Najprostsza odpowiedź jaka się nasuwa: przebywała z jakiś przyczyn (zapewne zdrowotnych) w szpitalu w Warszawie i tamże umarła.Basiewicz_Karol pisze: ...
Z aktu zgonu Zofii Basiewicz (żony Michała) wynika, że przed śmiercią (w 1987 roku) mieszkała przy ul. Wiązowskiej 57 w Józefowie. Może zamieszkała tam po śmierci męża (w 1968 roku)? To dlaczego umarła w Warszawie?
Akt zgonu Zofii Basiewicz - https://zapodaj.net/b26779452f958.jpg.html
...
Pozdrawiam
Karol
Historia rodziny i wyprowadzka na drugi koniec Polski
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- magda_lena

- Posty: 758
- Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Pozdrawiam, Magdalena
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Włodku, Magdo,
Dziękuję za radę!
Pozdrawiam,
Karol
Dziękuję za radę!
Pozdrawiam,
Karol
Ostatnio zmieniony wt 28 mar 2023, 18:37 przez Basiewicz_Karol, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Magdalena ma oczywiście rację co do zgonu w 1987 - najprawdopodobniej szpital (praski/przemienienia?) to ew. karta zgonu (odcinek przechowywany na cmentarzu) może potwierdzić.
Gdy będziesz miał kopie (nie odpis!) AU 51/1933 z USc par. r-k Św. Michała Archanioła Warszawa-Mokotów możesz sprawdzić adres w
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-5607.phtml
czy przez przypadek księga się nie zachowała
ew. w APW (może coś doszło i w wątku o dopływach do archiwum nie ma informacji)
Józefów to raczej w APW O Otwock będzie (tzn księgi i inna ewidencja)
ja cały czas w kierunku: może ten Józefów nie był najlepszym miejscem do mieszkania (jak wiele miejsc w Józefowie) street view nie rozwieje jak było parę dekad temu (przebudowa albo w ogóle nowy dom może być)
a dlaczego daleko?
jakieś 5 mln mieszkań ("lokali") wtedy brakowało. Mimo, że ludzi ubyło kilkanaście milionów to "mieszkań" więcej ubyło. Były "nowe" - ale daleko.
PS Napisz do mnie (patrz stopka)
Gdy będziesz miał kopie (nie odpis!) AU 51/1933 z USc par. r-k Św. Michała Archanioła Warszawa-Mokotów możesz sprawdzić adres w
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-5607.phtml
czy przez przypadek księga się nie zachowała
ew. w APW (może coś doszło i w wątku o dopływach do archiwum nie ma informacji)
Józefów to raczej w APW O Otwock będzie (tzn księgi i inna ewidencja)
ja cały czas w kierunku: może ten Józefów nie był najlepszym miejscem do mieszkania (jak wiele miejsc w Józefowie) street view nie rozwieje jak było parę dekad temu (przebudowa albo w ogóle nowy dom może być)
a dlaczego daleko?
jakieś 5 mln mieszkań ("lokali") wtedy brakowało. Mimo, że ludzi ubyło kilkanaście milionów to "mieszkań" więcej ubyło. Były "nowe" - ale daleko.
PS Napisz do mnie (patrz stopka)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Krzysiek60

- Posty: 58
- Rejestracja: śr 14 wrz 2016, 22:19
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Szanowni Państwo,
w temacie przeprowadzki na drugi koniec Polski chciałem poprosić o wyrażenie Państwa opinii w sprawie zadziwiającej, moim skromnym zdaniem, wędrówki moich własnych prapradziadów z Bydgoszczy (Bromberg) w Państwie Pruskim do Kongresówki w świętokrzyskie ok. roku 1846.
