23andme Anastazja odkrywa swoje korzenie...ciąg dalszy.

Genealogia genetyczna, badanie DNA

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ale Ty twierdziłeś co innego
nie, że (gdy sąd dopuści/matka się zgodzi na badanie) można zaprzeczyć biologicznemu ojcostwu używając m.in. "badań DNA" a, że badania DNA służą "orzekaniu przez sądy ojcostwa" (jest zgodność- jest ojcem"
Nie, nie służą.
Ani w Polsce, ani gdzie indzie biologia nie oznacza ojcostwa.
Choć może być (jak i np dowód przebywania stale tysiące kilometrów dalej) do zaprzeczenia ojcostwa, zabójstwo i wielu innych rzeczy:)


zresztą sądy mogą wiele rzeczy..czasem dziwnych (case Y-12 na ISLANDII! jako dowód na zgodność materiału - skazanie chyba za morderstwo) ale to była jedna z poszlak
DNA śledczo nie procesowo bardziej użyte..i łącznie z "papierową genealogią"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
domislaw

Nieaktywny
Posty: 263
Rejestracja: pt 05 mar 2010, 15:55

Post autor: domislaw »

I co z tego? Sąd orzeka biorąc pod uwagę wyniki badań DNA i kropka.

Pozdrowienia,
Krzysio
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

haha on ukradł jemu ukradli

DNA było zamieszane:)

tak - oczywiście, masz rację, idąc tym tropem systemy prawne uznają biologiczne pokrewieństwo, nie liczą się związki rodzinne, DNA wszak ma wartość dowodową
ale przy jakiej okazji i czego to dowód? a co za różnica:)
a genealogia papierowa jak się z rozumieniem autosomala kłóci - to tym gorzej dla papierów i pra.. musiała się puścić, bo inaczej się nie zepnie, a to oczywiste, że często się zdarzało bo przeca są wynik twarde że dziś w UKeju naście czy dziesiąt % ojców wychowuje co najmniej jedno nieswoje bez świadomości tego, więc w XVIII w RON nie mogło być inaczej:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
domislaw

Nieaktywny
Posty: 263
Rejestracja: pt 05 mar 2010, 15:55

Post autor: domislaw »

:)
expat

Sympatyk
Posty: 70
Rejestracja: wt 07 sty 2020, 00:09
Lokalizacja: Toronto, Kanada

Post autor: expat »

Podzielam w większości ‘Łucja’ pogląd. Poza tym uważam, że 23andMe ‘ethnicity’ oszacowania są oparte na dobrych DNA próbkach. Chociaż wiarygodność tych próbek jest niewiadoma i będzie zawsze poddawana w wątpliwość to uważam, że są dostatecznie dobre do tego zastosowania. Jednak 23andMe idziesz dalej w tych oszacowaniach. Mówi nam z jakich regionów Polski, Czech czy Węgier nasi przodkowie pochodzili. Nie sądzę i nie mogę sobie wyobrazić jak to może być oparte na DNA i to co oni podają jest śmieszne. Nie sądzę, że jakikolwiek lepszy algorytm może to poprawić bo to chodzi o dane, nie algorytm. Te szczegółowe oszacowania są oparte na informacji udostępnionej przez samych użytkowników o ich dziadkach. To jest to o co 23andMe się pyta i to jest tylko to co oni wiedzą o swoich użytkownikach w tym zakresie. W 23andMe nie ma możliwości wprowadzenia własnego genealogicznego drzewa więc nie wiedzą nic poza tym. Informacja o dziadkach nie jest dostatecznie wystarczająca do tego celu. W pierwszej połowie XX wieku mieszkańcy wsi masowo przenosili się do miast, to jest dużych miast. Widzę to w swoich własnych szczegółowych 23andMe oszacowaniach i Anastazji (Praga, Budapeszt, Warszawa czy Kraków). Czy 23andMe wie o jakiś inny miastach w Polsce, Czechach czy Węgrach??? Moja rodzina jest w wielkiej większości z Lubelszczyzny plus dwie odległe, bliżej nieokreślone, niemieckie gałęzie. Jest również jedna, tak samo odległa, Podkarpacka gałęź. Mam na to dane sięgające tak daleko jak autosomal DNA testy sięgają i 23andMe analizuje tylko autosomal DNA. 23andMe mówi mi oczywiście, że moi przodkowie są w większości z Mazowsza i Małopolski bo tam jest Warszawa czy Kraków. DNA testy są użyteczne ale nie powinno się na nich bezkrytycznie polegać. Jako ciekawostkę mogę podać, że 23andMe określiło moją mtDNA haplogupę jako A2e co znaczy, że moja matczyna protoplastka była Amerykańską Indianką!? Mogę sobie wyobrazić Tatarkę, Mongołkę, czy nawet Chinkę (z wielką trudnością), ale nie mogę sobie wyobrazić w żaden sposób amerykańskiej Indianki na Lubelszczyźnie w tamtych czasach.

Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a dlaczego nie w drugą stronę?
skąd dominacja właśnie "amerykanskiego" myślenia "pra przyjechała z..."
A2e nie może oznaczać, że potomkini pra skolonizowała Amerykę?
R1b ...nie może oznaczać potomek przodka skolonizował Brytów
musi być "a skąd przyjechali tu i osiedli dzikość"?
bo mityczna pustka? bo...?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
expat

Sympatyk
Posty: 70
Rejestracja: wt 07 sty 2020, 00:09
Lokalizacja: Toronto, Kanada

Post autor: expat »

O! To nowa teoria pochodzenia haplogrupy A. Jak znajdzie ona jakieś szersze uznanie to może ją przyjmę. Jest bardzo mało znanych przypadków występowania haplogrupy A nie tylko w Polsce ale i w całej Europie.

„Full mtDNA” test na FTDNA określa moją haplogrupę jako A-T152C!, nawet nie A2 a co mówić A2e. Rezultaty z https://dna.jameslick.com/ kalkulatora na moich 23andMe danych zgadzaj się z FTDNA. Pracownicy 23andMe prawdopodobnie nie wiedzieli bardzo jak określić moją mtDNA haplogrupę ale tak jak ty zauważyli gdzie mieszkam i zrobili ze mnie Amerykanina.

Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ale tak pierwotnie to Assyryjka?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
expat

Sympatyk
Posty: 70
Rejestracja: wt 07 sty 2020, 00:09
Lokalizacja: Toronto, Kanada

Post autor: expat »

Nie. To Ewa. Ta co zerwała jabłko z drzewa.
Krzysztof
Pozdrawiam
Krzysztof
ODPOWIEDZ

Wróć do „Genealogia genetyczna”