: pn 28 sie 2023, 13:02
Ze strachu przed mechanizmem osmotycznym te moje próby zachowanie w miarę niezaśmieconego środowiska - niszy tworzonej dla wzbogacania wiedzą, nie śmieciami.
Sterylności nie będzie, błędy się zdarzają, ale może warto dążyć do celów nie bezradnie zwieszać głowy i sekować próby zachowania znaczeń?
ad ilości (temat poruszany wielokrotnie)
Jest sens gromadzić wiele danych - np przy budowaniu hipotez trudno uniknąć poszukiwań pośród niezidentyfikowanych gałęzi , a do tego jest potrzeba, by te hipotezy robocze jakoś wprowadzić, dane zgromadzić.
Czy trzymać taki materiał już po przebadaniu? W tym samym miejscu (by uniknąć rozmywania - szeroko w "bazie szeroko pojętej rodziny") co udokumentowane? Oddzielnie?
To czysto techniczne chyba. Może też kwestia umiejętności filtrowania.
Przy gromadzeniu danych obszerniejszych niż podstawowe namiary, gdy nie do końca zgasła ambicja uzupełnienia biogramami, jakąś grafiką etc - dla mnie tysiąc to już mocno ponad możliwości. 10 000 - liczba niewyobrażalna do jako takiego ogarnięcia, możliwości skorzystania.
Co jest rodziną, a co już nie. Nie ma uniwersalnego klucza. Chyba.
Sterylności nie będzie, błędy się zdarzają, ale może warto dążyć do celów nie bezradnie zwieszać głowy i sekować próby zachowania znaczeń?
ad ilości (temat poruszany wielokrotnie)
Jest sens gromadzić wiele danych - np przy budowaniu hipotez trudno uniknąć poszukiwań pośród niezidentyfikowanych gałęzi , a do tego jest potrzeba, by te hipotezy robocze jakoś wprowadzić, dane zgromadzić.
Czy trzymać taki materiał już po przebadaniu? W tym samym miejscu (by uniknąć rozmywania - szeroko w "bazie szeroko pojętej rodziny") co udokumentowane? Oddzielnie?
To czysto techniczne chyba. Może też kwestia umiejętności filtrowania.
Przy gromadzeniu danych obszerniejszych niż podstawowe namiary, gdy nie do końca zgasła ambicja uzupełnienia biogramami, jakąś grafiką etc - dla mnie tysiąc to już mocno ponad możliwości. 10 000 - liczba niewyobrażalna do jako takiego ogarnięcia, możliwości skorzystania.
Co jest rodziną, a co już nie. Nie ma uniwersalnego klucza. Chyba.