Wydawać by się przecież mogło, że we wspomnianym okresie zdecydowanie łatwiej było o pracę w zaborze pruskim niż na ubogiej choć pięknej ziemi kieleckiej. Metryki urodzin kolejnych dzieci moich prapradziadów nie wnoszą nic szczególnego w kwestii wykonywanego zawodu, który mógłby jakoś wytłumaczyć tak odległe przenosiny niemal zaraz po ślubie. Oboje noszą niemiecko brzmiące nazwiska: Wilhelm Wartenberg i Karolina Ristau. Ślub wzięli jako ewangelicy w Bydgoszczy, a przy chrzcie własnych dzieci podają się już za katolików. Jednego ze świadków odnalazłem w tej samej okolicy jako sukiennika z Bydgoszczy co może sugerować, że nie tylko moi prapradziadowie podejmowali taką decyzję. Przychodzi mi też na myśl możliwość przyspieszonego wyjazdu - może wręcz ucieczki - przed nieznanymi mi faktami z ich życia. Kierunek wędrówki , pewnie brak jakiś zasobów na starcie dorosłego życia i wybór miejsca do osiedlenia się w okolicach Kazimierzy Wielkiej i Drożejewic wydaje mi się dość zaskakujący. Ale być może się mylę i Państwa spostrzeżenia przyjmę z wdzięcznością. Może zetknęliście się już z podobnymi przypadkami.
Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof
w temacie przeprowadzki na drugi koniec Polski chciałem poprosić o wyrażenie Państwa opinii w sprawie zadziwiającej, moim skromnym zdaniem, wędrówki moich własnych prapradziadów z Bydgoszczy (Bromberg) w Państwie Pruskim do Kongresówki w świętokrzyskie ok. roku 1846.
Wydawać by się przecież mogło, że we wspomnianym okresie zdecydowanie łatwiej było o pracę w zaborze pruskim niż na ubogiej choć pięknej ziemi kieleckiej. Metryki urodzin kolejnych dzieci moich prapradziadów nie wnoszą nic szczególnego w kwestii wykonywanego zawodu, który mógłby jakoś wytłumaczyć tak odległe przenosiny niemal zaraz po ślubie. Oboje noszą niemiecko brzmiące nazwiska: Wilhelm Wartenberg i Karolina Ristau. Ślub wzięli jako ewangelicy w Bydgoszczy, a przy chrzcie własnych dzieci podają się już za katolików. Jednego ze świadków odnalazłem w tej samej okolicy jako sukiennika z Bydgoszczy co może sugerować, że nie tylko moi prapradziadowie podejmowali taką decyzję. Przychodzi mi też na myśl możliwość przyspieszonego wyjazdu - może wręcz ucieczki - przed nieznanymi mi faktami z ich życia. Kierunek wędrówki , pewnie brak jakiś zasobów na starcie dorosłego życia i wybór miejsca do osiedlenia się w okolicach Kazimierzy Wielkiej i Drożejewic wydaje mi się dość zaskakujący. Ale być może się mylę i Państwa spostrzeżenia przyjmę z wdzięcznością. Może zetknęliście się już z podobnymi przypadkami.
Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
w latach 40 (1846-7-8) w Prusiech był taki kryzys żywnościowy, że ludzie z głodu umierali. "Zamieszki" (delikatnie mówiąc)..no może pobudzane trochę z zewnątrz, ale..
ubogiej? może...ale jeść było co, no i wycena aktywów znacznie niższa (czasem wręcz 1:10 tzn można było "sprzedać tam" i "kupić tu" areał dający dziesięć razy większe plony - bez wnikania co "sprzedać i kupić znaczyło).
Podatki etc
czyli jak przez wiele wieków - do Polski za chlebem "Niemcy" ciągnęli. Może nie najbiedniejsze warstwy, fakt.
ubogiej? może...ale jeść było co, no i wycena aktywów znacznie niższa (czasem wręcz 1:10 tzn można było "sprzedać tam" i "kupić tu" areał dający dziesięć razy większe plony - bez wnikania co "sprzedać i kupić znaczyło).
