Badanie poprawności zapisu wieku w księgach zgonów

Realizowane i pożądane inicjatywy genealogiczne

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen

Awatar użytkownika
tyburski

Członek PTG
Adept
Posty: 237
Rejestracja: wt 27 cze 2006, 23:54
Lokalizacja: Juszkowo

Post autor: tyburski »

Z moich doświadczeń wynika, że dokładność wieku zgonu zależy także od osoby zgłaszającej zgon. Jeśli zgłaszał małżonek lub rodzić, to bardziej prawdziwy, jeśli dziecko lub krewny to mniej,a jeśli sąsiad to najczęściej mocno odbiegający od rzeczywistości. Poprawność zależy także od od parafii i wpisującego. Gdy podstawą wpisu była kwerenda księgi, to najczęściej wiek prawdziwy, gdy tylko zeznanie zgłaszającego to wiek wątpliwy. W jednostkowych przypadkach problemem może być także błąd w księgach urodzin.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

diabolito pisze:Temat niewątpliwie interesujący ale niestety statystycznie ......

Zmiennymi (widzę tu 2 zmienne) mającymi istotny wpływ na wynik są:
1. Mobilność mieszkańców parafii
2. Ksiądz prowadzący księgi

Ad. 1.
O ile bowiem wiek zmarłego mieszkańca w parafii w której się również urodził jest możliwy do zweryfikowania zarówno przez nas jak i przez księdza spisującego akt, to w przypadku mieszkańców często zmieniających miejsce zamieszkania:
a. Chyba większość z nas zauważa, iż czym starsza osoba w akcie tym rozbieżność między wiekiem rzeczywistym a tym wpisanym do metryki może (ale nie musi) być większa
b. Chcąc przeprowadzić nasze badania należałoby dotrzeć do aktu urodzenie/chrztu – a to może okazać się niemożliwe (zwłaszcza przy dużej mobilności).
Czy zatem należy wykluczyć akta tych osób z naszych badań? Czy też zrezygnować z badania całej parafii?"


Zbadać, nie wykluczać. Kwestia nakładów. Pozostaną nieliczne, których się nie uda do zakończenia projektu.


Ad. 2
Tu też pewnie wiele osób ma własne doświadczenia dotyczące konkretnych księży z parafii.
a. Kapłani zupełnie nie przywiązujący wagi do właściwego wieku zmarłego i wpisujący lata podane przez świadków

to jest właściwe postępowanie -przyjąć co stawający do AZ zgłasza a "bardziej właściwe" pomóc by zgłosił oparte na źródle dostępnym dla spisującego:) konstrukt ASC to przewiduje

b. Kapłani weryfikujący te dane z aktami urodzenia. Jestem w stanie wskazać parafie, gdzie księża to robili, bo wiek z aktów zgonu ZAWSZE zgadzał się z aktem urodzenia.

super - zapraszam do udziału

[...]
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Grodas

Sympatyk
Posty: 52
Rejestracja: śr 20 lis 2013, 19:12
Lokalizacja: Łapy

Post autor: Grodas »

Witam,
tego typu prace odnośnie wieku zmarłych były już podejmowane.

Co więcej, jest wiele publikacji na temat wieku jako takiego i świadomości ówczesnych o tym ile mają lat. Zasadniczo część takich badań prowadzi się też na spisach ludności (występowanie skupień wieku wokół 0 i 5, czyli lat 40, lat 45, lat 20, lat 25 itp).

Konkluzja jest taka, że w ogólnym rozrachunku gdzieś do końca XIX wieku nasi przodkowie nie wiedzieli do końca ile mieli lat, a tym bardziej ile mieli rodzice czy sąsiedzi.

Pozdrawiam, Dobrzyński Jakub
Pozdrawiam, Dobrzyński Jakub
henryk22

Sympatyk
Posty: 258
Rejestracja: pt 17 lis 2017, 09:34

Post autor: henryk22 »

Nieścisły wiek w aktach zgonu zdarzał się często nawet w XX w. Dopiero po II wojnie zaczęto w spisywaniu aktów zgonu sprawdzać datę urodzenia na podstawie dokumentów.

Henryk
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inicjatywy genealogiczne”