictwie Pilawa, w lesnictwie Chojnów, aż do aresztowania w 1944r.
Może z relacji samej Janiny to wynika i muszę do tej relacji dotrzeć. Może jak ja ją przeczytam, to z niej więcej wyciągnę, niz osoba nie znająca Kulwieciów.
Widzę, że czeka mnie bardzo powazna, mozolna, ale jakże ciekawa prawa badawcza. Obym coś odkryła!
Metryki "moich" Janów i Stanisława mam. Nic mądrego z nich nie wynika.
W gazowni pracowali:
Kazimierz i jego ojciec Wacław Kulwieć, który był też ojcem
Jana Stanisława (1902-1940), który zginął w Katyniu w 1940r (mam akt urodzenia z par. Wszystkich Świętych i Listę Katyńską)
Stanisława Jerzego (1888-1960) mam akt urodzenia od Wszystkich świętych, akt ślubu ze Stefania Chudzyńską z 1919 z od Wszystkich Świętych i dane z nagrobka oraz nekrologi.
Jana Wacława syna Ignacego (1906 - ew. 1966) (Ignacy był bratem ojca powyższych) mam akt urodzenia ze Żbikowa.
Wszyscy oni mieszkali w Warszawie (oprócz krótkiego epizodu Ignacego w Żbikowie) przy ulicach Twardej, Złotej może Chmielnej. Żadnych dokumentów młodszych niz rok 1931 nie mam. I żadnych tropów udokumentowanych wiodących do Janiny z Grundgandów tez nie.
Te materiały z ŻIH sa wielce ciekawe, ale sądzę, że wiele więcej w nich nie ma niż to co Pani Ewa Teleżyńska napisała w publikacji "Zagłada Żydów : studia i materiały : pismo Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk nr 7 (2011)".
Już ją mam, przeczytałam i widze tam więcej wątpliwości niz pewności dotyczącej męża Janiny Jana. W ogóle nie wypływa z tych wspomnień i świadectw. Tak jakby go nie było, co może faktycznie świadczyć o jakiejś "tajemnicy".
Co prawda Pani Teleżyńska sugeruje, że Stanisław związany jakoś z Janiną, to był nadleśny z leśnictwa Chojnów i tam też było miejsce przechowywania zagrożonych Żydów. Może to i prawda, że to ten Stanisław, ale nie wyjaśnia to Jana. Ten Stanisław Witold, to syn profesora Kazimierza Kulwiecia i rodzinnie nie jest powiązany z tamtymi Kulwieciami (tzn. wspólnego przodka mają w XVIII wieku). Urodził sie w Suwałkach, kończył SGGW w Warszawie w 1922, a potem pracował w nadlesnictwie Pilawa, w lesnictwie Chojnów, aż do aresztowania w 1944r.
Może z relacji samej Janiny to wynika i muszę do tej relacji dotrzeć. Może jak ja ją przeczytam, to z niej więcej wyciągnę, niz osoba nie znająca Kulwieciów.
Widzę, że czeka mnie bardzo powazna, mozolna, ale jakże ciekawa prawa badawcza. Obym coś odkryła!
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
na sądzę to jak mawiał posterunkowy ze Znachora to "panie doktorze my nie działamy, proszę sprawdzić";)
uważam, że warto nie tylko Janiny relację ale i pozostałe
instytut socjologii PAN to wiesz rożne rzeczy firmował z tej tematyki , nie gwarantuje niczego
autorka bardziej chyba niż instytucja
OK to
Kazimierz, ojciec Jana i Stanisława, świadek u innego Jana (syna brata Ignacego) - gazownia (wolska jak rozumiem?)
Wacław ojciec Kazimierza -gazownia
jak Janina
a Stanisław Kulwiec zamieszkały w 36-37 Krucza 6 ? coś?
z lat 20-30 jest sporo ślubów u nas dostępnych, chyba bez przejrzenia skorowidzów będzie trudno
daj znać co dokładnie z warszawskich ASCków sprawdziłaś "na okoliczność" Janów i Stanisławów K.
PS Zawsze mnie zadziwiała znajomość nie tylko personaliów ale i otoczki wśród ukrywanych. Jeśli to nie informacje późniejsze (powojenne), tj uzupełnione wiedzą nabytą, gdy zagrożenie ustało -tym bardziej zadziwiające..w razie wpadki wszyscy wszystko wiedzą. Serio tak było?
uważam, że warto nie tylko Janiny relację ale i pozostałe
instytut socjologii PAN to wiesz rożne rzeczy firmował z tej tematyki , nie gwarantuje niczego
autorka bardziej chyba niż instytucja
OK to
Kazimierz, ojciec Jana i Stanisława, świadek u innego Jana (syna brata Ignacego) - gazownia (wolska jak rozumiem?)
Wacław ojciec Kazimierza -gazownia
jak Janina
a Stanisław Kulwiec zamieszkały w 36-37 Krucza 6 ? coś?
z lat 20-30 jest sporo ślubów u nas dostępnych, chyba bez przejrzenia skorowidzów będzie trudno
daj znać co dokładnie z warszawskich ASCków sprawdziłaś "na okoliczność" Janów i Stanisławów K.
PS Zawsze mnie zadziwiała znajomość nie tylko personaliów ale i otoczki wśród ukrywanych. Jeśli to nie informacje późniejsze (powojenne), tj uzupełnione wiedzą nabytą, gdy zagrożenie ustało -tym bardziej zadziwiające..w razie wpadki wszyscy wszystko wiedzą. Serio tak było?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
No i dopadłam relacji Janiny z Grundgandów z ŻIH i nic nowego, w zasadzie, nie wiem.
Jedynie upewniłam się co do Stanisława.
W relacji Janiny podane jest, że Jan i Stanisław Kulwieciowie byli z nadleśnictwa "Chojnów". I tylko takie zdanie zostało tam o nich zapisane.
Z Chojnowa był Stanisław Witold Kulwieć s. profesora Kazimierza Kulwiecia. O jakimkolwiek Janie Kulwieciu w żadnych informacjach dotyczących nadleśnictwa Pilawa (Chojnów) nie mam nigdzie wzmianki. Ale to nie znaczy, że tam go nie było.
