Re: Płonie archiwum miejskie w Krakowie
: ndz 07 lut 2021, 17:31
Ze sprawozdania Archiwum Narodowego w Krakowie za 2019 r.:
"Zaległości w przejmowaniu materiałów archiwalnych: (...) Urząd Miasta Krakowa (UMK) – 1061,95 mb (kontrola przeniesiona została na 2020 r. i wówczas zostanie zweryfikowana ilość nawisu)".
Wg sprawozdania NDAP za 2019 r. w zasobie archiwów państwowych pozostawało ok. 357 km materiałów archiwalnych, poza tym archiwa te nadzorowały ok. 666 km materiałów archiwalnych w archiwach ponad 10 tys. instytucji publicznych.
Gigantyczny nawis archiwalny to zmora polskich archiwów państwowych i wielkie zagrożenie dla dziedzictwa narodowego. Warto o tym pamietać nie tylko wtedy, gdy unosi się on (dosłownie) "z dymem pożarów". Często w ramach akcji typu "archiwa społeczne" digitalizuje się makulaturę (dosłownie, np. wycinki ze współczesnych gazet), i nie chce pamiętać, że w archiwach instytucji publicznych, nieraz w bardzo złych warunkach, przechowywanych jest mnóstwo cennych i bezcennych dokumentów, liczących sobie nawet setki lat (np. dokumenty staropolskie w zbiorach dokumentów ksiąg hipotecznych w sądach rejonowych).
O nowym budynku archiwum Urzędu Miasta Krakowa pisano: "Instalacje pozwolą na bezpieczne i zgodnie z przepisami przechowywanie prawie 35 tys. metrów bieżących akt".
https://www.krakow.pl/aktualnosci/22070 ... zczen.html
Wyszło jak zwykle...
Andrzej Marek Nowik
https://www.youtube.com/channel/UC7PzXR ... OVrarh--5g
"Zaległości w przejmowaniu materiałów archiwalnych: (...) Urząd Miasta Krakowa (UMK) – 1061,95 mb (kontrola przeniesiona została na 2020 r. i wówczas zostanie zweryfikowana ilość nawisu)".
Wg sprawozdania NDAP za 2019 r. w zasobie archiwów państwowych pozostawało ok. 357 km materiałów archiwalnych, poza tym archiwa te nadzorowały ok. 666 km materiałów archiwalnych w archiwach ponad 10 tys. instytucji publicznych.
Gigantyczny nawis archiwalny to zmora polskich archiwów państwowych i wielkie zagrożenie dla dziedzictwa narodowego. Warto o tym pamietać nie tylko wtedy, gdy unosi się on (dosłownie) "z dymem pożarów". Często w ramach akcji typu "archiwa społeczne" digitalizuje się makulaturę (dosłownie, np. wycinki ze współczesnych gazet), i nie chce pamiętać, że w archiwach instytucji publicznych, nieraz w bardzo złych warunkach, przechowywanych jest mnóstwo cennych i bezcennych dokumentów, liczących sobie nawet setki lat (np. dokumenty staropolskie w zbiorach dokumentów ksiąg hipotecznych w sądach rejonowych).
O nowym budynku archiwum Urzędu Miasta Krakowa pisano: "Instalacje pozwolą na bezpieczne i zgodnie z przepisami przechowywanie prawie 35 tys. metrów bieżących akt".
https://www.krakow.pl/aktualnosci/22070 ... zczen.html
Wyszło jak zwykle...
Andrzej Marek Nowik
https://www.youtube.com/channel/UC7PzXR ... OVrarh--5g