Strona 2 z 3
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 11 lip 2020, 11:18
autor: magda_lena
Basiewicz_Karol pisze:
...
Z aktu zgonu Zofii Basiewicz (żony Michała) wynika, że przed śmiercią (w 1987 roku) mieszkała przy ul. Wiązowskiej 57 w Józefowie. Może zamieszkała tam po śmierci męża (w 1968 roku)? To dlaczego umarła w Warszawie?
Akt zgonu Zofii Basiewicz -
https://zapodaj.net/b26779452f958.jpg.html
...
Pozdrawiam
Karol
Najprostsza odpowiedź jaka się nasuwa: przebywała z jakiś przyczyn (zapewne zdrowotnych) w szpitalu w Warszawie i tamże umarła.
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 11 lip 2020, 12:10
autor: Basiewicz_Karol
Włodku, Magdo,
Dziękuję za radę!
Pozdrawiam,
Karol
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 11 lip 2020, 17:21
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Magdalena ma oczywiście rację co do zgonu w 1987 - najprawdopodobniej szpital (praski/przemienienia?) to ew. karta zgonu (odcinek przechowywany na cmentarzu) może potwierdzić.
Gdy będziesz miał kopie (nie odpis!) AU 51/1933 z USc par. r-k Św. Michała Archanioła Warszawa-Mokotów możesz sprawdzić adres w
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-5607.phtml
czy przez przypadek księga się nie zachowała
ew. w APW (może coś doszło i w wątku o dopływach do archiwum nie ma informacji)
Józefów to raczej w APW O Otwock będzie (tzn księgi i inna ewidencja)
ja cały czas w kierunku: może ten Józefów nie był najlepszym miejscem do mieszkania (jak wiele miejsc w Józefowie) street view nie rozwieje jak było parę dekad temu (przebudowa albo w ogóle nowy dom może być)
a dlaczego daleko?
jakieś 5 mln mieszkań ("lokali") wtedy brakowało. Mimo, że ludzi ubyło kilkanaście milionów to "mieszkań" więcej ubyło. Były "nowe" - ale daleko.
PS Napisz do mnie (patrz stopka)
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: ndz 12 lip 2020, 00:21
autor: Krzysiek60
Szanowni Państwo,
w temacie przeprowadzki na drugi koniec Polski chciałem poprosić o wyrażenie Państwa opinii w sprawie zadziwiającej, moim skromnym zdaniem, wędrówki moich własnych prapradziadów z Bydgoszczy (Bromberg) w Państwie Pruskim do Kongresówki w świętokrzyskie ok. roku 1846.
Wydawać by się przecież mogło, że we wspomnianym okresie zdecydowanie łatwiej było o pracę w zaborze pruskim niż na ubogiej choć pięknej ziemi kieleckiej. Metryki urodzin kolejnych dzieci moich prapradziadów nie wnoszą nic szczególnego w kwestii wykonywanego zawodu, który mógłby jakoś wytłumaczyć tak odległe przenosiny niemal zaraz po ślubie. Oboje noszą niemiecko brzmiące nazwiska: Wilhelm Wartenberg i Karolina Ristau. Ślub wzięli jako ewangelicy w Bydgoszczy, a przy chrzcie własnych dzieci podają się już za katolików. Jednego ze świadków odnalazłem w tej samej okolicy jako sukiennika z Bydgoszczy co może sugerować, że nie tylko moi prapradziadowie podejmowali taką decyzję. Przychodzi mi też na myśl możliwość przyspieszonego wyjazdu - może wręcz ucieczki - przed nieznanymi mi faktami z ich życia. Kierunek wędrówki , pewnie brak jakiś zasobów na starcie dorosłego życia i wybór miejsca do osiedlenia się w okolicach Kazimierzy Wielkiej i Drożejewic wydaje mi się dość zaskakujący. Ale być może się mylę i Państwa spostrzeżenia przyjmę z wdzięcznością. Może zetknęliście się już z podobnymi przypadkami.
Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: ndz 12 lip 2020, 11:01
autor: Sroczyński_Włodzimierz
w latach 40 (1846-7-8) w Prusiech był taki kryzys żywnościowy, że ludzie z głodu umierali. "Zamieszki" (delikatnie mówiąc)..no może pobudzane trochę z zewnątrz, ale..
ubogiej? może...ale jeść było co, no i wycena aktywów znacznie niższa (czasem wręcz 1:10 tzn można było "sprzedać tam" i "kupić tu" areał dający dziesięć razy większe plony - bez wnikania co "sprzedać i kupić znaczyło).
Podatki etc
czyli jak przez wiele wieków - do Polski za chlebem "Niemcy" ciągnęli. Może nie najbiedniejsze warstwy, fakt.
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 13:32
autor: Basiewicz_Karol
[Temat zamknięty]
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 14:31
autor: Wiesław_F
Basiewicz_Karol pisze:Dla przejrzystości napiszę to w skrócie tutaj
Mój pradziadek Michał Basiewicz urodzony w Zalesiu (powiat kozienicki) z nieznanego mi powodu wyjeżdża do Warszawy i tam 20 listopada 1932 roku w parafii Św. Michała Archanioła na Mokotowie, w nieistniejącym obecnie koście pw. Najświętszej Maryi Panny, bierze za żonę Zofię Kowalczyk. Według metryki oboje mieszkali przy ul. Chocimskiej 11.