Ale może też być tak, jak podejrzewam o fikcyjnym ślubie, ale nie mam możliwości sprawdzić.
Tylko nawet jeśli ślub był fikcyjny, to zapewne został wprowadzony do ksiąg przez zaprzyjaźnionego księdza i może gdzieś, kiedyś w jakiejś parafii wyjdzie mi ten zapis. Ale to jeszcze trochę chyba trzeba poczekać, bo ślubu z 1942r tak łatwo teraz nie znajdę, zwłaszcza, że nie wiem gdzie szukać.
Dziś też dorwałam się do nekrologu z 1987r Janiny Kulwieć. Nie podano nazwiska panieńskiego, ale z treści wynika iz była to Janina z Grundgandów. I pochówek był w Warszawie na Powązkach 25-08-1987r.
Z tego wynika iż w grobie w Gdańsku pochowana jest jakaś inna Janina, a więc raczej ten Jan z Gdańska, to tez nie Jan mąż Janiny Grundgand.
No, chyba, że Jan z Gdańska mężem był, ale potem sie rozwiódł z Janiną z Grundgandów i ponownie ożenił z inną Janiną. trochę trudne do przyjęcia, ale jednak mozliwe. Ale trochę naciągane.
Dlatego przychylam się do twierdzenia, że Jan jako mąż był "przykrywką" dla pochodzenia Janiny i "niearyjskiego" nazwiska panieńskiego i że w związku z tym jak najbardziej pasuje Jan, który z wojny 1939 r nie wrócił, czyli Jan Stanisław syn Wacława.
Mogłabym ewentualnie poprosić w USC Warszawy o pełny odpis zgonu Janiny, to może tam coś bliższego byłoby o mężu. Tylko boję się, że mogę nie dostać, bo nie bardzo wiem jaki interes prawny mam podać. Ale może coś napiszę i może dostanę.
Jedynie upewniłam się co do Stanisława.
W relacji Janiny podane jest, że Jan i Stanisław Kulwieciowie byli z nadleśnictwa "Chojnów". I tylko takie zdanie zostało tam o nich zapisane.
Z Chojnowa był Stanisław Witold Kulwieć s. profesora Kazimierza Kulwiecia. O jakimkolwiek Janie Kulwieciu w żadnych informacjach dotyczących nadleśnictwa Pilawa (Chojnów) nie mam nigdzie wzmianki. Ale to nie znaczy, że tam go nie było.
Ale może też być tak, jak podejrzewam o fikcyjnym ślubie, ale nie mam możliwości sprawdzić.
Tylko nawet jeśli ślub był fikcyjny, to zapewne został wprowadzony do ksiąg przez zaprzyjaźnionego księdza i może gdzieś, kiedyś w jakiejś parafii wyjdzie mi ten zapis. Ale to jeszcze trochę chyba trzeba poczekać, bo ślubu z 1942r tak łatwo teraz nie znajdę, zwłaszcza, że nie wiem gdzie szukać.
Dziś też dorwałam się do nekrologu z 1987r Janiny Kulwieć. Nie podano nazwiska panieńskiego, ale z treści wynika iz była to Janina z Grundgandów. I pochówek był w Warszawie na Powązkach 25-08-1987r.
Z tego wynika iż w grobie w Gdańsku pochowana jest jakaś inna Janina, a więc raczej ten Jan z Gdańska, to tez nie Jan mąż Janiny Grundgand.
No, chyba, że Jan z Gdańska mężem był, ale potem sie rozwiódł z Janiną z Grundgandów i ponownie ożenił z inną Janiną. trochę trudne do przyjęcia, ale jednak mozliwe. Ale trochę naciągane.
Dlatego przychylam się do twierdzenia, że Jan jako mąż był "przykrywką" dla pochodzenia Janiny i "niearyjskiego" nazwiska panieńskiego i że w związku z tym jak najbardziej pasuje Jan, który z wojny 1939 r nie wrócił, czyli Jan Stanisław syn Wacława.
Mogłabym ewentualnie poprosić w USC Warszawy o pełny odpis zgonu Janiny, to może tam coś bliższego byłoby o mężu. Tylko boję się, że mogę nie dostać, bo nie bardzo wiem jaki interes prawny mam podać. Ale może coś napiszę i może dostanę.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ty dotarłaś, ja - ani do relacji Janiny, ani pozostałych - nie dotarłem, nie znam, więc się nie wypowiadam ani o treści, ani wniosków nie sformułuję.
Tzn nie wiem czy postawiona przeze mnie hipoteza robocza, że Stanisław (który?:) wykorzystał tożsamość Jana ma jakieś podstawy w tych relacjach (trzech)
Nie wiem co dostęp do aktu zgonu by zmienił. Moim zdaniem niewiele. Jeśli czegoś szukać to ew. czegoś co świadczyłoby o podstawie na jakiej Janina używała za życia nazwiska Kulwiec
gdzie? od koperty, przez meldunkowe, sądowe (np uznanie Jana za zmarłego), postępowanie spadkowe po niej, do Rady Narodowej o zmianie nazwiska włącznie?
Postępowanie spadkowe możesz uruchomić (jeśli nie było)- interes prawny uzyskasz także do odpisu, ale odpis AZ z 1987 raczej niewiele wniesie (czy z ewidencji ludności czy z AZ info "wdowa", a nawet "wdowa po Janie" niewiele wniesie bez dokumentu o zgonie Jana)
25-08-1987 to czas, gdy mogła mieć PESEL nadany (nie na 100%, ale...)
Ciekawe:
co z siostrą Janiny
córką Janiny
gdzie Janina była do 1953 (gdy wróciła do Warszawy)
a do szybkiego sprawdzenia grób na Powązkach (może z ojcem pochowana?) skoro tam pochówek
przy okazji też (jeśli grób gdzie indziej, ale na Powązkach) Henryka
PS nie było potrzeby ani konieczności spisywać gdzieś aktu małżeństwa, akty urodzenia też rzadko były sporządzane (piszę o fikcyjnych), w odróżnieniu od odpisów.
