Hubalczycy

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Lombarski_Jacek

Sympatyk
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 kwie 2013, 15:09
Kontakt:

Re: Hubalczycy

Post autor: Lombarski_Jacek »

st. sierż. Bańkowski Franciszek i strzelec Bańkowski Ignacy
O pierwszym wiemy tylko tyle, że wraz z grupą wysiedleńców z poznańskiego, po wrześniu 1939 roku, znalazł się w Tomaszowie Mazowieckim.
Nie znamy wrześniowych losów st. sierżanta Franciszka Bańkowskiego, choć jego stopień wojskowy wskazuje na to, że został zmobilizowany i brał udział w kampanii wrześniowej. Nie wykluczone, że był zawodowym żołnierzem.
Według opracowania hubalczyka Marka Szymańskiego „Oddział majora Hubala”, do oddziału majora Hubala trafił w lutym 1940 roku z grupą około 100 mieszkańców Tomaszowa i okolic, zagrożonych aresztowaniem przez Niemców.
W oddziale pełnił funkcję szefa kompanii. Pozostała o nim garść wspomnień w których wyłania się wizerunek wspaniałego zaopatrzeniowca, ale nadużywającego trunków. Wiązało się z tym kilka wesołych anegdot.
Według opisu Józefa Alickiego, był to człowiek „wzrostu średniego, szeroki w barach, mocno przygarbiony, ze sterczącą na krótkiej szyi olbrzymią kudłatą głową, twarzą kwadratową i niespotykanym wyrazem oczu. Hulaka i zabijaka. (...)W zaopatrzeniu nigdy nie zawodził.”
Wg. opracowania Marka Szymańskiego, „Związki oddziału majora Hubala z Tomaszowem Mazowieckim”, po demobilizacji oddziału wrócił do Tomaszowa i włączył się do pracy w konspiracji.
O strzelcu Ignacym Bańkowskim nie wiemy nic.

Czy ktoś wie coś o ich losach?
Pozdrawiam Jacek Lombarski
Lombarski_Jacek

Sympatyk
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 kwie 2013, 15:09
Kontakt:

Re: Hubalczycy

Post autor: Lombarski_Jacek »

Sierż. Dobrowolski Stanisław

Niestrudzony poszukiwacz ścieżek żołnierzy majora Hubala, Jan Zaborowski, autor książek „Major Hubal i jego żołnierze”, oraz „Oddział majora Hubala i jego tomaszowscy żołnierze”, ustalił następujące fakty związane z sierżantem Stanisławem Dobrowolskim:
Urodził się w 1907 roku. Poślubił Irenę Leksińską (ur. 1902 r.) i zamieszkał w Inowłodzu. W oddziale pełnił funkcję zaopatrzeniowca. Zginął podczas walk Oddziału w 1940 r.
Załączone w książce zdjęcie Stanisława Dobrowolskiego wykonane zostało w 1933 r. w Inowłodzu.
Pozostał w Oddziale po skadrowaniu go na rozkaz ppłk. Leopolda Okulickiego w dniu 13 marca 1940 roku.

Jeden z epizodów związanych z st. sierżantem Franciszkiem Bańkowskim (sierż. B.), przypomnianym w poprzednim wpisie, opisanym przez Józefa Alickiego, zgodnie z zapisem w dzienniku Henryka Ossowskiego związany jest nie z nim, ale z sierż. Stanisławem Dobrowolskim. Dziennik Ossowskiego pisany był na bieżąco. Wspomnienia Józefa Alickiego powstały dopiero w 1957 roku.

Przytoczę najpierw relację Józefa Akickiego:
Ludność miejscowa doniosła nam, iż dwóch osobników włóczy się po wsiach, werbuje ochotników do oddziału „Hubala" oraz szuka broni u chłopów. Oczywiście, był to ordynarny podstęp niemiecki. Major wysyła patrole we wszystkich kierunkach, nikogo jednak nie pochwycono. Po dwóch dniach sierż. B., będąc w terenie w sprawach zaopatrzenia, a miał ze sobą tylko jednego żołnierza, zatrzymał obydwóch osobników, zdobył przy tym pistolet typu „Steyer" oraz notes z nazwiskami chłopów, którzy padli ofiarą prowokatorów.
Szpiedzy po przesłuchaniu przez majora, który nie szczędził im nawet harapa, przyznali się do uprawiania haniebnej procedury, wydali też komendanta policji w Chlewiskach, od którego otrzymali, broń i instrukcję. Zasłużenie też posłano ich na dno szybu kopalnianego.

