Strona 2 z 3

: wt 17 mar 2020, 13:42
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a ja nie polecam wyżej podlinkowanego jako źródła wiedzy, może jednak skłonić do własnych poszukiwań poważniejszych opracowań
a trochę z boku, choć nie tak bardzo odległe:
https://biotechnologia.pl/biotechnologi ... akow,18399
zapomniana rzecz, a nadzwyczaj istotna, szczególnie w tym czasie
być może ważniejsza niż
https://www.gdansk.ap.gov.pl/pl/top/gal ... tm?a2=prnt
https://dzieje.pl/aktualnosci/karta-922 ... ki-ameryce

: wt 17 mar 2020, 15:45
autor: pen60
Czyżby informacje tam zawarte są nie prawdziwe i mylące. Na pewno nie.
Marek

: wt 17 mar 2020, 15:54
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Skoro wiesz, że na pewno nie to raczej nie pytasz:)
Na pewno mogą być mylące, a ich zestawienie nie daje - moim zdaniem celowo - obrazu zbliżonego do prawdy
33 epidemie w Warszawie w latach 1601-1650...to tylko kwestia gustu co uznajemy za epidemię, kiedy się zaczyna a kiedy kończy czy to jedna i fale czy nowe
wiek XIX to jedna linijka i to nie o ziemiach polskich (gdzie zmarł Mickiewicz?) a tytuł jaki jest?
hiszpanka - to samo

pozostanę przy sowim zdaniu
więcej (jak ktoś umiejętnie posłuży się "szukaj") o epidemiach w Polsce u nas na forum - z linkami do źródeł, opracowań niż w tym czymś

tu:
https://tvp.info/47155157/historyk-prze ... fake-newsy
też nie za dobrze
ojej ojej źródeł żadnych brak bo ksiąg pochówków z jednego cmentarza ni ma
w tym samym budynku co alma mater leżą i czekają

ja wiem, media utną, przeinaczą, trudno w krótkim tekście oddać nawet w kawałku wiedzę, ale...

: wt 17 mar 2020, 16:12
autor: Bea
Epidemie były "czasowe", jak ... wojny. Mnie bardziej przerażają choroby których można się nabawić "wszędzie i zawsze". Takie jak np. tyfus. Ostatnio znowu czytałam na ten temat, bardzo fajny artykuł: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/ ... awe-wojny/
Nie ma w nim wprawdzie o opracowywaniu szczepionki w trakcie okupacji i "ekskluzywnych" karmicielach wszy.. Ale o tym chyba wszyscy słyszeli.

: wt 17 mar 2020, 16:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
otóż to
powiązanie wojny z epidemią, ( pobyt nowych obcych wojsk wystarczał, nie musiały być bitwy)
to clou jeśli chodzi o historię epidemii na ziemiach polskich - tych najgroźniejszych
może już od drugiej połowy XX wieku niekoniecznie, ale wcześniej chyba związek bezdyskusyjny

: wt 17 mar 2020, 16:59
autor: marcinwil
Tadeuszu, Robercie, Lidio może wyjaśnię o co mi chodziło, bo widzę, że nie każdy właściwie odczytał moje słowa.
Chodzi mi o to, że jest to forum genologiczne, na którym bywają różni ludzie, także ateiści. Nie widzę powodu do wpisywania na tym forum cyt."Głowa do góry! Bóg nie nie opuści!". Proszę to zostawić dla siebie i nie narzucać wiary w Boga innym. Mnie osobiście to drażni. Są strony religijne gdzie można się modlić. Powierzać życie Bogu etc. Wchodzę tu dla genealogii. I nie ma dla mnie problemu kiedy się np. pojawia temat "w co wierzyli nasi przodkowie" bo to jest forum dotyczący genealogii. Tym się tutaj zajmujemy.
Pozdrawiam,

: wt 17 mar 2020, 18:01
autor: jamiolkowski_jerzy
Jeśli już treść wątku poszybowała w tym- z pozoru pobocznym- kierunku to moim zdaniem bez przesady z tą religijna neutralnością forum genealogicznego.Wedle takiej logiki napis In God we trust powinien zniknąć z monet amerykańskich (akurat w przypadku USA przykłady związków z religią można mnożyć, bo wynikają z przywiązania do tradycji)., Wedle takiej samej logiki genealog nie powinien przeglądać kościelnych metryk. I choć genealogia to tylko pomocnicza gałąź historii to nie da się jej oddzielić od obyczajowości i tradycji religijnej. Więcej - bez religijnej świadomości czy wiedzy rozumienie tego co zapisano w metrykach będzie niepełne.
Pozdrawiam

: wt 17 mar 2020, 19:22
autor: marcinwil
jamiolkowski_jerzy pisze: Wedle takiej samej logiki genealog nie powinien przeglądać kościelnych metryk.
Pozdrawiam
Wybacz ale kompletnie się nie zgadzam. Niby dlaczego?
Mogę badać wierzenia Prasłowian, Katolików, Ewangelistów etc. To wszystko są zwyczajne źródła historyczne. Nic więcej.

jamiolkowski_jerzy pisze: I choć genealogia to tylko pomocnicza gałąź historii to nie da się jej oddzielić od obyczajowości i tradycji religijnej. Więcej - bez religijnej świadomości czy wiedzy rozumienie tego co zapisano w metrykach będzie niepełne.
Pozdrawiam

Wybacz ale to jest zwyczajnie bzdura.
Prace genealogiczne/badawcze nad tematem wiary to zupełnie co innego niż wycieczka w stylu "Bóg nie nie opuści".
Jurku dla pełnego zrozumienia - tak samo zareagowałbym gdyby ktoś napisał "salam alejkum" czy też "szalom alejchem".

pozdrawiam,

: wt 17 mar 2020, 19:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
temat nie poszybował sam
dwa wpisy go nie strollowały, ale jesteśmy na dobrej drodze:*

: wt 17 mar 2020, 20:34
autor: jamiolkowski_jerzy
Może inaczej i ściśle w temacie wątku. Tylko o epidemiach. Sprowadzenie tego problemu wyłącznie do statystyki i liczb to duże zubożenie. .Wątek zaczyna się od kwestii skąd może pochodzić nazwa biała śmierć. To co pewne, ,że nie od współczesnych skojarzeń z cukrem i z zagrożeń wynikających z nadmiernego jego spożycia. Tadeusz pisze że artykuł o białej śmierci był zilustrowany zdjęciem (?) młodej dziewczyny w białej sukni z kosą.
Odpowiedzi na pytanie dlaczego akurat taki wizerunek posłużył za ilustracje? nie da się udzielić bez znajomości tradycji. Śmierć w europejskiej kulturze wyobrażana była jako kobieta w bieli z kosa . Z obrazów filmowych jakie mi najbardziej utkwiły w pamięci wyłania się „Siódma pieczęć” Bergmana
https://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C3%B3d ... %87_(film)
Radzę przeczytać przynajmniej opis fabuły. Ten film ma głębszy sens niż statystyki i liczby. Przepraszam ze znowu na tym forum padnie (daniem Marcina zbędne słowo ) ale to Bóg i modlitwa były wtedy istota życia ówczesnych. Nie uświadamiając tego nic nie rozumiemy z tego czym dla ówczesnych były zarazy. Do dziś nam pozostały już po nich tylko krzyże choleryczne (mało kto wie dlaczego stoja) , napisy na kapliczkach „Od powietrza, ognia i wojny” a u starszych kult Św, Rocha chroniącego od zarazy.
I kończąc bez Boga nie da się zrozumieć wielu spraw.

: wt 17 mar 2020, 20:37
autor: Sroczyński_Włodzimierz
od sraczki w kolorze białym opisywanej "jak woda po ryżu"
ok? próbowałem uniknąć:)

: wt 17 mar 2020, 20:41
autor: W_Marcin
jamiolkowski_jerzy pisze:Śmierć w europejskiej kulturze wyobrażana była jako kobieta w bieli z kosa . Z obrazów filmowych jakie mi najbardziej utkwiły w pamięci wyłania się „Siódma pieczęć” Bergmana
Jak kojarzę, to u Bergmana Śmierć była (był) cała czarna :D

: wt 17 mar 2020, 21:07
autor: jamiolkowski_jerzy
Jeśli poplątałem kolory to ze mną źle, może to był kościotrup.? . Natomiast na pewno w polskiej tradycji kolorem śmierci była biel
https://pl.wikisource.org/wiki/Strona:% ... o.djvu/010
Włodku czy ty masz jakieś genealogiczne ADHD, nie nadążam za twoim wpisem

: wt 17 mar 2020, 21:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
za którym? o pierwszej w nocy się dowiedziałem skąd "biała", też byłem zaskoczony
12:10 uzupełniłem - bez szczegółów, ale kierując uwagę czytelników na objawy
12:47 ponownie (jako komentarz do filozoficznych, kulturowych)

ADHD? czemu?
ja tam nie wierzę w wikipedyczne (szczególnie w polskiej wersji) wywody skojarzeniowe, głębokie analizy kulturowe "czarnej śmierci" negujące skojarzenie wprost z objawami, wyglądem, kolorem

czerwonka (dyzenteria) to czerwonka i już, nie "kolor purpury" etc
ot co widać to widać:)

: wt 17 mar 2020, 21:27
autor: jamiolkowski_jerzy