Strona 2 z 2
: śr 18 mar 2020, 12:23
autor: Jazwinska_Justyna
Krzysztofie,
również posiadam w drzewie nazwisko Dmochowski. Oprócz Barbary, moja prababka była z domu Dmochowska. Urodziła się w parafii Czyżew, dokładnie w Brulinie Piwkach.
Co do Barbary, wiem, że była córką Teodora, co wynika z NGW sygn. 37, karta 214-214v rok 1776. Teodora rodzeństwo to Jakub, Mateusz, Wojciech i Antonina. Poszukiwań przodków Barbary i Marka nie ułatwia to, że zajmuję się genealogią amatorsko, bazuje na tym, co jest w internecie, czasami korzystając z zasobów AP. Księgi parafii Andrzejewo są w internecie od 1808 roku, więc tutaj urywają się ślady wielu moich przodków z tej parafii. Na szczęście szlachta północnego mazowsza udostępnia zapisy, z których mogę wiele ustalić.
Pozdrawiam,
Justyna
: śr 18 mar 2020, 14:22
autor: domislaw
Justyna,
mam ten zapis ( NGW sygn. 37, karta 214-214v) na skanie. Jeśli sobie życzysz mogę Ci podesłać mailem
Co do Dmochowskich z Brulina Piwków to zajrzyj tutaj, może uda Ci się powiązać przodków:
http://dmochowscy.info/2017/11/francisz ... o-ksawery/
Pozdrowienia,
Krzysio
: śr 18 mar 2020, 15:22
autor: Szczurowski_Piotr
Wiesz co, ja znam te strony i właśnie dlatego mam wątpliwość. Dlaczego gałąź nosi nazwę "prusko-jaćwieska", skoro nie ma w niej ani jednej osoby o pewnym pochodzeniu pruskim/jaćwieskim...? Tu chyba jednak trzeba byłoby zachowywać większą ostrożność...
: śr 18 mar 2020, 15:46
autor: domislaw
Wiesz co, ja znam te strony i właśnie dlatego mam wątpliwość. Dlaczego gałąź nosi nazwę "prusko-jaćwieska", skoro nie ma w niej ani jednej osoby o pewnym pochodzeniu pruskim/jaćwieskim...? Tu chyba jednak trzeba byłoby zachowywać większą ostrożność...
Sądzę, że to jest pytanie to Administratora projektu Masovian Nobility na FTDNA.
Moim zdaniem przydomek "Windyka" nie wziął się od czapy, zwłaszcza, że był u Skłodowskich notowany (i to jest potwierdzone) przynajmniej od początku XVIII w. No chyba, że przyjmiemy założenie, że Skłodowscy ze Skłodów Srednich za wszelką cenę chcieli udowodnić swoje pruskie pochodzenie i wymyślili sobie sami tego Windyka - sam widzisz, że to kompletnie nie ma sensu.
A jeśli chodzi o to żeby któregoś ze Skłodowskich wywieść genealogicznie bezpośrednio od konkretnego Prusa ze średniowiecza to wiemy przecież, że jest to raczej mało prawdopodobne żeby nie powiedzieć niemożliwe.
Co do Nienałtowskich to Marek Nienałtowski na swojej stronie internetowej pisze tak:
"
Tak więc, sześciu świadków herbu Prus stwierdziło, że Paweł Nienałt z Kuleszek (miejscowość w pobliżu Nienałt) jest potomkiem Windyka lub Obizora i przysługują mu wymienione prawa (przywileje) nadane przez książąt mazowieckich. Skąd świadkowie w 1505 r. mogli znać czyjeś pochodzenie od kilku pokoleń wstecz? Wynikało to głównie z pamięci współrodowej i możliwości ubiegania się o ewentualny spadek. Były też inne całkiem prozaiczne powody. Niepisane prawo i gościnność nakazywały przyjmować pod swój dach i żywić nawet najdalszych krewnych. Tak więc, znajomość powiązań rodzinnych była cenna i kultywowana."
Pozdrowienia,
Krzysio
: śr 18 mar 2020, 18:09
autor: Szczurowski_Piotr
Napisałem bardzo szczegółową odpowiedź, ale chyba za długo to robiłem bo mnie wywaliło. Trudno, nie poczytasz
Generalnie chodzi mi o to, żeby zachowywać odpowiednią ostrozność w zagadnieniach, które są bardzo złożone, zawierają liczne hipotezy, których się wprost udowodnić nie da, i tym samym unikać nieuzasadnionych uproszczeń, które są potem bezkrytycznie powielane przez laików.