Według „Dziennik” Henryka Ossowskiego, przypomnę, pisanego na bieżąco, bohaterem tego wydarzenia był sierż. Dobrowolski:
Dnia 23, spotkano /tenże sierżant Dobrowolski/ we wsi Skłoby 2 agentów tajnej policji, funkcjonariuszy naszej policji, Polaków od kilku dni śledzą nasz oddział. Potwierdziło się doniesienie owego niefortunnego sekwestatora i plotek ludności. Obaj ci ludzie przyznali się do śledzenia nas na rozkaz komendanta posterunku w Chlewiskach, do złożenia meldunku o naszej obecności władzom niemieckim. Przy jednym z nich znaleziono pistolet niemiecki. Obaj jako szpiedzy i zdrajcy zostali rozstrzelani.

Czy ktoś posiada jakieś informacje na temat Stanisława Dobrowolskiego z Inowłodza. Jakie były jego dalsze losy? Prawdopodobnie poległ w walce pod Skłobami lub podczas wycofywania się z okrążenia. A może dostał się do niewoli i rozstrzelany został na podradomskim Firleju?

Czekam na jakąkolwiek, nawet najmniejszą informację
Jacek Lombarski
Lombarski_Jacek

Sympatyk
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 kwie 2013, 15:09
Kontakt:

Re: Hubalczycy

Post autor: Lombarski_Jacek »

Strzelec Szyszko Tadeusz
Tadeusz Szyszko nie pojawia się w żadnym wykazie żołnierzy majora Hubala.
Jedyna informacja o nim pochodzi z „Rozkazu dziennego” wydanego w Oddziale Wydzielonym WP dnia 13 marca 1940 roku.
„Rozkazu dziennego L 29”
„Z powodu nieszczęśliwego wypadku, został zabity na patrolu strz. Kubacki Kazimierz, oraz ranny strz. Szyszko Tadeusz. Te ciężkie straty, winny być ostrzeżeniem dla wszystkich, jak należy zachowywać się na patrolu.”

Rel. Józef Alicki:
Zbliżał się początek marca. Zima na razie nic nie folguje, raczej potężnieje. Zdaje się, że właśnie ona powstrzymuje Niemców od ataku na „Hubala". Jednakże złowrogi pierścień coraz bardziej się zacieśnia. Major natomiast przygotowuje się do działań zaczepnych, aczkolwiek tego oficjalnie nie ogłasza. Każdy z nas chodzi uzbrojony po zęby, a wyjeżdżając w teren nie wie czy po powrocie zastanie oddział na starym miejscu.

Dzień 13 marca był tragiczny w historii oddziału majora Hubala. To właśnie wtedy do Gałek, w których stacjonowali już od półtora miesiąca hubalczycy przyjechał ppłk. Leopold Okulicki, z rozkazem zmniejszenia stanu do 30 żołnierzy, głównie kawalerzystów. W czasie jego pobytu zdarzył się wypadek o którym napisano w „Rozkazie dziennym”.

Rel. Józef Alicki (cd.):
(...)naraz gdzieś na skraju lasu wybuchła strzelanina. Nastąpiło zamieszanie. Major wydaje rozkazy, żołnierz z pobliskiej placówki wpada do chałupy meldując, iż w lesie po przeciwnej stronie widziano Niemców. (...)Ponieważ byłem w pełnym uzbrojeniu, major każe mi wziąć sekcję żołnierzy stacjonującą na jego kwaterze z erkaemem, i wyruszyć na patrol. (...)Bem z drugą sekcją wyrusza równocześnie. Major ogłasza alarm dla całego oddziału. Brniemy po śniegu po pas. (...)Po dwóch godzinach wysiłku wróciliśmy na kwaterę. Niemców nie spotkaliśmy. Okazało się, że alarm był fałszywy, (...)była to wymiana ognia między naszą placówką, a patrolem na skutek złego rozpoznania. Na placówkach bowiem stawiano przeważnie młodych żołnierzy, aby nabrali doświadczenia. Wskutek wymiany strzałów, jeden żołnierz został zabity i jeden lekko ranny.