W tych trzech relacjach ponoć są i informacje (ale widzę, że niekoniecznie wytrzymują konfrontację z innymi źródłami) kto i jak w czasie okupacji wystawiał lewe "miejskie" dokumenty
a moja prośba
nie używajmy niemieckich określeń typu "aryjskie", to nie oddaje rzeczywistości w żaden sposób (a gdzie Cyganie?, "niepełni aryjczycy", etc)
w tym przypadku - jeśli Karol (ojciec Henryka) urodził się w religii żydowskiej, to może chodzić o (wg nazi) mischlingów pierwszego stopnia..chyba.. ale nie jestem tego pewien (III Rzesza, inaczej niż religijni żydzi stawiała na linie męskie, więc może i o II stopnia)
Rozporządzenie z 24 stycznia 1940 roku o obowiązku zgłoszenia majątku żydowskiego w Generalnym Gubernatorstwie.
i wg tego rozporządzenia większe znaczenie mogło mieć (dla niej i dla córki) czy ojciec dziecka był "aryjczykiem" "żydem" "mieszańcem (i którego stopnia)"
"Jeżeli w przepisach prawnych i administracyjnych Generalnego Gubernatorstwa użyte jest pojecie „żyd” należy przez nie rozumieć,
1. osobę, która według przepisów prawnych Rzeszy jest żydem lub uważana jest za żyda.
2. osobę, która jako były obywatel polski lub jako nieposiadający żadnej przynależności państwowej jest żydem lub uważana jest za żyda w myśl §2 niniejszego rozporządzenia.
§2
Żydem jest ten, którego co najmniej trzej dziadkowie są pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego.
Za żyda uważa się tego, którego dwaj dziadkowie są pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego,
a). o ile w dniu 1 września 1939 r. należał do żydowskiej gminy wyznaniowej lub po tym terminie zostaje do niej przyjęty,
b). o ile w chwili wejścia w życie rozporządzenia niniejszego był w związku małżeńskim z żydem lub po tym terminie w związek taki wchodzi,
c). o ile pochodzi spoza małżeńskiego obcowania z żydem w rozumieniu ust.1 i urodzi się po dniu 31 maja 1941 r.
Za żyda pochodzenia czysto żydowskiego uważa się bezwzględnie każdego z dziadków, jeżeli należał do żydowskiej gminy wyznaniowej.
§3
Jeżeli w prawnych i administracyjnych przepisach Generalnego Gubernatorstwa użyte jest pojęcie „żydowski mieszaniec”, należy przez nie rozumieć:
1. tego, który według prawnych przepisów Rzeszy jest żydowskim mieszańcem,
2. tego, który jako obywatel polski lub nieposiadający żadnej przynależności państwowej ma jednego lub dwóch dziadków pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego, chyba, że uważany jest za żyda po myśli §2 ust.2.
Przepis §2 ust. 3 obowiązuje odpowiednio."
Tzn nie wiem czy postawiona przeze mnie hipoteza robocza, że Stanisław (który?:) wykorzystał tożsamość Jana ma jakieś podstawy w tych relacjach (trzech)
Nie wiem co dostęp do aktu zgonu by zmienił. Moim zdaniem niewiele. Jeśli czegoś szukać to ew. czegoś co świadczyłoby o podstawie na jakiej Janina używała za życia nazwiska Kulwiec
gdzie? od koperty, przez meldunkowe, sądowe (np uznanie Jana za zmarłego), postępowanie spadkowe po niej, do Rady Narodowej o zmianie nazwiska włącznie?
Postępowanie spadkowe możesz uruchomić (jeśli nie było)- interes prawny uzyskasz także do odpisu, ale odpis AZ z 1987 raczej niewiele wniesie (czy z ewidencji ludności czy z AZ info "wdowa", a nawet "wdowa po Janie" niewiele wniesie bez dokumentu o zgonie Jana)
25-08-1987 to czas, gdy mogła mieć PESEL nadany (nie na 100%, ale...)
Ciekawe:
co z siostrą Janiny
córką Janiny
gdzie Janina była do 1953 (gdy wróciła do Warszawy)
a do szybkiego sprawdzenia grób na Powązkach (może z ojcem pochowana?) skoro tam pochówek
przy okazji też (jeśli grób gdzie indziej, ale na Powązkach) Henryka
PS nie było potrzeby ani konieczności spisywać gdzieś aktu małżeństwa, akty urodzenia też rzadko były sporządzane (piszę o fikcyjnych), w odróżnieniu od odpisów.
W tych trzech relacjach ponoć są i informacje (ale widzę, że niekoniecznie wytrzymują konfrontację z innymi źródłami) kto i jak w czasie okupacji wystawiał lewe "miejskie" dokumenty
a moja prośba
nie używajmy niemieckich określeń typu "aryjskie", to nie oddaje rzeczywistości w żaden sposób (a gdzie Cyganie?, "niepełni aryjczycy", etc)
w tym przypadku - jeśli Karol (ojciec Henryka) urodził się w religii żydowskiej, to może chodzić o (wg nazi) mischlingów pierwszego stopnia..chyba.. ale nie jestem tego pewien (III Rzesza, inaczej niż religijni żydzi stawiała na linie męskie, więc może i o II stopnia)
Rozporządzenie z 24 stycznia 1940 roku o obowiązku zgłoszenia majątku żydowskiego w Generalnym Gubernatorstwie.
i wg tego rozporządzenia większe znaczenie mogło mieć (dla niej i dla córki) czy ojciec dziecka był "aryjczykiem" "żydem" "mieszańcem (i którego stopnia)"
"Jeżeli w przepisach prawnych i administracyjnych Generalnego Gubernatorstwa użyte jest pojecie „żyd” należy przez nie rozumieć,
1. osobę, która według przepisów prawnych Rzeszy jest żydem lub uważana jest za żyda.
2. osobę, która jako były obywatel polski lub jako nieposiadający żadnej przynależności państwowej jest żydem lub uważana jest za żyda w myśl §2 niniejszego rozporządzenia.