Świadectwo ślubu z 1956 roku -
https://zapodaj.net/c86fa853f6679.jpg.html
Metryka ślubu Michała i Zofii -
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 256&y=1272
W Warszawie rodzi się ich pierwszy syn, a mój dziadek - Józef Basiewicz, urodzony w styczniu 1933 roku. Niestety w akcie urodzenia za miejsce narodzin wpisana jest po prostu Warszawa, bez dokładnego sprecyzowania. Józef został ochrzczony w tym samym kościele, w którym ślub wzięli jego rodzice.
Świadectwo urodzenia i chrztu -
https://zapodaj.net/cb3bf8ae390dc.jpg.html
Słusznie zauważyłeś Włodku, że Michał i Zofia Basiewicze musieli wyprowadzić się z Warszawy do Józefowa w przeciągu 3 lat od narodzin pierwszego syna, ponieważ drugi syn - Tadeusz, urodził się w 1936 roku w Józefowie (powiat otwocki). Tam też narodziła się reszta rodzeństwa - Stanisław w 1946 roku oraz Jan w 1950 roku.
Daleka rodzina odnalazła dokument (link poniżej) który poświadcza, że cała rodzina (Michał, Zofia i synowie) najmowali mieszkanie w Józefowie przy ul. Reymonta 9 w dzielnicy Rycice. Nie ma na nim daty jego wydania, ale można domniemać, że powstał po 1950 roku (skoro jest tam najmłodszy z rodzeństwa).
https://zapodaj.net/6d6c0854ab9de.jpg.html
https://zapodaj.net/e1965cff31e5b.jpg.html
Z aktu zgonu Zofii Basiewicz (żony Michała) wynika, że przed śmiercią (w 1987 roku) mieszkała przy ul. Wiązowskiej 57 w Józefowie. Może zamieszkała tam po śmierci męża (w 1968 roku)? To dlaczego umarła w Warszawie?
Akt zgonu Zofii Basiewicz -
https://zapodaj.net/b26779452f958.jpg.html
Później historia jest równie ciekawa. Najstarszy z rodzeństwa - Józef, w 1956 roku w Warszawie (nie wiem gdzie dokładnie) bierze za żonę Zofię Radzio urodzoną w 1938 roku w Głęboczycy (powiat miński, gmina Dobre). Następnie w nieznanym przeze mnie czasie Józef i Zofia wyjeżdżają do Człopy (powiat wałecki) praktycznie nie utrzymując kontaktu z rodziną. Józef zmarł w 2001 roku, Zofia w 2017.
Szczególnie zastanawia mnie rodzina Zofii, ponieważ z relacji rodziny (choć nikt nie był pewien na 100%) miała 7 sióstr.
Pozdrawiam
Karol
Witam,
A to czasem nie są Twoi?
Cmentarz parafialny w Józefowie koło Otwocka:
https://www.parafiajozefow.pl/groby/s-c-03-04/
lub w wyszukiwarkę pod adresem:
https://www.parafiajozefow.pl/cmentarz/
wpisz nazwisko Basiewicz.
Pomylona jest data urodzin Michała ale spójrz na zdjęcia i z nich wynika, że Michał urodził się w 1906 roku.
Pozdrawiam,
Wiesław_F
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 14:37
autor: Basiewicz_Karol
[Temat zamknięty]
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 15:01
autor: Wiesław_F
Karolu,
w przenosinach pod Warszawę nie widzę żadnej sensacji.
Dużo ludzi tak robiło. Było łatwiej o mieszkanie, było na pewno taniej a dojazd pociągiem na tej trasie nigdy nie był uciążliwy.
A może ktoś ze znajomych zaproponował im takie mieszkanie.
A co do śmierci Zofii na pewno ma rację teoria, że trafiła do któregoś ze szpitali praskich i tam po prostu zmarła. Osoby mieszkające w miejscowościach podwarszawskich bardzo często trafiały do szpitali w Warszawie.
Wiesław_F
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 15:04
autor: puszek
"W Genetyce jest akt ślubu Stanisława i Franciszki"
Znasz rok ślubu i nr aktu - napisz maila do Archiwum Diecezjalnego Warszawsko-Praskiego i poproś o skan tego dokumentu (koszt 5 zł). Bardzo miła i szybka odpowiedź (korzystałam).
Bożena
Re: Wyprowadzka na drugi koniec Polski
: sob 15 sie 2020, 15:16
autor: Basiewicz_Karol
[Temat zamknięty]
Podsumowanie
: sob 22 sie 2020, 16:13
autor: Basiewicz_Karol
[Temat zamknięty]
Podsumowanie i niepewności
: sob 22 sie 2020, 17:15
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę
Podsumowanie i niepewności
: sob 22 sie 2020, 18:12
autor: Basiewicz_Karol
Janko,
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa! Genealogią rodziny zajmuję się dwa lata, ale dopiero tegoroczna pandemia pozwoliła mi poświęcić na to więcej czasu.
Używając określeń z twoich stron moi przodkowie to ewidentnie "ptoki"

To słowo w pełni oddaje naturę historii, którą opisałem oraz dalszych losów mojej rodziny.
Jeśli ustalę coś istotnego w tym temacie oczywiście opiszę ją na forum.
Pozdrawiam,
Karol
: sob 22 sie 2020, 18:15
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ew. mogli coś wiedzieć o przemytnikach, o niewolnictwie, etc - bo to było i przed I wojną i przed II wojną
Chocimska 5 - syndykat w bliskim sąsiedztwie
ale palcem na wodzie
a..linkuj bezpośrednio do wolnych serwisów, bez zapodajów