Podatki etc
czyli jak przez wiele wieków - do Polski za chlebem "Niemcy" ciągnęli. Może nie najbiedniejsze warstwy, fakt.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
[Temat zamknięty]
Ostatnio zmieniony wt 28 mar 2023, 18:37 przez Basiewicz_Karol, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Witam,Basiewicz_Karol pisze:Dla przejrzystości napiszę to w skrócie tutaj
Mój pradziadek Michał Basiewicz urodzony w Zalesiu (powiat kozienicki) z nieznanego mi powodu wyjeżdża do Warszawy i tam 20 listopada 1932 roku w parafii Św. Michała Archanioła na Mokotowie, w nieistniejącym obecnie koście pw. Najświętszej Maryi Panny, bierze za żonę Zofię Kowalczyk. Według metryki oboje mieszkali przy ul. Chocimskiej 11.
Świadectwo ślubu z 1956 roku - https://zapodaj.net/c86fa853f6679.jpg.html
Metryka ślubu Michała i Zofii - https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 256&y=1272
W Warszawie rodzi się ich pierwszy syn, a mój dziadek - Józef Basiewicz, urodzony w styczniu 1933 roku. Niestety w akcie urodzenia za miejsce narodzin wpisana jest po prostu Warszawa, bez dokładnego sprecyzowania. Józef został ochrzczony w tym samym kościele, w którym ślub wzięli jego rodzice.
Świadectwo urodzenia i chrztu - https://zapodaj.net/cb3bf8ae390dc.jpg.html
Słusznie zauważyłeś Włodku, że Michał i Zofia Basiewicze musieli wyprowadzić się z Warszawy do Józefowa w przeciągu 3 lat od narodzin pierwszego syna, ponieważ drugi syn - Tadeusz, urodził się w 1936 roku w Józefowie (powiat otwocki). Tam też narodziła się reszta rodzeństwa - Stanisław w 1946 roku oraz Jan w 1950 roku.
Daleka rodzina odnalazła dokument (link poniżej) który poświadcza, że cała rodzina (Michał, Zofia i synowie) najmowali mieszkanie w Józefowie przy ul. Reymonta 9 w dzielnicy Rycice. Nie ma na nim daty jego wydania, ale można domniemać, że powstał po 1950 roku (skoro jest tam najmłodszy z rodzeństwa).
https://zapodaj.net/6d6c0854ab9de.jpg.html
https://zapodaj.net/e1965cff31e5b.jpg.html
Z aktu zgonu Zofii Basiewicz (żony Michała) wynika, że przed śmiercią (w 1987 roku) mieszkała przy ul. Wiązowskiej 57 w Józefowie. Może zamieszkała tam po śmierci męża (w 1968 roku)? To dlaczego umarła w Warszawie?
Akt zgonu Zofii Basiewicz - https://zapodaj.net/b26779452f958.jpg.html
Później historia jest równie ciekawa. Najstarszy z rodzeństwa - Józef, w 1956 roku w Warszawie (nie wiem gdzie dokładnie) bierze za żonę Zofię Radzio urodzoną w 1938 roku w Głęboczycy (powiat miński, gmina Dobre). Następnie w nieznanym przeze mnie czasie Józef i Zofia wyjeżdżają do Człopy (powiat wałecki) praktycznie nie utrzymując kontaktu z rodziną. Józef zmarł w 2001 roku, Zofia w 2017.
Szczególnie zastanawia mnie rodzina Zofii, ponieważ z relacji rodziny (choć nikt nie był pewien na 100%) miała 7 sióstr.
Pozdrawiam
Karol
A to czasem nie są Twoi?
Cmentarz parafialny w Józefowie koło Otwocka:
https://www.parafiajozefow.pl/groby/s-c-03-04/
lub w wyszukiwarkę pod adresem: https://www.parafiajozefow.pl/cmentarz/
wpisz nazwisko Basiewicz.
Pomylona jest data urodzin Michała ale spójrz na zdjęcia i z nich wynika, że Michał urodził się w 1906 roku.