§2
Żydem jest ten, którego co najmniej trzej dziadkowie są pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego.
Za żyda uważa się tego, którego dwaj dziadkowie są pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego,
a). o ile w dniu 1 września 1939 r. należał do żydowskiej gminy wyznaniowej lub po tym terminie zostaje do niej przyjęty,
b). o ile w chwili wejścia w życie rozporządzenia niniejszego był w związku małżeńskim z żydem lub po tym terminie w związek taki wchodzi,
c). o ile pochodzi spoza małżeńskiego obcowania z żydem w rozumieniu ust.1 i urodzi się po dniu 31 maja 1941 r.
Za żyda pochodzenia czysto żydowskiego uważa się bezwzględnie każdego z dziadków, jeżeli należał do żydowskiej gminy wyznaniowej.
§3
Jeżeli w prawnych i administracyjnych przepisach Generalnego Gubernatorstwa użyte jest pojęcie „żydowski mieszaniec”, należy przez nie rozumieć:
1. tego, który według prawnych przepisów Rzeszy jest żydowskim mieszańcem,
2. tego, który jako obywatel polski lub nieposiadający żadnej przynależności państwowej ma jednego lub dwóch dziadków pod względem rasowym pochodzenia czysto żydowskiego, chyba, że uważany jest za żyda po myśli §2 ust.2.
Przepis §2 ust. 3 obowiązuje odpowiednio."
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ba, żebym to wiedziała gdzie pochowani są i Janina i Mirosława (najpierw Merson, a potem Zahorska) i ich ojciec Henryk.
Po głębokim grzebaniu w sieci znalazłam tylko informacje, że Jerzy Jan Merson mąż Mirosławy zmarł w 1945r. A w relacji Janiny z 1963r napisano iż siostra "obecnie" nazywa sie Zahorska. Wpisywałam we wszystkie (znane mi) wyszukiwarki te nazwiska i nic póki co nie znalazłam.
Grobu Janiny na Powązkach zdalnie tez nie namierzyłam.
Muszę poczekać, może coś samo wyskoczy, jak diabeł z pudełka!
Po głębokim grzebaniu w sieci znalazłam tylko informacje, że Jerzy Jan Merson mąż Mirosławy zmarł w 1945r. A w relacji Janiny z 1963r napisano iż siostra "obecnie" nazywa sie Zahorska. Wpisywałam we wszystkie (znane mi) wyszukiwarki te nazwiska i nic póki co nie znalazłam.
Grobu Janiny na Powązkach zdalnie tez nie namierzyłam.
Muszę poczekać, może coś samo wyskoczy, jak diabeł z pudełka!
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
możesz też podzielić się tym co masz
przywołaną relacją
a info o grobie to w zarządzie, też telefonicznie
przywołaną relacją
a info o grobie to w zarządzie, też telefonicznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Małgorzato, witaj ponownie.
Pozbierałem trochę informacji, może przydadzą Ci się w poszukiwaniach?
W Listopadzie 1864 roku niejaki Karol Grundhand, fotograf nieznanego pochodzenia, zwrócił się do magistratu miasta Lublina z prośbą o wydanie koncesu na prowadzenie zakładu fotograficznego. Magistrat Lublina w czerwcu 1865 roku wydał odpowiednie zezwolenie. Karol Grundhand prowadził swoje atelier w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu w domu nr 167, w pobliżu placu Musztry, dzisiaj Litewskiego. Karol Grundhand. Był to pierwszy licencjonowany zakład fotograficzny w Lublinie. Karol Grundhand w roku 1887 był członkiem Lubelskiego Towarzystwa Dobroczynnego wspomagającego charytatywnie wiele akcji na rzecz ubogich w Lublinie. Po roku 1887 brak informacji o Karolu Grundhandzie. Wspomniane informacje pochodzą z artykułu Małgorzaty Karwickiej pt. „Karol Grundhand (2 poł. XIX wieku)”. Link do całego artykułu:
https://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/ka ... xix-wieku/
Małgorzata Karwicka pisze też: „Ciekawy jest jak dotąd jedyny odnaleziony, domniemany ślad dotyczący życia osobistego Grundhanda – nagrobek na jednym z cmentarzy żydowskich w Warszawie, należący do Gustawy Grundhand, żony Karola, zmarłej w 1911 roku w wieku 67 lat. Jeśli rzeczywiście byłaby to żona naszego fotografa, Grunhandowie mogli być Żydami, być może należeli do wykształconej warstwy zasymilowanych Żydów, o czym mogą świadczyć spolszczone imiona obydwojga. Byłby to pierwszy fotograf żydowski prowadzący atelier fotograficzne w Lublinie, jednak do dziś nie udało się tych informacji zweryfikować.”.
W roku 1905 w Warszawie ukazała się publikacja Teodora Joske – Choińskiego nosząca tytuł „Neofici Polscy. Materiały historyczne”. W rozdziale pt. „Spis neofitów, którzy przyjęli wyznanie augsbursko – reformowane (kalwińskie) od r. 1800 – 1904 w Warszawie na stronie 247 czytamy: „Gründhand Henryk, lat 21, syn Karola vel Kiwy Grundhanda i Gitli Szpiro z Lublina, w r. 1898.”. Link do elektronicznej wersji wspomnianej publikacji:
https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publica ... anguage=en
Zapis ten mówi nam, że w roku 1898 niejaki Henryk Grundhand pochodzący z Lublin, urodzony około roku 1877 przeszedł z wyznania mojżeszowego na chrześcijaństwo w Warszawie – wyznanie augsbursko – reformowane [ kalwińskie ]. Mówi to nam też, że mieszkał on w Warszawie przynajmniej w roku 1898 jego ojcem był Karol vel Kiwa Grundhand a matką Gitla Szpiro. Imię żeńskie Gitla to po polsku Gucia, Gucia to zdrobnienie imienia Gustawa. Z większym lub z mniejszym prawdopodobieństwem można założyć, że Henryk Gründhand to syn wspomnianego wyżej fotografa z Lublina Karola Grundhanda.