: śr 18 mar 2020, 18:22
autor: domislaw
Generalnie chodzi mi o to, żeby zachowywać odpowiednią ostrozność w zagadnieniach, które są bardzo złożone, zawierają liczne hipotezy, których się wprost udowodnić nie da, i tym samym unikać nieuzasadnionych uproszczeń, które są potem bezkrytycznie powielane przez laików.
Zgadzam się w całej rozciągłości
Szkoda, że wywaliło tę odpowiedź - drobna rada: ja przy długich odpowiedziach przed wciśnięciem "wyślij" zawsze kopiuję najpierw tekst do notatnika.
Pozdrowienia,
Krzysio
: śr 18 mar 2020, 19:57
autor: Szczurowski_Piotr
domislaw pisze:
Szkoda, że wywaliło tę odpowiedź - drobna rada: ja przy długich odpowiedziach przed wciśnięciem "wyślij" zawsze kopiuję najpierw tekst do notatnika.
Pozdrowienia,
Krzysio
Tak będę robił

: śr 18 mar 2020, 21:06
autor: zlotko
Z tego co wiem, żaden ze Skłodowskich nie napisał jeszcze historii rodu. Póki co zainteresowanym podaję link do skromnego opracowania w jęz. rosyjskim (s. 21-30).
https://dea.lib.unideb.hu/dea/bitstream ... sAllowed=y
Dodam jeszcze, że dyskutowany tu przydomek Skłodowskich - Windyka pojawia się w źródłach już w 1622 roku (zob. s. 27).
Pozdrawiam
: śr 18 mar 2020, 22:49
autor: domislaw
Piotrze,
bardzo ciekawy i wartościowy tekst - dzięki za to.
Teraz chyba nie ma już wątpliwości co do pochodzenia Skłodowskich - ja przynajmniej ich nie mam biorąc pod uwagę genetykę i źródła, które przytoczył Piotr Złotkowski.
Pozdrowienia,
Krzysio
: śr 18 mar 2020, 23:15
autor: zlotko
Krzysztofie,
serdeczne dzięki.
Z pozdrowieniami
: czw 19 mar 2020, 12:01
autor: Szczurowski_Piotr
Krzysiu,
skoro nie masz wątpliwości to jednak wrzucę trochę dziegciu do tej uroczej beczułki miodku. Oto wątpliwości, które warto podnieść:
1. Póki co nie wykazano połączenia źródłowego pomiędzy Skłodowskimi z XVII/XVIII wieku a dziedzicami Skłodów z przełomu XIV i XV wieku.
2. Tym bardziej nie wykazano połączenia źródłowego Skłodowskich z Prusami wymienionymi w przywileju z 1345 roku. Trzeba pamiętać, że niektórzy Prusowie „podczepiali” się pod ten przywilej na „krzywą twarz”, wykorzystując luki prawne.
3. Przydomek Windyk świadczy o tym, że w tej konkretnej linii Skłodowskich był jakiś dziedzic noszący pruskie imię Windyka. Trzeba jednak pamiętać, że zdarzały się przypadki używania pruskich imion w innych rodach niż Prus (wchodziły do nich po kądzieli).
4. Zdarzały się też przypadki, że w miejscowościach, które swoje nazwy brały od imion pruskich siedzieli przedstawiciele innych rodów niż Prus.
5. Wynik Y-DNA Skłodowskich, Nienałtowskich i Przeździeckich, owszem, wykazuje pokrewieństwo, ale bardzo odległe, znacznie starsze niż średniowieczne.
6. Skłody były okolicą szlachecką, zaś sami Skłodowscy byli dość mocno rozrodzeni. Skąd pewność, że wszyscy byli Prusami? Na przykład w Przeździecku obok Prusów mieli działy przedstawiciele co najmniej dwóch innych rodów herbowych.
Żeby było jasne, ja też się skłaniam do tego, że Skłodowscy, Nienałtowscy i niektórzy Przeździeccy to Prusowie, zaś ich Dołęga i Nałęcz wyglądają na typowe XIX-wieczne banialuki legitymacyjne. Zwracam jednak ponownie uwagę, że zagadnienie jest złożone i wymaga ostrożności we wnioskowaniu. A wracając do tej genetycznej gałęzi „prusko-jaćwieskiej” to są w niej domniemani Prusowie, przedstawiciele rodów z Prusami wcale nie kojarzeni i na dodatek nie ma tam żadnego Jaćwięga! Zatem jak patrzy na to jakiś laik to może wyciągać wniosek, że Jamiołkowscy byli Jaćwięgami! Takich rzeczy nie można robić, a przynajmniej nie powinni ich robić poważni ludzie.
Pozdrawiam,
PS