Zygmunt Kosztyła, na podstawie zebranych relacji opisał to wydarzenie w następujący sposób:
Podczas gęstej mgły ostrzelały się własne patrole, którymi dowodzili kpr. Władysław Jura i kpr. Henryk Warzuszyński. Strzały zaalarmowały cały oddział. Wysiany na rozpoznanie półszwadron zastał już wyjaśnioną sytuację. Rezultat był jednak tragiczny.
Poległ jeden z żołnierzy, a drugi został ciężko ranny. Poległego pochowano jeszcze tego samego dnia, a rannego odwieziono do Opoczna, gdzie przy pomocy miejscowej organizacji umieszczony został w szpitalu.

Tadeusz Szyszko wstąpił do oddziału prawdopodobnie w Gałkach w okresie luty - marzec 1940 roku.
Służył w III plutonie I kompanii piechoty dowodzonej przez kpt. Grabińskiego („Pomiana").
Jakie były jego wcześniejsze i dalsze losy? Skąd pochodził?
Czy ktoś wie coś o nim?
Pozdrawiam Jacek Lombarski
Lombarski_Jacek

Sympatyk
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 kwie 2013, 15:09
Kontakt:

Re: Hubalczycy

Post autor: Lombarski_Jacek »

Nieznany NN hubalczyk na cmentarzu w Opocznie
Na cmentarzu parafialnym w Opocznie znajduje się mogiła z napisem:
Ś.P. Nieznany Hubalczyk zmarł z ran w szpitalu św. Władysława w Opocznie 1939 - 1940. Pokój Twoim prochom”.
Opis z karty inwentaryzacyjnej nr 18/98 znajdującej się w zasobach Muzeum Regionalnego w Opocznie, sporządzonej przez Włodzimierza Koperkiewicza:
Wymieniony był żołnierzem „Oddziału majora Hubala”. Podczas walki z Niemcami został ranny. Konspiracyjnie umieszczono go w Szpitalu św. Władysława w Opocznie przy ulicy Szpitalnej nr 1. Tutaj zmarł i konspiracyjnie został pochowany na terenie Cmentarza Cholerycznego w Opocznie na końcu centralnej poprzecznej alei, tj. od strony wschodniej.
Zaraz po zakończeniu II Wojny Światowej przyjechała matka poległego, zamówiła trumnę w Zakładzie Stolarskim w Opocznie przy ul.Piotrkowskiej nr 15 u śp. Antoniego Pirkowskiego s.Hipolita i konspiracyjnie ekshumowano doczesne szczątki poległego. Były tylko nagie kości. Matka ucałowała czaszkę syna i sama układała kości w trumnie. Zabrała prochy syna na rodzinny cmentarz tam, gdzie mieszkała. Dzisiaj trudno ustalić imiona i nazwiska. W tamtym czasie niekorzystnym dla żołnierzy mjra Hubala i Akowców potrzebna była konspiracja. Na cmentarzu w Opocznie pozostała symboliczna mogiła, o której nikt nie wiedział. W I994r./kwiecień/ ekipa Andrzeja Wielochy rozkopała mogiłę z zamiarem, aby prochy złożyć w obecnym miejscu. Nic nie znaleziono. To upewniło, że matka zabrała prochy syna do siebie i na do swojego grobu.

Czy jest to mogiła rannego w Gałkach Tadeusza Szyszko? A może spoczął w niej inny hubalczyk?
Czekam na jakieś sugestie lub informacje.
Pozdrawiam Jacek Lombarski
Lombarski_Jacek

Sympatyk
Posty: 193
Rejestracja: sob 20 kwie 2013, 15:09
Kontakt:

Re: Hubalczycy

Post autor: Lombarski_Jacek »

Trzej bracia Janeccy
Co o nich wiemy? Nic. Nie znaleźli się na żadnej liście w opracowaniach poświęconych hubalczykom.
Informacja o nich pochodzi, wbrew lansowanej przez niektórych historyków, że o Hubalu nic się nie pisało do czasu ukazania się opowieści Melchiora Wańkowicza, z 1946 roku.
W dzienniku „Gazeta Ludowa” z 23 listopada 1946 roku ukazał się artykuł pod tytułem „Oddziały regularnej Armii Polskiej to pierwsi nasi partyzanci”. To właśnie w nim znajduje się następujący akapit:

..Cywile”, którzy współdziałali wówczas z Hubalem, to chyba właśnie pierwsi partyzanci polscy w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Wspomnieć tu należy trzech poległych braci Janeckich, z których tylko najstarszy był oficerem rezerwy.

Kim byli bracia Janeccy? Skąd pochodzili? Czy żyje ktoś kto o nich pamięta, poszukuje?
Czekam na jakieś sugestie lub informacje.
Pozdrawiam Jacek Lombarski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”