Teodor Joske – Choiński w swojej publikacji pisze: „Jak niektórzy neofici – ewangelicy, tak zamienili później i niektórzy neofici – reformowani kalwinizm na wyznanie rzymsko – katolickie.”.
Moje przypuszczenia znajdują potwierdzenie w zakładce genetyka.genealodzy.pl:
1. ślub Henryk Grundhanda, syna Karola i Gitli Szpiro z Marią Bułka w Warszawie w parafii rzymskokatolickiej św. Aleksandra – akt nr 92 z roku 1909. W akcie tym Henryk podpisał się nazwiskiem Grundhand. Link do skanu:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... rdertable=
2. Urodzenie Janiny Grundhand w warszawskiej parafii rzymskokatolickiej Przemienienia Pańskiego – akt nr 163 z roku 1912. Link do
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... rdertable=
W roku 1910 Grundhand Henryk [ dr ], Grundhandowa Mery, Grunhand Karol są członkami zwyczajnymi „Towarzystwa Kolonji Letnich w Warszawie” [ za: Pamiętnik Towarzystwa Kolonji Letnich w Warszawie za rok 1910; Warszawa 1911; strona 43, pozycja 144,145,146 ]. Link do publikacji: http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/pl ... t?id=28991
W roku 1922 roku oraz 1935 w Warszawie zamieszkiwał lekarz Henryk Grundgand. W roku 1922 mieszkał on przy ul. Miodowej 11 a w roku 1936 przy ul. Łowickiej 53. W roku 1936 w Warszawie przy ul. Wareckiej 11 mieszkała też Wanda Grundgard, która była lekarzem chorób płuc [ za: Dziennik Komisariatu Rządu na m. st. Warszawy Nr 202 z dnia 8.09.1922; Stanisław Konopka: Rocznik Lekarski Rzeczypospolitej Polskiej na rok 1936; Warszawa 1936; kolumna 1274 ]. Linki:
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/pl ... nt?id=9271
https://archive.org/details/PolishMedic ... /page/n667
Nazwisko Grundgand / Grundhand – zmarli w Warszawie i okolicy:
Grundgand Franciszka, nazwisko panieńskie Kempińska, zmarła 05.09.1943 r.
Grundgand Henryk – zmarł 19.07.1953 r.
Grundhand Gustawa, nazwisko panieńskie Spir, zmarła 03.02.1911 r.
Grundhand Izydor – zmarł 05.11.1935 r.
Link: http://www.nekrologi-baza.pl/zlista/120
http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... D1&paged=1
http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... D1&paged=1
Nazwisko Kulwiec / Kulwieć – zmarli w Warszawie i okolicy:
Kulwieć Jan – zmarł 27.04.1959 r.
Kulwieć Janina, nazwisko panieńskie Kalasińska, zmarła 27.04.1959 r.
Kulwieć Janina – zmarła 01.08.1987 r.
Link: http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... 49&paged=1
Pod powyższym linkiem znajdziesz 31 osób o nazwisku Kulwiec / Kulwieć.
Wspomniane przeze mnie nazwiska znajdują się na portalu „Nekrologi Warszawskie. Baza Nekrologów”. Link do strony głównej: http://www.nekrologi-baza.pl/
W bazie tej można zamówić opracowanie informacji na temat osoby zmarłej, to jest danych będących w posiadaniu autorów strony – niestety opracowanie jest płatne.
Encyklopedia Medyków Powstania Warszawskiego.
Janina Kulwieć pseudonim Hortensja – sanitariuszka – zmarła 01.08.1987 r.
[ żródło: Muzeum Powstania Warszawskiego: https://lekarzepowstania.pl/osoba/janina-kulwiec/ ]
1. Jan Kulwieć „Pogoński” [ 1882 – ? ] – ppłk WP w st. spoczynku. W 1928 r. dowódca batalionu w 29. Pułku Strzelców Kaniowskich w Kaliszu.
2. Jan Kulwieć [ ur. ok. 1910 - ? ], syn Aleksandra i Malwiny Sienkiewicz.
3. Jan Kulwieć [ 01.05.1902 – 04 1940 ], syn Wacława i Marii NN., urzędnik Banku Rolnego w Warszawie, oficer Wojska Polskiego, porucznik rezerwy, uczestnik wojny1920, więzień Kozielska; absolwent SPRArt. w Grudziądzu, mianowany podporucznikiem 01.01.1929 z przydziałem do 1 dywizjonu pociągów pancernych; odznaczony medalami 1918–1921 i 10-lecia; urodzony w Warszawie, zamordowany przez rosyjskie NKWD w Katyniu [ Katyń, Księga cmentarna, cz. 2 ].
4. Jan Kulwieć [ ur. 08.02.1882 ], kapitan piechoty Wojska Polskiego [ Muzeum Wojska Polskiego ] – prawdopodobnie ten sam co wymieniony w pkt. 1.
Wróćmy na chwilę do Jana Kulwiecia Jan zmarłego 27.04.1959 roku oraz Janiny Kulwieć [ nazwisko panieńskie Kalasińska ] zmarłej 27.04.1959 roku. Zapewne nie jest zbiegiem okoliczności, że Jan i Janina Kulwieć zmarli w tym samym dniu. Jan Kulwieć to zapewne ten sam, o którym można przeczytać w opisie wystawy zorganizowanej przez Archiwum Państwowe w Warszawie w dniu 14.10.2015 roku pt. „Losy niebieskich mundurków... Fotografie uczniów Gimnazjum Męskiego im. Piotra Skargi w Pułtusku z lat 1910 – 1915”. Pod fotografią Jana Kulwiecia czytamy: „Kulwiec Jan (1906-?) – ur. w Pułtusku, syn podpułkownika armii carskiej Stanisława. Zwolennikiem kąpieli w Narwi był również Janek Kulwiec-Hippocentaurus, nasz dowódca w zabawach w wojsko. W okresie międzywojennym zawodowy oficer. Zginął po II wojnie światowej wraz żoną podczas napadu rabunkowego na ich mieszkanie w Warszawie.”. Zatem, Jan i Janina Kulwieciowie, którzy zmarli w dniu 27.04.1959 roku byli małżeństwem i to ich z dużą dozą prawdopodobieństwa zamordowano podczas napadu na ich mieszkanie.
Link do opisu wystawy: https://www.warszawa.ap.gov.pl/losy_nie ... urkow.html
Dowiesz się też gdzie jest przechowywana dokumentacja pochodząca z teczek uczniów pułtuskiego gimnazjum z lat 1910 – 1915.
Pozdrawiam – Roman.
Ps.
Kulwiec – Panek Janina – pochowana na cmentarzu w Józefowie koło Warszawy [ ur. 1882, zmarła 05.02.1961 ]
http://www.parafiajozefow.pl/groby/s-e-19-18-19/
W powstaniu warszawskim brał udział kapitan Eugeniusz Przybysz, który nosił pseudonim „Kulwieć”.
http://toiowo.eu/historia-przybysz-ze-s ... warszawie/
Stare domy, 18.04.2017. Grundgandowie.
https://www.facebook.com/szaredomy/phot ... 576292293/
Pozbierałem trochę informacji, może przydadzą Ci się w poszukiwaniach?
W Listopadzie 1864 roku niejaki Karol Grundhand, fotograf nieznanego pochodzenia, zwrócił się do magistratu miasta Lublina z prośbą o wydanie koncesu na prowadzenie zakładu fotograficznego. Magistrat Lublina w czerwcu 1865 roku wydał odpowiednie zezwolenie. Karol Grundhand prowadził swoje atelier w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu w domu nr 167, w pobliżu placu Musztry, dzisiaj Litewskiego. Karol Grundhand. Był to pierwszy licencjonowany zakład fotograficzny w Lublinie. Karol Grundhand w roku 1887 był członkiem Lubelskiego Towarzystwa Dobroczynnego wspomagającego charytatywnie wiele akcji na rzecz ubogich w Lublinie. Po roku 1887 brak informacji o Karolu Grundhandzie. Wspomniane informacje pochodzą z artykułu Małgorzaty Karwickiej pt. „Karol Grundhand (2 poł. XIX wieku)”. Link do całego artykułu:
https://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/ka ... xix-wieku/
Małgorzata Karwicka pisze też: „Ciekawy jest jak dotąd jedyny odnaleziony, domniemany ślad dotyczący życia osobistego Grundhanda – nagrobek na jednym z cmentarzy żydowskich w Warszawie, należący do Gustawy Grundhand, żony Karola, zmarłej w 1911 roku w wieku 67 lat. Jeśli rzeczywiście byłaby to żona naszego fotografa, Grunhandowie mogli być Żydami, być może należeli do wykształconej warstwy zasymilowanych Żydów, o czym mogą świadczyć spolszczone imiona obydwojga. Byłby to pierwszy fotograf żydowski prowadzący atelier fotograficzne w Lublinie, jednak do dziś nie udało się tych informacji zweryfikować.”.
W roku 1905 w Warszawie ukazała się publikacja Teodora Joske – Choińskiego nosząca tytuł „Neofici Polscy. Materiały historyczne”. W rozdziale pt. „Spis neofitów, którzy przyjęli wyznanie augsbursko – reformowane (kalwińskie) od r. 1800 – 1904 w Warszawie na stronie 247 czytamy: „Gründhand Henryk, lat 21, syn Karola vel Kiwy Grundhanda i Gitli Szpiro z Lublina, w r. 1898.”. Link do elektronicznej wersji wspomnianej publikacji:
https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publica ... anguage=en
Zapis ten mówi nam, że w roku 1898 niejaki Henryk Grundhand pochodzący z Lublin, urodzony około roku 1877 przeszedł z wyznania mojżeszowego na chrześcijaństwo w Warszawie – wyznanie augsbursko – reformowane [ kalwińskie ]. Mówi to nam też, że mieszkał on w Warszawie przynajmniej w roku 1898 jego ojcem był Karol vel Kiwa Grundhand a matką Gitla Szpiro. Imię żeńskie Gitla to po polsku Gucia, Gucia to zdrobnienie imienia Gustawa. Z większym lub z mniejszym prawdopodobieństwem można założyć, że Henryk Gründhand to syn wspomnianego wyżej fotografa z Lublina Karola Grundhanda.
Teodor Joske – Choiński w swojej publikacji pisze: „Jak niektórzy neofici – ewangelicy, tak zamienili później i niektórzy neofici – reformowani kalwinizm na wyznanie rzymsko – katolickie.”.
Moje przypuszczenia znajdują potwierdzenie w zakładce genetyka.genealodzy.pl:
1. ślub Henryk Grundhanda, syna Karola i Gitli Szpiro z Marią Bułka w Warszawie w parafii rzymskokatolickiej św. Aleksandra – akt nr 92 z roku 1909. W akcie tym Henryk podpisał się nazwiskiem Grundhand. Link do skanu:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... rdertable=
2. Urodzenie Janiny Grundhand w warszawskiej parafii rzymskokatolickiej Przemienienia Pańskiego – akt nr 163 z roku 1912. Link do
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... rdertable=
W roku 1910 Grundhand Henryk [ dr ], Grundhandowa Mery, Grunhand Karol są członkami zwyczajnymi „Towarzystwa Kolonji Letnich w Warszawie” [ za: Pamiętnik Towarzystwa Kolonji Letnich w Warszawie za rok 1910; Warszawa 1911; strona 43, pozycja 144,145,146 ]. Link do publikacji: http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/pl ... t?id=28991
W roku 1922 roku oraz 1935 w Warszawie zamieszkiwał lekarz Henryk Grundgand. W roku 1922 mieszkał on przy ul. Miodowej 11 a w roku 1936 przy ul. Łowickiej 53. W roku 1936 w Warszawie przy ul. Wareckiej 11 mieszkała też Wanda Grundgard, która była lekarzem chorób płuc [ za: Dziennik Komisariatu Rządu na m. st. Warszawy Nr 202 z dnia 8.09.1922; Stanisław Konopka: Rocznik Lekarski Rzeczypospolitej Polskiej na rok 1936; Warszawa 1936; kolumna 1274 ]. Linki:
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/pl ... nt?id=9271
https://archive.org/details/PolishMedic ... /page/n667
Nazwisko Grundgand / Grundhand – zmarli w Warszawie i okolicy:
Grundgand Franciszka, nazwisko panieńskie Kempińska, zmarła 05.09.1943 r.
Grundgand Henryk – zmarł 19.07.1953 r.
Grundhand Gustawa, nazwisko panieńskie Spir, zmarła 03.02.1911 r.
Grundhand Izydor – zmarł 05.11.1935 r.
Link: http://www.nekrologi-baza.pl/zlista/120
http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... D1&paged=1
http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... D1&paged=1
Nazwisko Kulwiec / Kulwieć – zmarli w Warszawie i okolicy:
Kulwieć Jan – zmarł 27.04.1959 r.
Kulwieć Janina, nazwisko panieńskie Kalasińska, zmarła 27.04.1959 r.
Kulwieć Janina – zmarła 01.08.1987 r.
Link: http://www.nekrologi-baza.pl/?page_id=1 ... 49&paged=1
Pod powyższym linkiem znajdziesz 31 osób o nazwisku Kulwiec / Kulwieć.
Wspomniane przeze mnie nazwiska znajdują się na portalu „Nekrologi Warszawskie. Baza Nekrologów”. Link do strony głównej: http://www.nekrologi-baza.pl/
W bazie tej można zamówić opracowanie informacji na temat osoby zmarłej, to jest danych będących w posiadaniu autorów strony – niestety opracowanie jest płatne.
Encyklopedia Medyków Powstania Warszawskiego.
Janina Kulwieć pseudonim Hortensja – sanitariuszka – zmarła 01.08.1987 r.
[ żródło: Muzeum Powstania Warszawskiego: https://lekarzepowstania.pl/osoba/janina-kulwiec/ ]
1. Jan Kulwieć „Pogoński” [ 1882 – ? ] – ppłk WP w st. spoczynku. W 1928 r. dowódca batalionu w 29. Pułku Strzelców Kaniowskich w Kaliszu.
2. Jan Kulwieć [ ur. ok. 1910 - ? ], syn Aleksandra i Malwiny Sienkiewicz.
3. Jan Kulwieć [ 01.05.1902 – 04 1940 ], syn Wacława i Marii NN., urzędnik Banku Rolnego w Warszawie, oficer Wojska Polskiego, porucznik rezerwy, uczestnik wojny1920, więzień Kozielska; absolwent SPRArt. w Grudziądzu, mianowany podporucznikiem 01.01.1929 z przydziałem do 1 dywizjonu pociągów pancernych; odznaczony medalami 1918–1921 i 10-lecia; urodzony w Warszawie, zamordowany przez rosyjskie NKWD w Katyniu [ Katyń, Księga cmentarna, cz. 2 ].
4. Jan Kulwieć [ ur. 08.02.1882 ], kapitan piechoty Wojska Polskiego [ Muzeum Wojska Polskiego ] – prawdopodobnie ten sam co wymieniony w pkt. 1.
Wróćmy na chwilę do Jana Kulwiecia Jan zmarłego 27.04.1959 roku oraz Janiny Kulwieć [ nazwisko panieńskie Kalasińska ] zmarłej 27.04.1959 roku. Zapewne nie jest zbiegiem okoliczności, że Jan i Janina Kulwieć zmarli w tym samym dniu. Jan Kulwieć to zapewne ten sam, o którym można przeczytać w opisie wystawy zorganizowanej przez Archiwum Państwowe w Warszawie w dniu 14.10.2015 roku pt. „Losy niebieskich mundurków... Fotografie uczniów Gimnazjum Męskiego im. Piotra Skargi w Pułtusku z lat 1910 – 1915”. Pod fotografią Jana Kulwiecia czytamy: „Kulwiec Jan (1906-?) – ur. w Pułtusku, syn podpułkownika armii carskiej Stanisława. Zwolennikiem kąpieli w Narwi był również Janek Kulwiec-Hippocentaurus, nasz dowódca w zabawach w wojsko. W okresie międzywojennym zawodowy oficer. Zginął po II wojnie światowej wraz żoną podczas napadu rabunkowego na ich mieszkanie w Warszawie.”. Zatem, Jan i Janina Kulwieciowie, którzy zmarli w dniu 27.04.1959 roku byli małżeństwem i to ich z dużą dozą prawdopodobieństwa zamordowano podczas napadu na ich mieszkanie.
Link do opisu wystawy: https://www.warszawa.ap.gov.pl/losy_nie ... urkow.html
Dowiesz się też gdzie jest przechowywana dokumentacja pochodząca z teczek uczniów pułtuskiego gimnazjum z lat 1910 – 1915.
Pozdrawiam – Roman.
Ps.
Kulwiec – Panek Janina – pochowana na cmentarzu w Józefowie koło Warszawy [ ur. 1882, zmarła 05.02.1961 ]
http://www.parafiajozefow.pl/groby/s-e-19-18-19/
W powstaniu warszawskim brał udział kapitan Eugeniusz Przybysz, który nosił pseudonim „Kulwieć”.
http://toiowo.eu/historia-przybysz-ze-s ... warszawie/
Stare domy, 18.04.2017. Grundgandowie.
https://www.facebook.com/szaredomy/phot ... 576292293/
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Romanie, czy ja Ci juz pisałam, że Cię kocham bardzo!? Jesteś niesamowity.
Co prawda, te wszystkie dane nie są mi obce, ale jestem pełna podziwu i szacunku za włożona pracę. Jak zawsze zresztą. I ogromnie Ci dziekuję.
Dalej jednak próbuję połączyć któregoś Jana Kulwiecia z Janiną i jak na razie kiepsko mi to wychodzi. Ale sie nie poddam, o nie. Na to niech prakrewni nie liczą!
A tak na marginesie, to zaczynaja mnie "wkurzać" Ci moi pra krewni i prakuzyni. Tyle imion w kalendarzu, a oni jak nie Jan to Józef albo Ignacy.

Co prawda, te wszystkie dane nie są mi obce, ale jestem pełna podziwu i szacunku za włożona pracę. Jak zawsze zresztą. I ogromnie Ci dziekuję.
Dalej jednak próbuję połączyć któregoś Jana Kulwiecia z Janiną i jak na razie kiepsko mi to wychodzi. Ale sie nie poddam, o nie. Na to niech prakrewni nie liczą!
A tak na marginesie, to zaczynaja mnie "wkurzać" Ci moi pra krewni i prakuzyni. Tyle imion w kalendarzu, a oni jak nie Jan to Józef albo Ignacy.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
- Bea

- Posty: 1599
- Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
- Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)
Wow ! imponująca analiza Romanie !
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/do ... ublication
(nota bene ukazał się w "największe" święto 22 lipca)
A tu wycinek (gdyby ktoś miał problem z bibliotekami cyfrowymi):
https://www.dropbox.com/s/ozbqz7fs1em2r ... 3.JPG?dl=0
Niestety wersje cyfrowe ŻW nie obejmują 1959 .... szkoda ;-(
@Małgorzato - nawet nie wiesz jak ja Cię rozumiem. U mnie też co drugi to Józef...
Nekrolog jest w Życiu Warszawy, R. 10, 1953 nr 173=3037 (22 VII)ROMAN_B pisze:Grundgand Henryk – zmarł 19.07.1953 r.
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/do ... ublication
(nota bene ukazał się w "największe" święto 22 lipca)
A tu wycinek (gdyby ktoś miał problem z bibliotekami cyfrowymi):
https://www.dropbox.com/s/ozbqz7fs1em2r ... 3.JPG?dl=0
Niestety wersje cyfrowe ŻW nie obejmują 1959 .... szkoda ;-(
@Małgorzato - nawet nie wiesz jak ja Cię rozumiem. U mnie też co drugi to Józef...
- Hanna_Iwona

- Posty: 366
- Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11
Wróćmy na chwilę do Jana Kulwiecia Jan zmarłego 27.04.1959 roku oraz Janiny Kulwieć [ nazwisko panieńskie Kalasińska ] zmarłej 27.04.1959 roku. Zapewne nie jest zbiegiem okoliczności, że Jan i Janina Kulwieć zmarli w tym samym dniu. Jan Kulwieć to zapewne ten sam, o którym można przeczytać w opisie wystawy zorganizowanej przez Archiwum Państwowe w Warszawie w dniu 14.10.2015 roku pt. „Losy niebieskich mundurków... Fotografie uczniów Gimnazjum Męskiego im. Piotra Skargi w Pułtusku z lat 1910 – 1915”. Pod fotografią Jana Kulwiecia czytamy: „Kulwiec Jan (1906-?) – ur. w Pułtusku, syn podpułkownika armii carskiej Stanisława
Zapewne ten Jan Kulwieć jest synem Stanisława Hieronima Konrada Kulwiecia i Anastazji z Budnych tak samo jak zapewne jego siostra Lucyna Kulwiec.Wzmiankę o niej natknęłam się w Raptularzu Warszawa Jana Przemienienia gdzie w roku 1921 poślubiła Juliusza Jerzego Boreckiego Borka, podaję link:
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... zM/060.jpg
Oczywiście chodzi tu o Parafię Przemienienia Pańskiego.
Pozdrawiam oraz życzę Szczęśliwego Nowego Roku
Hanna Iwona
Zapewne ten Jan Kulwieć jest synem Stanisława Hieronima Konrada Kulwiecia i Anastazji z Budnych tak samo jak zapewne jego siostra Lucyna Kulwiec.Wzmiankę o niej natknęłam się w Raptularzu Warszawa Jana Przemienienia gdzie w roku 1921 poślubiła Juliusza Jerzego Boreckiego Borka, podaję link:
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... zM/060.jpg
Oczywiście chodzi tu o Parafię Przemienienia Pańskiego.
Pozdrawiam oraz życzę Szczęśliwego Nowego Roku
Hanna Iwona
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Hanno Iwono, zabiłaś mi ćwieka.
Oczywiście wiedziałam, że Stanisław Hieronim miał córke Lucynę urodzoną i ... zmarłą w 1894r.
A teraz wyszło, o czym nie miałam pojęcia, że miał też córkę Lucynę, która musiała się urodzić ok. 1869 r (w Ostrołęce) i przeżyła aż do 1921r.
Ogromnie Ci dziekuję, bo sama nie znalazłam tego dokumentu i nie miałam pojęcia o tej drugiej Lucynie.
Oczywiście wiedziałam, że Stanisław Hieronim miał córke Lucynę urodzoną i ... zmarłą w 1894r.
A teraz wyszło, o czym nie miałam pojęcia, że miał też córkę Lucynę, która musiała się urodzić ok. 1869 r (w Ostrołęce) i przeżyła aż do 1921r.
Ogromnie Ci dziekuję, bo sama nie znalazłam tego dokumentu i nie miałam pojęcia o tej drugiej Lucynie.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Oczywiście powinno być "musiała się urodzić ok. 1896 r". W 1921 miała 25 lat, więc "aż" trochę na wyrost. Wygląda na typowe działanie z imionami dzieci - po śmierci dziecka, kolejne tej samej płci dostaje imię poprzedniczki.Małgorzata_Kulwieć pisze:Hanno Iwono, zabiłaś mi ćwieka.
Oczywiście wiedziałam, że Stanisław Hieronim miał córke Lucynę urodzoną i ... zmarłą w 1894r.
A teraz wyszło, o czym nie miałam pojęcia, że miał też córkę Lucynę, która musiała się urodzić ok. 1869 r (w Ostrołęce) i przeżyła aż do 1921r.
Ogromnie Ci dziekuję, bo sama nie znalazłam tego dokumentu i nie miałam pojęcia o tej drugiej Lucynie.
Krzysztof Wasyluk
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1841
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time