Strona 2 z 2

: pn 18 cze 2007, 18:11
autor: przeski
Część genealogów rodzinnych w Stanach nie wie nic lub bardzo mało o historii Polski. Dla nich wpis miejca urodzenia Niemcy czy Prusy oznacza, że ich przodkowie pochodzili z Niemiec.
Są oczywiście ci bardziej oświecenii, którzy wiedzą o rozbiorach i zmieniających się granicach.
Odnośnie nazw miejscowości i religii w tym konkretnym wypadku, to uważam, że osoba poszukująca wie w tym momencie wystarczająco wiele aby rozpocząć poszukiwania.
Gdybym był Tadeuszem Wysockim to bym się tak bardzo nie przejmował
brakiem stuprocentowej pewności.
No ale to tylko moja opinia.
Pozdrawiam
Przemek Kisielewski

: pn 18 cze 2007, 21:04
autor: Tadeusz_Wysocki
"Drodzy Panowie oficerowie, kończymy ten wątek" ;)
Stasiu, Adamie i Przemku, dziękuję za cenne uwagi, widać, że macie tutaj ogromne doświadczenie, rzeczywiście ten temat nadaje się na wieloksięgę zachowań ludzi wobec historii, a może Historii wobec ludzi, straszliwie miotało milionami rodzin w ten naszej części Europy, a wątku Amerykanów głębiej tu nie poruszę, przez dobrych kilka lat obserwuję na ich genforach, że wielu jest zaskoczonych, iż ziemie ich przodków podane w zachowanych w USA dokumentach jako Russia/Prussia-Germany/Austria-Hungary to była Polska, dumna Polska, walcząca w powstaniach, tylko rozdarta między sąsiadów (...psy zająca zjadły), ale nie tragizujmy, tam na tym amerykańskim genforum jest wielu ogromnie serdecznych ludzi, cierpliwie pomagającym i tłumaczącym tę Historię swoim rodakom, siadam do odpowiedzi Pani O"Neill, locuta finita, zabieram się za następnego potrzebującego z USA, za Wasze dobre serce i pomoc jeszcze raz dziękuję,
Tadeusz
http://www.narodowa.pl