Pozdrawiam,
Wiesław_F
Ostatnio zmieniony sob 15 sie 2020, 14:38 przez Wiesław_F, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
[Temat zamknięty]
Ostatnio zmieniony wt 28 mar 2023, 18:38 przez Basiewicz_Karol, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
Karolu,
w przenosinach pod Warszawę nie widzę żadnej sensacji.
Dużo ludzi tak robiło. Było łatwiej o mieszkanie, było na pewno taniej a dojazd pociągiem na tej trasie nigdy nie był uciążliwy.
A może ktoś ze znajomych zaproponował im takie mieszkanie.
A co do śmierci Zofii na pewno ma rację teoria, że trafiła do któregoś ze szpitali praskich i tam po prostu zmarła. Osoby mieszkające w miejscowościach podwarszawskich bardzo często trafiały do szpitali w Warszawie.
Wiesław_F
w przenosinach pod Warszawę nie widzę żadnej sensacji.
Dużo ludzi tak robiło. Było łatwiej o mieszkanie, było na pewno taniej a dojazd pociągiem na tej trasie nigdy nie był uciążliwy.
A może ktoś ze znajomych zaproponował im takie mieszkanie.
A co do śmierci Zofii na pewno ma rację teoria, że trafiła do któregoś ze szpitali praskich i tam po prostu zmarła. Osoby mieszkające w miejscowościach podwarszawskich bardzo często trafiały do szpitali w Warszawie.
Wiesław_F
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
"W Genetyce jest akt ślubu Stanisława i Franciszki"
Znasz rok ślubu i nr aktu - napisz maila do Archiwum Diecezjalnego Warszawsko-Praskiego i poproś o skan tego dokumentu (koszt 5 zł). Bardzo miła i szybka odpowiedź (korzystałam).
Bożena
Znasz rok ślubu i nr aktu - napisz maila do Archiwum Diecezjalnego Warszawsko-Praskiego i poproś o skan tego dokumentu (koszt 5 zł). Bardzo miła i szybka odpowiedź (korzystałam).
Bożena
Bożena
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
[Temat zamknięty]
Ostatnio zmieniony wt 28 mar 2023, 18:39 przez Basiewicz_Karol, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Podsumowanie
[Temat zamknięty]
Ostatnio zmieniony wt 28 mar 2023, 18:39 przez Basiewicz_Karol, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Podsumowanie i niepewności
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 15:29 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Basiewicz_Karol

- Posty: 527
- Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 22:05
Podsumowanie i niepewności
Janko,
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa! Genealogią rodziny zajmuję się dwa lata, ale dopiero tegoroczna pandemia pozwoliła mi poświęcić na to więcej czasu.
Używając określeń z twoich stron moi przodkowie to ewidentnie "ptoki"
To słowo w pełni oddaje naturę historii, którą opisałem oraz dalszych losów mojej rodziny.
Jeśli ustalę coś istotnego w tym temacie oczywiście opiszę ją na forum.
Pozdrawiam,
Karol
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa! Genealogią rodziny zajmuję się dwa lata, ale dopiero tegoroczna pandemia pozwoliła mi poświęcić na to więcej czasu.
Używając określeń z twoich stron moi przodkowie to ewidentnie "ptoki"
Jeśli ustalę coś istotnego w tym temacie oczywiście opiszę ją na forum.
Pozdrawiam,
Karol
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ew. mogli coś wiedzieć o przemytnikach, o niewolnictwie, etc - bo to było i przed I wojną i przed II wojną
Chocimska 5 - syndykat w bliskim sąsiedztwie
ale palcem na wodzie
a..linkuj bezpośrednio do wolnych serwisów, bez zapodajów
Chocimska 5 - syndykat w bliskim sąsiedztwie
ale palcem na wodzie
a..linkuj bezpośrednio do wolnych serwisów, bez zapodajów
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz