Dziwne warszawskie adresy w niektórych metrykach

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ano zeszła
Merytoryczna jest w pierwotnym, zalinkowanym w drugim poście (przez Arka) wątku, na tym faktycznie bieżący powinien się wyczerpać
Jeśli coś wymaga wyjaśnieni a- pytaj tam -zgodnie z regulaminem i "prostym zdrowym rozsądkiem":) Zdecydowana większość wątpliwości po lekturze powinna zniknąć. Część, jako wymagająca zbyt dużej pracy, pewnie pozostanie w ramach pracy własnej nad historią miasta czy nawet szerzej - miast
Przykro, że nie spełniliśmy Twoich standardów co do interpunkcji. O tej uwadze będę pamiętał przy ewentualnych kolejnych próśb o pomoc
pozdrawiam
P.S. Jak będziesz kiedyś nabywać lub zbywać nieruchomość (pod nasza jurysdykcją) to wyjaśni się " I kiedy przestali używać numerów hipotecznych jako adresy?"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Ewa_Telazek

Sympatyk
Posty: 24
Rejestracja: czw 26 gru 2013, 10:19
Lokalizacja: Boston Mass. USA

Post autor: Ewa_Telazek »

Panie Włodku, pan napisał "Przykro, że nie spełniliśmy Twoich standardów co do interpunkcji. O tej uwadze będę pamiętał przy ewentualnych kolejnych próśb o pomoc".

Bardzo dziękuję, i na prawdę nie ma problemu. Ja tu jestem nowa, to się z czasem przyzwyczaję do braku kropek i przecinków. Treść jest zawsze ważniejsza niż forma.

W mojej polszczyźnie też będzie można okazyjnie znaleźć błędy. Od 35 lat jestem poza krajem w środowisku gdzie prawie nigdy nie mam okazji używać ojczystego języka, to ta polska część mózgu rdzewieje.

Jak również zauważyłam że w ciagu tych lat słownictwo i sposób wyrażania się w potocznym języku polskim trochę się zmieniły. Wy używacie pewnych słów (często w zwiazku z technika komputerowa, ale nie tylko), które nie istniały 35 lat temu - to fascynujace dla mnie i to dobra gimnastyka umysłowa.

Pozdrawiam serdecznie. Wdzięczna jestem za wszystkich polskich genealogów, a szczególnie tych co się dziela swoja madrościa i doświadczeniami.
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Post autor: Bozenna »

Ewo,
Jestem w identycznej sytuacji. Od mojego wyjazdu z Polski minęło 50 lat. W Polsce zostawiłam dzieciństwo i kawałek serca. Od pół wieku nie rozmawiam i nie piszę po polsku, poza kontaktami na forach genealogicznych. Jestem niemile zdziwiona niedbalstwem językowym.
Mam nadzieję, że moja krótka odpowiedź pomogła Ci zrozumieć jakie jest pochodzenie numeracji posesji warszawskich?
Serdeczności,
Bozenna
Ewa_Telazek

Sympatyk
Posty: 24
Rejestracja: czw 26 gru 2013, 10:19
Lokalizacja: Boston Mass. USA

Post autor: Ewa_Telazek »

Tak, Bożenko, dobrze i miło mi było od ciebie usłyszeć. Zazdroszczę Ci że mieszkasz we Francji, bo to bliżej do naszej ukochanei Polski niż ja mam zza oceanu (a na dodatek jestem tchórzliwa jeśli chodzi o latanie samolotem nad wielka woda). Polskę, i polska kulturę, to się docenia jak się ich wokół jej nie ma - nawet jeśli życie w innym miejscu jest dobre. Jak wreszcie przyjadę w odwiedziny to chyba padnę na kolana i ucałuję ziemię jak papież.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”